Fala żalu po śmierci Edwarda Lubaszenki. Gwiazdy żegnają legendę

Edward Linde-Lubaszenko nie żyje, fot. KAPIF Edward Linde-Lubaszenko nie żyje, fot. KAPIF

Jedno krótkie zdanie syna wystarczyło, by środowisko artystyczne wstrzymało oddech. Po informacji o śmierci Edwarda Linde-Lubaszenki media społecznościowe zalała fala emocjonalnych pożegnań. Aktorzy, reżyserzy i instytucje kultury wspominają nie tylko wybitnego artystę, ale też człowieka, który odcisnął trwały ślad na polskim teatrze i kinie.

Kim był Edward Linde-Lubaszenko? Ikona sceny i mistrz dla pokoleń

Edward Linde‑Lubaszenko przez dekady pozostawał jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny artystycznej. Urodzony w 1939 roku, początkowo planował zupełnie inną drogę zawodową – studiował medycynę we Wrocławiu. To właśnie tam, równolegle z nauką, odkrył w sobie pasję do teatru, która ostatecznie zadecydowała o jego życiu.

Zadebiutował w latach 60., a jego kariera nabrała tempa wraz z występami na deskach Starego Teatru w Krakowie, z którym był związany przez ponad 30 lat. Na scenie mierzył się z klasyką, od Kafki po Wyspiańskiego, a jego role zapamiętano jako intensywne, niejednoznaczne i niezwykle ludzkie.

Szerokiej publiczności znany był także z kina i telewizji. Występował w kultowych produkcjach, takich jak “Psy”, “Sztos”, “Poranek kojota” czy “Chłopaki nie płaczą”, gdzie często kradł sceny jednym spojrzeniem lub krótką, zapadającą w pamięć kwestią. Równolegle był pedagogiem, wykładał w PWST, pełnił funkcje akademickie i wychował całe pokolenia aktorów.

Zobacz więcej: Edward Lubaszenko nie żyje. Niedziela kończy się najsmutniejszymi wieściami

Olaf Lubaszenko żegna ojca

Informację o śmierci artysty podała Polska Agencja Prasowa. Edward Linde-Lubaszenko zmarł w wieku 86 lat. Smutną wiadomość potwierdził jego syn, Olaf Lubszenko, publikując w mediach społecznościowych czarno-białe zdjęcie ojca z krótkim, niezwykle osobistym podpisem:

Żegnaj, Tato.

Ten lakoniczny wpis wystarczył, by komentarze natychmiast zostały ograniczone, a pod postem zaczęły pojawiać się setki reakcji pełnych żalu, wdzięczności i wzruszenia. Wiele osób podkreślało, że Edward Linde-Lubaszenko był nie tylko wybitnym aktorem, ale też autorytetem i mentorem.

Warto przypomnieć, że zaledwie kilka miesięcy wcześniej artysta oficjalnie zakończył karierę zawodową, po ponad 55 latach obecności na scenie i ekranie. Wówczas mówił, że to czas na wyciszenie, dziś jego odejście nabiera jeszcze bardziej symbolicznego wymiaru.

Zobacz więcej: Koszmarny wypadek wielkiej gwiazdy na olimpiadzie. Wezwano helikopter ratunkowy

Edward Lubaszenko nie żyje. Gwiazdy żegnają legendę

Pod wpisem Olafa Lubaszenki pojawiła się prawdziwa fala kondolencji ze strony znanych postaci świata kultury. Wśród nich znaleźli się m.in.:

  • Barbara Kurdej-Szatan, która napisała: “Bardzo przykro :(((( mój Profesor z PWST🥹 Tulę Cię mocno Olaf…”
  • Marcin Rogacewicz: “Olaf, całym sercem i myślami jestem przy Tobie”.
  • Jan Lubomirski: “Nasze kondolencje. Ściskamy mocno”
  • Borys Szyc: “💔💔💔💔💔💔💔 przytulam Olaf”
  • Anita Werner: “Olaf, bardzo Ci współczuję”
  • Grażyna Szapołowska: “Współczuję Olaf”
  • Ewa Gawryluk: “Olafku, wyrazy współczucia..”
  • Michał Milowicz: “Olafku ściskam z serca i łączę się w bólu 🥺🙌🖤🥀R.I.P.”
  • Janusz Chabior: “Współczuję Olaf”
  • Andrzej Zieliński: “Najgłębsze współczucie Olafie Kochany❤️ Twój Tata był moim ukochanym nauczycielem w PWST. Nauczył mnie myślenia i logiki w moim byciu na scenie. Nigdy nie tworzył barier. Mnie nauczył chyba najwięcej w szkole. Nigdy Go nie zapomnę. A zdanie które wygłosił jako dr Bognar: “największą siłę przebicia ma baran” towarzyszy mi bardzo często. Żegnaj Profesorze.”

To tylko niektóre z wpsów. W wielu komentarzach powtarzały się słowa: “mistrz”, “autorytet”, “człowiek ogromnej klasy”, a także “ukochany profesor”. Artyści zgodnie podkreślali, że jego obecność kształtowała nie tylko polski teatr i kino, ale też etos pracy aktora.

Zobacz więcej: Kościół sprawił przykrość 5-letniemu synkowi Majdana i Rozenek. To smutne, co go spotkało
Edward Linde-Lubaszenko nie żyje, fot. KAPIF
Edward Linde-Lubaszenko nie żyje, fot. KAPIF
scena z: Edward Linde-Lubaszenko, SK:, , fot. Gałązka/AKPA
scena z: Edward Linde-Lubaszenko, SK:, , fot. Gałązka/AKPA
Edward Linde- Lubaszenko/ AKPA
Edward Linde- Lubaszenko/ AKPA
 

Marysia Nazarkiewicz - Redaktor

Marysia Nazarkiewicz redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuję się newsami show-biznesowymi, ze szczególnym zamiłowaniem do zagranicznych dram i zapomnianych polskich historii oraz skandali sprzed lat.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze