Eva Rich zdradza hollywoodzki przepis na smukłą sylwetkę
Eva Rich zyskała rozpoznawalność jako Żona Hollywood, później dostała ofertę wystąpienia w programie Agent-Gwiazdy, którą zresztą przyjęła.
Zobacz: Eva Rich o kolejnym sezonie Żon Hollywood
Jak większość gwiazd, Eva dba o swoją sylwetkę. Jakie są jej sekrety?
Staram się nie jeść dużo chleba czy ziemniaków. Jem dużo sałat i warzyw, mięso nie codziennie, dużo ćwiczę, bo to jest najważniejsze. Żeby trenować, żeby to spalać wszystko – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.
W diecie Evy królują ryby w postaci sushi.
Dla mnie ważne jest to, aby zdrowo i naturalnie się odżywiać, żeby był dobry balans, żeby nie było za dużo ani jednego, ani drugiego. Myślę, że ogólnie w życiu balans, trenowanie, z jedzeniem, z życiem, ze szczęściem, ze wszystkim powinien być zachowany. Tęsknię bardziej za słonym jedzeniem niż słodkim, za schabowym czy za pierogami – dodaje.
Zobacz: DIETA 3 GODZIN – DLACZEGO WARTO JĄ WPROWADZIĆ?
Zgodzicie się z nią?


Dokładnie tak jest 😊 Nie ma nic za darmo….
[b]gość, 12-06-16, 08:50 napisał(a):[/b]kto jeszcze je w Polsce schabowe?duzo osob je schabowe. wystarczy zrobic mieso i do tego salatke. bez dodatkow. przynajmniej ja tak jem. to takie dziwne,ze ludzie jedza mieso?
kto jeszcze je w Polsce schabowe?
[b]gość, 12-06-16, 08:50 napisał(a):[/b]kto jeszcze je w Polsce schabowe?ja nie jem wieprzowiny, ale chyba większość osob, które jadają wieprzowinę je schaboszczaki.
[b]gość, 11-06-16, 13:44 napisał(a):[/b]70% dieta, 30% trening.60 procent sport, 40% wóda … 100% gwarancji
[b]gość, 11-06-16, 19:57 napisał(a):[/b]Nie moge już czytać i słuchać tych bzdur, że od ziemniaków i chleba sie tyje. Człowiek potrzebuje węglowodanów, tym bardziej kiedy ćwiczy. Najgorsze są te samozwańcze specjalistki od diet i ćwiczeń. Bo one tak robią i myślą, że wszyscy też powinniWszystko można a nawet trzeba jeść kwestia porcji i nic wiecej
[b]gość, 11-06-16, 08:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 08:23 napisał(a):[/b]U mnie najlepsza dieta to brak czasu na jedzenie. Wiecznie coś. Gdyby nie praca to pewnie wcale bym nie jadła. Bo tak to o 10 regularnie jem śniadanie. A potem jak się uda. Czyli nieregularnie, niezdrowo i zbyt rzadko….a wszystko przez to, że jestem sama jak palec z dwójką małych dzieci przy czym jedno ma 10 miesięcy, bo tatuś i mąż zawinął dupe za granicę żeby rzekomo zarabiać….i ani męża ani kasy, ale jest jedno dziewczyny: święty spokój :)hehe, dobry tekst!trzymaj sie i powodzenia! :)))[/quote]Trzymaj się kochana i powodzenia 🙂 ściskam :))
[b]gość, 11-06-16, 20:19 napisał(a):[/b]Maz jak byl mlodszy bardzo przystojny, pozwolila mu przytyc ? Sama pilnuje swojej figury moze chciala zeby stracil na atrakcyjnosciBez przesady, co to za teorie spiskowe. Może po prostu nie narzuca mu swojej diety i trybu życia i nie broni mu podjesc 😉
Maz jak byl mlodszy bardzo przystojny, pozwolila mu przytyc ? Sama pilnuje swojej figury moze chciala zeby stracil na atrakcyjnosci
Nie moge już czytać i słuchać tych bzdur, że od ziemniaków i chleba sie tyje. Człowiek potrzebuje węglowodanów, tym bardziej kiedy ćwiczy. Najgorsze są te samozwańcze specjalistki od diet i ćwiczeń. Bo one tak robią i myślą, że wszyscy też powinni
[b]gość, 11-06-16, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 13:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 13:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 10:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 10:37 napisał(a):[/b]najwazniejsz jest sport a nie dietaNieprawda bo tak samo ważne jest i jedno, i drugie.[/quote]Gowno prawda. Zapytajcie jakiegokolwiek trenera (nawet nie dietetyka) to wam powie Zd proporcje sa 20/80 gdzie 80 to dieta.[/quote]Najwazniejsza to jest dueta i zdrowe odzywianie sie potem zdrowe nawyki na koncu sport.Proste tak ze nawet tluk by pojal[/quote]Sranie w banie ja biegam codzinnie godzinę ibzadnej diety nie stosuje, a szczypla jestem bardzo;p[/quote]I kogo to obchodzi, że ty tak masz?? Myślisz że twój przypadek zmieni powszechnie uznawane zasady co do wyższości diety nad ćwiczeniami? Masz dobry metabolizm i nawet gdybyś nie biegała, to byłabyś szczupła. Ludzie, zrozumcie wreszcie, że każdy organizm jest inny. Nie wciskajcie na siłe innym swoich teorii! Jeśli ktoś ma nadwage i nie będzie jadł zdrowo, tylko ćwiczył, to nie schudnie i tyle w temacie
