Fani do Agnieszki Chylińskiej: Aga, co z Tobą?

agnieszka-chylinska-chuda-g-R1 agnieszka-chylinska-chuda-g-R1

Agnieszka Chylińska (40 l.) jako mama trójki dzieci ma prawo nie wiedzieć co to sen, relaks i oglądanie TV przy popcornie.

Zobacz: Chylińska o sobie i mężu: Zarżnęliśmy się ostro

W jednym z wywiadów wokalistka zdradziła, że wraz z partnerem, ojcem swoich dzieci, postanowili, że swoimi pociechami będą się zajmować sami. Żadnych niań, opiekunek, cioć, babć czy sąsiadek.

Taki układ oznacza, że rodzice są na kilku etatach. Mama jest mamą, sprzątaczką, kucharką, praczką, nauczycielką, pocieszycielką… Jest też gwiazdą – ma swoje obowiązki i terminy, musi być punktualna, w porę uczesana i ubrana.

To trudne wyzwanie.

Chylińska mu sprostała, ale czasem mamy wrażenie, że w tej gonitwie piosenkarka zapomniała ciut o sobie. Może to przemiana materii, może tak jest fajnie, ale fani gwiazdy zauważają, że Agnieszka wygląda mizernie.

Zobacz: Chylińska pokazała, jak wygląda w domowych pieleszach

Obok zdjęcia, które Chylińska wrzuciła niedawno na Instagram, pojawiły się komentarze:

Przerażająco chuda.

Coś się dzieje z Twoją wagą?

Wyglądasz jak cień.

Czy Agnieszka jeszcze schudła? Coraz bliżej ideału czy należy zacząć się martwić?

Zobacz: Jak ograniczyć apetyt na słodycze?

Z dobrym perkusistą zawsze mi do twarzy.

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Agnieszka Chylińska (@agnieszka.chylinska)

My już w Krakowie! Pierwszy dzień castingu Mam Talent pora zacząć, bo przebieramy już nóżkami.

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Agnieszka Chylińska (@agnieszka.chylinska)

Trzymajcie kciuki za castingi Mam Talent w Gdańsku.

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Agnieszka Chylińska (@agnieszka.chylinska)

Fani do Agnieszki Chylińskiej: Aga, co z Tobą?

Fani do Agnieszki Chylińskiej: Aga, co z Tobą?

Fani do Agnieszki Chylińskiej: Aga, co z Tobą?

Fani do Agnieszki Chylińskiej: Aga, co z Tobą?

Fani do Agnieszki Chylińskiej: Aga, co z Tobą?

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

136 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Lubię Agnieszkę,ale myślę,że jeśli podłoże tej chudości nie jest chorobowe,to zdecydowanie przesadziła z dietą.Wygląda jak hak.

ona znowu cpa

POLSKA RUBY ROSE!!!!!!!!!!!!!!!!!!

[b]gość, 03-07-16, 18:16 napisał(a):[/b]nie wiem po co jej to, jej życie się skończyło, musi teraz najbliższe kilkanaście lat siedzieć i zajmować się dzieciokami, któe zrobiła sama na własne życzenie i zadbać o swoje zdrowie. Trochę odpowiedzialności wielokrotna mamuśko. 20 lat se ne vrati. serio??

[b]gość, 03-07-16, 18:12 napisał(a):[/b]Po prostu jest na coś ciężko chora,współczuję.Nawet modelki są od niej krąglejsze i grubsze.też obstawiam chorbę…ale nie anoreksję czy bulimię. wczesniej czy później się dowiemy…

[b]gość, 03-07-16, 18:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-16, 09:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 15:35 napisał(a):[/b]Ludzie, jakie wy syfy wpierdalacie! Porazka!Je niestety jadam świństwa. Lubię chipsy, alkohol, nie gotuję. A najbardziej lubię pasztetowa z Tesco. Zrobiona z najgorszych świństwa, nomen omen nazywa się Duda, ale pyszna jest.[/quote]Każdy jada świństwa i Ci co się plują, że oni nie, kłamią. Ciekawe skąd w McDonald tyle ludzi a na pizzę trzeba czekać 1, 2 godziny? Zresztą, spójrzcie dookoła. Ludzie z hotdogami, hamburgerami, szeleszczace chipsy i batony w gebach. Każdy ma takie śmieciowe grzeszki.[/quote]Mów za siebie. Wpierdalasz syfy – to wpierdalaj, ale nie pisz, ze każdy tak robi. Oczywiście od czasu do czasu pozarcie fastfooda nie jest niczym złym, ale non stop takie zarcie😐 a potem choroby i teksty “bo w naszym żarciu jest tyle chemii”. Taaaaaa. Jak się wybiera takie posiłki to nie dziwota. Chyba zaczynam doceniać działalność lewandowskiej, bo widac, ze jest to potrzebne.[/quote]Jesteś chamica do kwadratu i tyle w temacie. Możesz najpierw skup się na nauce dobrych manier, a potem na zdrowej żywności. Takie słownictwo w ustach kobiety jest gorsze niż hotdog.

Po prostu jest na coś ciężko chora,współczuję.Nawet modelki są od niej krąglejsze i grubsze.

oblesna anorektyczka co wyglada jak chlopak

Aga popadła w anoreksje i dawno się w tym już zatraciła. Znam rodziny wielodzietne gdzie rodzice sami wychowują swoje dzieci i też dużo pracują,ale wyglądają normalnie. Bo właśnie mając dzieci ,zdrowo się odżywiamy przygotowując zdrowe posiłki dla pociech a tym samym dla całej rodziny .Taka jest prawda ! Aga pieprzy od rzeczy o swoim zagonieniu życiowym, kłamie w żywe oczy. Prawda jest taka że zagalopowała się w swoim odchudzaniu,a ludzie chorzy na bulimie lub anorekcje w pewnym momencie zaczynają wierzyć w swoje kłamstwa, bo na punkcie swojej wagi tracą kontakt z rzeczywistością.

nie wiem po co jej to, jej życie się skończyło, musi teraz najbliższe kilkanaście lat siedzieć i zajmować się dzieciokami, któe zrobiła sama na własne życzenie i zadbać o swoje zdrowie. Trochę odpowiedzialności wielokrotna mamuśko. 20 lat se ne vrati.

[b]gość, 03-07-16, 09:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 15:35 napisał(a):[/b]Ludzie, jakie wy syfy wpierdalacie! Porazka!Je niestety jadam świństwa. Lubię chipsy, alkohol, nie gotuję. A najbardziej lubię pasztetowa z Tesco. Zrobiona z najgorszych świństwa, nomen omen nazywa się Duda, ale pyszna jest.[/quote]Każdy jada świństwa i Ci co się plują, że oni nie, kłamią. Ciekawe skąd w McDonald tyle ludzi a na pizzę trzeba czekać 1, 2 godziny? Zresztą, spójrzcie dookoła. Ludzie z hotdogami, hamburgerami, szeleszczace chipsy i batony w gebach. Każdy ma takie śmieciowe grzeszki.[/quote]Mów za siebie. Wpierdalasz syfy – to wpierdalaj, ale nie pisz, ze każdy tak robi. Oczywiście od czasu do czasu pozarcie fastfooda nie jest niczym złym, ale non stop takie zarcie😐 a potem choroby i teksty “bo w naszym żarciu jest tyle chemii”. Taaaaaa. Jak się wybiera takie posiłki to nie dziwota. Chyba zaczynam doceniać działalność lewandowskiej, bo widac, ze jest to potrzebne.

[b]gość, 03-07-16, 12:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-07-16, 09:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 11:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 11:24 napisał(a):[/b]Pieprzycie tam niżej pisząc, ze ktos kto mowi, ze nie moze przytyć zjada w ciagu pol dnia pol piersi z kurczaka i troche sałaty. A ja znam osoby, ktore faktycznie maja mega szybka przemianę materii. Moja sąsiadka a przy tym przyjaciółka od dziecka dosłownie cały dzien mogłaby jeść bez przerwy. Jeszcze w szkole na przerwie zawsze jadła 4 pączki, do tego jakis batonik, chrupki, słodki napój, potem obiad na stołówce, po szkole szliśmy na pizze to wszyscy po 2 kawałki a ta potrafiła wsunąć cała osobna pizze sama i zaraz znowu głodna. Zawsze sie śmialiśmy gdzie jej sie to mieści a jak do niej dzwoniłam to nie pytałam co robi tylko żartowałam ” pewnie znowu jesz ? “. Dopiero po 25 roku życia “przytyła” i nadal jest mega szczupła ale wczesniej byla przeraźliwie chuda i nie wiem czy 45kg ważyła. Dziewczyna je ponad 3 tys kcal dziennie a wazy teraz koło 50kg.. Co tak przezywasz?lesba byla tlusta teraz nie zre,cpa i tak wyglada[/quote] nie pisalam o agnieszce bo ona nie jest osoba naturalnie chuda, pisalam odnosnie ponizszych dyskusji[/quote]Chyba cię pojebało jesli ona jest naturalnie chuda.[/quote]Umiesz czytac ??

[b]gość, 03-07-16, 09:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 11:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 11:24 napisał(a):[/b]Pieprzycie tam niżej pisząc, ze ktos kto mowi, ze nie moze przytyć zjada w ciagu pol dnia pol piersi z kurczaka i troche sałaty. A ja znam osoby, ktore faktycznie maja mega szybka przemianę materii. Moja sąsiadka a przy tym przyjaciółka od dziecka dosłownie cały dzien mogłaby jeść bez przerwy. Jeszcze w szkole na przerwie zawsze jadła 4 pączki, do tego jakis batonik, chrupki, słodki napój, potem obiad na stołówce, po szkole szliśmy na pizze to wszyscy po 2 kawałki a ta potrafiła wsunąć cała osobna pizze sama i zaraz znowu głodna. Zawsze sie śmialiśmy gdzie jej sie to mieści a jak do niej dzwoniłam to nie pytałam co robi tylko żartowałam ” pewnie znowu jesz ? “. Dopiero po 25 roku życia “przytyła” i nadal jest mega szczupła ale wczesniej byla przeraźliwie chuda i nie wiem czy 45kg ważyła. Dziewczyna je ponad 3 tys kcal dziennie a wazy teraz koło 50kg.. Co tak przezywasz?lesba byla tlusta teraz nie zre,cpa i tak wyglada[/quote] nie pisalam o agnieszce bo ona nie jest osoba naturalnie chuda, pisalam odnosnie ponizszych dyskusji[/quote]Ja też znam dwie osoby które bardzo dużo jedzą, a nie tyja i wydawało mi się, że tak po prostu jest. Dopiero niedawno dowiedziałam się, że jedna od dziecka cierpi na nerwicę, a druga rzyga po nocach, bo ma zaburzenia odżywiania. Także wiesz, ja już w takie cuda nie wierzę.

Moja ciotka była bardzo chuda odkąd pamiętam, a jadła za trzech. Robiła badania, ale wyszło, że jest zdrowa. Natomiast moja znajoma często narzekała, że nie może przytyć. Z innymi znajomymi wybrałyśmy się kiedyś na pizzę i ona zjadła kawałek średniej pizzy (bez sosów i z małą ilością dodatków) i wypiła trochę coli.

[b]gość, 03-07-16, 09:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 11:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 11:24 napisał(a):[/b]Pieprzycie tam niżej pisząc, ze ktos kto mowi, ze nie moze przytyć zjada w ciagu pol dnia pol piersi z kurczaka i troche sałaty. A ja znam osoby, ktore faktycznie maja mega szybka przemianę materii. Moja sąsiadka a przy tym przyjaciółka od dziecka dosłownie cały dzien mogłaby jeść bez przerwy. Jeszcze w szkole na przerwie zawsze jadła 4 pączki, do tego jakis batonik, chrupki, słodki napój, potem obiad na stołówce, po szkole szliśmy na pizze to wszyscy po 2 kawałki a ta potrafiła wsunąć cała osobna pizze sama i zaraz znowu głodna. Zawsze sie śmialiśmy gdzie jej sie to mieści a jak do niej dzwoniłam to nie pytałam co robi tylko żartowałam ” pewnie znowu jesz ? “. Dopiero po 25 roku życia “przytyła” i nadal jest mega szczupła ale wczesniej byla przeraźliwie chuda i nie wiem czy 45kg ważyła. Dziewczyna je ponad 3 tys kcal dziennie a wazy teraz koło 50kg.. Co tak przezywasz?lesba byla tlusta teraz nie zre,cpa i tak wyglada[/quote] nie pisalam o agnieszce bo ona nie jest osoba naturalnie chuda, pisalam odnosnie ponizszych dyskusji[/quote]Chyba cię pojebało jesli ona jest naturalnie chuda.

nie zryj chleba mleka i słodyczy będziesz narmalna ni gruba ni chuda

j33bnieta lesba

powinna pomyśleć o zdrowiu nie o wyglądzie ma tyle dzieci;)

od młodości była tłusta wiec psyche miała zryta na ten temat odchudza się i spoko ale są granice

[b]gość, 02-07-16, 11:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 11:24 napisał(a):[/b]Pieprzycie tam niżej pisząc, ze ktos kto mowi, ze nie moze przytyć zjada w ciagu pol dnia pol piersi z kurczaka i troche sałaty. A ja znam osoby, ktore faktycznie maja mega szybka przemianę materii. Moja sąsiadka a przy tym przyjaciółka od dziecka dosłownie cały dzien mogłaby jeść bez przerwy. Jeszcze w szkole na przerwie zawsze jadła 4 pączki, do tego jakis batonik, chrupki, słodki napój, potem obiad na stołówce, po szkole szliśmy na pizze to wszyscy po 2 kawałki a ta potrafiła wsunąć cała osobna pizze sama i zaraz znowu głodna. Zawsze sie śmialiśmy gdzie jej sie to mieści a jak do niej dzwoniłam to nie pytałam co robi tylko żartowałam ” pewnie znowu jesz ? “. Dopiero po 25 roku życia “przytyła” i nadal jest mega szczupła ale wczesniej byla przeraźliwie chuda i nie wiem czy 45kg ważyła. Dziewczyna je ponad 3 tys kcal dziennie a wazy teraz koło 50kg.. Co tak przezywasz?lesba byla tlusta teraz nie zre,cpa i tak wyglada[/quote] nie pisalam o agnieszce bo ona nie jest osoba naturalnie chuda, pisalam odnosnie ponizszych dyskusji

Ludzie, jeżeli ktoś ma niedowage i naprawdę bardzo dużo zjada i nie tylje to trzeba iść do lekarza! Może to być wynikiem nadczynnosci tarczycy albo nawet raka. To samo w drugą stronę. Grubas, który ćwiczy i ma dietę i nie chudnie to nie jest normalne.

[b]gość, 02-07-16, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 15:35 napisał(a):[/b]Ludzie, jakie wy syfy wpierdalacie! Porazka!Je niestety jadam świństwa. Lubię chipsy, alkohol, nie gotuję. A najbardziej lubię pasztetowa z Tesco. Zrobiona z najgorszych świństwa, nomen omen nazywa się Duda, ale pyszna jest.[/quote]Każdy jada świństwa i Ci co się plują, że oni nie, kłamią. Ciekawe skąd w McDonald tyle ludzi a na pizzę trzeba czekać 1, 2 godziny? Zresztą, spójrzcie dookoła. Ludzie z hotdogami, hamburgerami, szeleszczace chipsy i batony w gebach. Każdy ma takie śmieciowe grzeszki.

Matko… Przesadzila z odchudzaniem

[b]gość, 02-07-16, 22:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 22:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 21:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 18:09 napisał(a):[/b]Nie ma opcji: nie mogę przytyć. Jak się je sałatę i jabłka to ba, pewnie że nie można. Zacznijcie jeść jak np. Jędrzejczak za czasów sukcesów lub Kowalczyk. Kilka tys. kalorii dziennie i zobaczymy czy “nie możecie utyc”.sprawdziłam na sobie. jestem całe życia bardzo chuda, zaczęłam jeść po 4 tys kcal i przytyłam. Znałam też takie chude, które “jedzą wszystko i nie tyją”. Czyli pół kanapki rano, potem jabłko, na obiad mały kawałek pizzy i na kolację nic albo szklanka soku albo jeden cukierek.No i ględzi taka potem, jak to wszystko je i nie tyje.[/quote]Pierdzielenie, zazdroscisz przemiany co. Ja do 25r.z jadłam w domu jajecznicę rano z 2 jaj, później z 2 bułki, obiad 2 dsniowy zawsze, po 16 zapieksnka, nalesniki badz poczrk i kolacje z 5- 6 kanapek, w międzyczasie słodycze napoje kolorowe waga 47kg wzrost 174.[/quote]pojebało ciebie. żarłaś około 2-2,5 tys kcal to z czego miałaś tyć? Poza tym ja przytyłam do 60 kg na 177 więc.. jestem po prostu dobiłam do poprawnej wagi a ty myslisz, że rozmawiasz z kaszalotem[/quote]Z kaszalotem może i dziewczyna nie rozmawia, ale z jakąś chamką to na pewno

Wyglada niezdrowo.

