Fan Bingbing – tym razem zieleń (FOTO)
Na szczęście to nie koniec pięknych sukien Fan Bingbing.
Ta chińska aktorka to prawdziwa laleczka, nie tylko za sprawą urody, ale i kreacji, które pokazuje tego roku w Cannes.
Po czerwonej, spektakularnej sukni w chińskim stylu oraz fioletowej kreacji Atelier Versace pora na zieleń.
Trzeba jednak przyznać, że choć ta zielona suknia koloru groszku jest równie oryginalna, to Fan sama postawiła sobie wysoko poprzeczkę. W końcu każdy spodziewa się, że kolejna kreacja będzie jeszcze piękniejsza!
Być może dlatego niektórzy mogą czuć się rozczarowani.


Jaka piękna, wygląda jak porcelanowa lalka ;D
gość, 20-05-11, 04:20 napisał(a):gość, 20-05-11, 01:46 napisał(a):chinska kapustapekińska ty ignorancie kulinarnyhahahaha kocham cię:D
chinska kapusta
gość, 20-05-11, 01:46 napisał(a):chinska kapustapekińska ty ignorancie kulinarny
bardzo udana stylizacja
A KTO TO ???
Hmmm, a paparazzo z ostatniego ujęcia od lewej całkiem niezły… ;dd zeżar by… ;c
gość, 19-05-11, 16:34 napisał(a):A KTO TO ???Fan Bingbing.
Chinki mają ciemniejszą oliwkową skórę, chyba ma więc pomalowaną. Azjatki by czuć się piękniejszymi wybielają skórę do białości: kremami wybielającymi, mazidłami, pudrami, i stąd ta “porcelanowa cera”.Dobrze że jakaś nowa buzia, ale pięknością dla mnie nie jest z racji garbatego nosa i nie ma tego co mają Chineczki- naturalnej szczupłości, ta jest wyjątkowo pulchna, nie podoba mi się jej gust- suknia we wzory była nieestetyczna, a ta w kolorze groszku ma stary fason, nic nowego. Ładny ma makijaż- w stylu Audrey, mój ulubiony typ, ale już mi się on zawsze będzie kojarzył z chudymi ramionami Audrey – tu są grubsze.Tak czy owak fajnie że choć jedna świeża osoba.
Kolorystycznie wszystko fajnie kontrastuje, ale na samej sukni rzeczywiście się zawiodłam.
laleczka?! wygladam prawie identycznie jak ona i przez cale zycie bylam wyszydzana z powodu rzekomej brzydoty- jak to sie gusta zmieniaja, nie wierze, wystraczy, ze ktos jest slawny 😛
gora jest niedopasowana….
niektóre Chinki są śliczne 😛
Piękny kolor, ale mam wrażenie, że suknia zniekształciła się w czasie podróży. Na zdjęciach z pokazu jest o wiele bardziej “nadmuchana”.
Tym razem efekt “robi” sposób w jaki ta suknia (ten kolor) prezentuje sie na jej porcelanowej skórze.
w porównaniu z poprzednimi tutaj nie widzę niczego zaskakującego… chyba jedynie to, że ta kreacja nie jest udana.