[b]gość, 11-06-16, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 13:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 13:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 10:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 10:37 napisał(a):[/b]najwazniejsz jest sport a nie dietaNieprawda bo tak samo ważne jest i jedno, i drugie.[/quote]Gowno prawda. Zapytajcie jakiegokolwiek trenera (nawet nie dietetyka) to wam powie Zd proporcje sa 20/80 gdzie 80 to dieta.[/quote]Najwazniejsza to jest dueta i zdrowe odzywianie sie potem zdrowe nawyki na koncu sport.Proste tak ze nawet tluk by pojal[/quote]Sranie w banie ja biegam codzinnie godzinę ibzadnej diety nie stosuje, a szczypla jestem bardzo;p[/quote]No dobrze, ale dla kazdego slowo dieta oznacza co innego. Jezeli na co dzien nie jesz tłusto, ani nie przesadzasz z cukrem, to nie ma co sie dziwic ze Ci dieta niepotrzebna. Dieta to nie znaczy niewiadomo co, marchewka i suchary… ale jak ktos np gotujac teaz sezonowa mloda kapuste doda do niej oprocz przypraw jakas kielbase boczek- to to juz jest tluste. Albo zywienie sie w fast foodach…
[b]gość, 11-06-16, 13:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 10:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 10:37 napisał(a):[/b]najwazniejsz jest sport a nie dietaNieprawda bo tak samo ważne jest i jedno, i drugie.[/quote]Gowno prawda. Zapytajcie jakiegokolwiek trenera (nawet nie dietetyka) to wam powie Zd proporcje sa 20/80 gdzie 80 to dieta.[/quote]Najwazniejsza to jest dueta i zdrowe odzywianie sie potem zdrowe nawyki na koncu sport.Proste tak ze nawet tluk by pojal
[b]gość, 11-06-16, 13:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 13:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 10:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 10:37 napisał(a):[/b]najwazniejsz jest sport a nie dietaNieprawda bo tak samo ważne jest i jedno, i drugie.[/quote]Gowno prawda. Zapytajcie jakiegokolwiek trenera (nawet nie dietetyka) to wam powie Zd proporcje sa 20/80 gdzie 80 to dieta.[/quote]Najwazniejsza to jest dueta i zdrowe odzywianie sie potem zdrowe nawyki na koncu sport.Proste tak ze nawet tluk by pojal[/quote]Sranie w banie ja biegam codzinnie godzinę ibzadnej diety nie stosuje, a szczypla jestem bardzo;p
70% dieta, 30% trening.
[b]gość, 11-06-16, 10:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 10:37 napisał(a):[/b]najwazniejsz jest sport a nie dietaNieprawda bo tak samo ważne jest i jedno, i drugie.[/quote]Gowno prawda. Zapytajcie jakiegokolwiek trenera (nawet nie dietetyka) to wam powie Zd proporcje sa 20/80 gdzie 80 to dieta.
Bo odpowiednia dieta to nie tylko mniej tkanki tłuszczowej w organizmie ale tez zdrowe włosy paznokcie skóra zęby itd. Same ćwiczenia nie pomogą jak sie będzie objadać niezdrowym fast foodem, a przy zdrowej diecie i ćwiczeniach i fast food od czasu do czasu nie zaszkodzi.
tra la la la liposukcje robi jak przyjdzie potrzeba
[b]gość, 11-06-16, 11:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 10:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 08:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 08:23 napisał(a):[/b]U mnie najlepsza dieta to brak czasu na jedzenie. Wiecznie coś. Gdyby nie praca to pewnie wcale bym nie jadła. Bo tak to o 10 regularnie jem śniadanie. A potem jak się uda. Czyli nieregularnie, niezdrowo i zbyt rzadko….a wszystko przez to, że jestem sama jak palec z dwójką małych dzieci przy czym jedno ma 10 miesięcy, bo tatuś i mąż zawinął dupe za granicę żeby rzekomo zarabiać….i ani męża ani kasy, ale jest jedno dziewczyny: święty spokój :)hehe, dobry tekst!trzymaj sie i powodzenia! :)))[/quote]trzeba było jechać z nimi, miejsce żony jest obok męża.[/quote]A miejsce męża i ojca jest przy żonie i dzieciach, to działa w obie strony, jakby nie było. Takie myślenie głupiej prawicowej kwoki, decyzja należy do pana i władcy, a kobieta ma się bezwzględnie dostosować i się poświęcać całe życie, bo w końcu był ślub, to ona musi, a jemu wolno wszystko.[/quote] Co mają do tego poglądy polityczne? ;o Prawica? Mega mnie to śmieszy wtrącanie wszędzie na siłe polityki xD
[b]gość, 11-06-16, 10:37 napisał(a):[/b]najwazniejsz jest sport a nie dietaNieprawda bo tak samo ważne jest i jedno, i drugie.