[b]gość, 02-07-16, 22:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 21:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 18:09 napisał(a):[/b]Nie ma opcji: nie mogę przytyć. Jak się je sałatę i jabłka to ba, pewnie że nie można. Zacznijcie jeść jak np. Jędrzejczak za czasów sukcesów lub Kowalczyk. Kilka tys. kalorii dziennie i zobaczymy czy “nie możecie utyc”.sprawdziłam na sobie. jestem całe życia bardzo chuda, zaczęłam jeść po 4 tys kcal i przytyłam. Znałam też takie chude, które “jedzą wszystko i nie tyją”. Czyli pół kanapki rano, potem jabłko, na obiad mały kawałek pizzy i na kolację nic albo szklanka soku albo jeden cukierek.No i ględzi taka potem, jak to wszystko je i nie tyje.[/quote]Pierdzielenie, zazdroscisz przemiany co. Ja do 25r.z jadłam w domu jajecznicę rano z 2 jaj, później z 2 bułki, obiad 2 dsniowy zawsze, po 16 zapieksnka, nalesniki badz poczrk i kolacje z 5- 6 kanapek, w międzyczasie słodycze napoje kolorowe waga 47kg wzrost 174.[/quote]Gdybyś ważyła 55 kg byłabyś szczupła. 47 kg na taki wzrost to zagłodzenie, anemia, choroby tarczycy albo pasożyty. Anomalia.

[b]gość, 02-07-16, 22:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 21:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 18:09 napisał(a):[/b]Nie ma opcji: nie mogę przytyć. Jak się je sałatę i jabłka to ba, pewnie że nie można. Zacznijcie jeść jak np. Jędrzejczak za czasów sukcesów lub Kowalczyk. Kilka tys. kalorii dziennie i zobaczymy czy “nie możecie utyc”.sprawdziłam na sobie. jestem całe życia bardzo chuda, zaczęłam jeść po 4 tys kcal i przytyłam. Znałam też takie chude, które “jedzą wszystko i nie tyją”. Czyli pół kanapki rano, potem jabłko, na obiad mały kawałek pizzy i na kolację nic albo szklanka soku albo jeden cukierek.No i ględzi taka potem, jak to wszystko je i nie tyje.[/quote]Pierdzielenie, zazdroscisz przemiany co. Ja do 25r.z jadłam w domu jajecznicę rano z 2 jaj, później z 2 bułki, obiad 2 dsniowy zawsze, po 16 zapieksnka, nalesniki badz poczrk i kolacje z 5- 6 kanapek, w międzyczasie słodycze napoje kolorowe waga 47kg wzrost 174.[/quote]pojebało ciebie. żarłaś około 2-2,5 tys kcal to z czego miałaś tyć? Poza tym ja przytyłam do 60 kg na 177 więc.. jestem po prostu dobiłam do poprawnej wagi a ty myslisz, że rozmawiasz z kaszalotem

[b]gość, 02-07-16, 22:01 napisał(a):[/b]dziewczyny jak schudnąć 2 kilo w ciagu miesiaca, ale tak żeby nie wróciły? niektórym to robi dużą różnicęJedz to co zawsze, ale o 500 kcal mniej dziennie

Nasladuje cheryl cole tylko to nie tej program rozrywkowy:/

dziewczyny jak schudnąć 2 kilo w ciagu miesiaca, ale tak żeby nie wróciły? niektórym to robi dużą różnicę

[b]gość, 02-07-16, 21:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 18:09 napisał(a):[/b]Nie ma opcji: nie mogę przytyć. Jak się je sałatę i jabłka to ba, pewnie że nie można. Zacznijcie jeść jak np. Jędrzejczak za czasów sukcesów lub Kowalczyk. Kilka tys. kalorii dziennie i zobaczymy czy “nie możecie utyc”.sprawdziłam na sobie. jestem całe życia bardzo chuda, zaczęłam jeść po 4 tys kcal i przytyłam. Znałam też takie chude, które “jedzą wszystko i nie tyją”. Czyli pół kanapki rano, potem jabłko, na obiad mały kawałek pizzy i na kolację nic albo szklanka soku albo jeden cukierek.No i ględzi taka potem, jak to wszystko je i nie tyje.[/quote]Pierdzielenie, zazdroscisz przemiany co. Ja do 25r.z jadłam w domu jajecznicę rano z 2 jaj, później z 2 bułki, obiad 2 dsniowy zawsze, po 16 zapieksnka, nalesniki badz poczrk i kolacje z 5- 6 kanapek, w międzyczasie słodycze napoje kolorowe waga 47kg wzrost 174.

wygląda na anoreksje.Aga lecz sie i ratuj.masz dzieci

Po obejrzeniu tych zdjęć stwierdzam, że wyglądam idealnie. Żegnajcie kompleksy i myślenie o diecie!