[b]gość, 11-06-16, 10:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 08:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 08:23 napisał(a):[/b]U mnie najlepsza dieta to brak czasu na jedzenie. Wiecznie coś. Gdyby nie praca to pewnie wcale bym nie jadła. Bo tak to o 10 regularnie jem śniadanie. A potem jak się uda. Czyli nieregularnie, niezdrowo i zbyt rzadko….a wszystko przez to, że jestem sama jak palec z dwójką małych dzieci przy czym jedno ma 10 miesięcy, bo tatuś i mąż zawinął dupe za granicę żeby rzekomo zarabiać….i ani męża ani kasy, ale jest jedno dziewczyny: święty spokój :)hehe, dobry tekst!trzymaj sie i powodzenia! :)))[/quote]trzeba było jechać z nimi, miejsce żony jest obok męża.[/quote]A miejsce męża i ojca jest przy żonie i dzieciach, to działa w obie strony, jakby nie było. Takie myślenie głupiej prawicowej kwoki, decyzja należy do pana i władcy, a kobieta ma się bezwzględnie dostosować i się poświęcać całe życie, bo w końcu był ślub, to ona musi, a jemu wolno wszystko.
[b]gość, 11-06-16, 08:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-16, 08:23 napisał(a):[/b]U mnie najlepsza dieta to brak czasu na jedzenie. Wiecznie coś. Gdyby nie praca to pewnie wcale bym nie jadła. Bo tak to o 10 regularnie jem śniadanie. A potem jak się uda. Czyli nieregularnie, niezdrowo i zbyt rzadko….a wszystko przez to, że jestem sama jak palec z dwójką małych dzieci przy czym jedno ma 10 miesięcy, bo tatuś i mąż zawinął dupe za granicę żeby rzekomo zarabiać….i ani męża ani kasy, ale jest jedno dziewczyny: święty spokój :)hehe, dobry tekst!trzymaj sie i powodzenia! :)))[/quote]trzeba było jechać z nimi, miejsce żony jest obok męża.
[b]gość, 11-06-16, 10:37 napisał(a):[/b]najwazniejsz jest sport a nie dietaA ja słyszałam od trenerki że właśnie dieta. A osobiście to uważam, że kombinacja powyższego.
Ja też uważam, że dieta.
najwazniejsz jest sport a nie dieta
Po co tęsknić za pierogami? Jak sie ćwiczy, to i pierogi można zjeść. Popadanie ze skrajności w skrajność nie jest dobre.
co jak co ale ona jest przepiękna 😀
[b]gość, 11-06-16, 08:23 napisał(a):[/b]U mnie najlepsza dieta to brak czasu na jedzenie. Wiecznie coś. Gdyby nie praca to pewnie wcale bym nie jadła. Bo tak to o 10 regularnie jem śniadanie. A potem jak się uda. Czyli nieregularnie, niezdrowo i zbyt rzadko….a wszystko przez to, że jestem sama jak palec z dwójką małych dzieci przy czym jedno ma 10 miesięcy, bo tatuś i mąż zawinął dupe za granicę żeby rzekomo zarabiać….i ani męża ani kasy, ale jest jedno dziewczyny: święty spokój :)hehe, dobry tekst!trzymaj sie i powodzenia! :)))
mnie zawsze na diecie nachodziło na fast foody, pizze. Nigdy na czekoladę. Później mi dietetyczna powiedziała, że to przez ograniczenie tłuszczy, za mało jadłam. Dodałam więcej awokado i orzechów i jest ok. Ale teraz waga znowu stoi 🙁
U mnie najlepsza dieta to brak czasu na jedzenie. Wiecznie coś. Gdyby nie praca to pewnie wcale bym nie jadła. Bo tak to o 10 regularnie jem śniadanie. A potem jak się uda. Czyli nieregularnie, niezdrowo i zbyt rzadko….a wszystko przez to, że jestem sama jak palec z dwójką małych dzieci przy czym jedno ma 10 miesięcy, bo tatuś i mąż zawinął dupe za granicę żeby rzekomo zarabiać….i ani męża ani kasy, ale jest jedno dziewczyny: święty spokój 🙂
Teraz ryby są niezdrowe. Polecam wszystkim dokument na YT o toksycznych rybach.
Fajna babeczka 🙂 Osiągneła wszystko co najwazniejsze w zyciu 🙂 Pozdrawiam 🙂
jak się człowiek głodzi, to tęskni za konkretnym słonym jedzeniem, a nie za słodyczami, znam ten problem z doświadczenia
Wpierdziela addeerraall
Warzywa i cwiczenia…. Co to za zycie 😉
Nie no lepsze hamburgery snikersy i cipeski