[b]gość, 02-07-16, 18:09 napisał(a):[/b]Nie ma opcji: nie mogę przytyć. Jak się je sałatę i jabłka to ba, pewnie że nie można. Zacznijcie jeść jak np. Jędrzejczak za czasów sukcesów lub Kowalczyk. Kilka tys. kalorii dziennie i zobaczymy czy “nie możecie utyc”.sprawdziłam na sobie. jestem całe życia bardzo chuda, zaczęłam jeść po 4 tys kcal i przytyłam. Znałam też takie chude, które “jedzą wszystko i nie tyją”. Czyli pół kanapki rano, potem jabłko, na obiad mały kawałek pizzy i na kolację nic albo szklanka soku albo jeden cukierek.No i ględzi taka potem, jak to wszystko je i nie tyje.

[b]gość, 02-07-16, 18:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 17:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 15:35 napisał(a):[/b]Ludzie, jakie wy syfy wpierdalacie! Porazka!Je niestety jadam świństwa. Lubię chipsy, alkohol, nie gotuję. A najbardziej lubię pasztetowa z Tesco. Zrobiona z najgorszych świństwa, nomen omen nazywa się Duda, ale pyszna jest.[/quote]No a pocisk jest na grubych, ze wpierdalaja jak świnie. Żrą dokladnie to samo i w takich samych ilościach co grube osoby z ta różnica, ze tyja. Obzerajace sie szkielwtory sa tak samo obleśne jak i grubasy.[/quote]Hahahaha jasne. Grubi sa grubo bo dużo jedzą. Chudzi sa chudzi bo mało jedzą. Wszyscy tylko udają ze jest odwrotnie.[/quote]Grubi sa grubi bo jedza wiecej kalorii niz spalaja

[b]gość, 01-07-16, 23:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-07-16, 23:38 napisał(a):[/b]Wygląda fatalnie. Ale ona zawsze chciała taka być! ! Posłuchajcie jej różnych piosenek z początków A zobaczcie. Ona jest pro anaDaj przykłady tekstów jak możesz.[/quote]Własnie, podaj, bo to ciekawe. A co do szczupłych dziewczyn: nie narzekacie, tez kiedyś chciałam przytyć i potem faktycznie lepiej wyglądałam, bo w biust poszło i ogólnie proporcjonalna sylwetka, kobieca ale dalej szczupła, aż się spasłam przez sesję, bo jadłam ciągle fast foody i piłam dużo coli i teraz kilka kilo więcej w 2 miesiace i czuję się paskudnie, bo jestem niska. także odradzam takie ‘tuczenie’ się, choć u mnie teraz to nie było celowe 🙁

wygląda jak umierający Patrick Swayze. Wybacz Patryku za to porównanie

Nie powinna odsłaniać ramion.

Wygląda tragicznie. Czy to anoreksja (przy takim stanie to już “odchudzanie się” się nie nazywa) czy inna choroba- tak czy siak współczuje. Jeżeli to anoreksja to mam nadzieję, że uda jej się w pewnym momencie obudzić i zachce walczyć o siebie. I zaakceptuje siebie nawet jeżeli naturalną jej wagą jest waga nie taka jaka jest lansowana w mediach.

Ona naturalnie taka chuda nie jest. Co to za zycie jak sie non stop o zarciu mysli?

[b]gość, 02-07-16, 17:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 15:35 napisał(a):[/b]Ludzie, jakie wy syfy wpierdalacie! Porazka!Je niestety jadam świństwa. Lubię chipsy, alkohol, nie gotuję. A najbardziej lubię pasztetowa z Tesco. Zrobiona z najgorszych świństwa, nomen omen nazywa się Duda, ale pyszna jest.[/quote]No a pocisk jest na grubych, ze wpierdalaja jak świnie. Żrą dokladnie to samo i w takich samych ilościach co grube osoby z ta różnica, ze tyja. Obzerajace sie szkielwtory sa tak samo obleśne jak i grubasy.[/quote]Bo tylko fit ludzie są godni chodzić po tym łez padole…

[b]gość, 02-07-16, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 18:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 17:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 15:35 napisał(a):[/b]Ludzie, jakie wy syfy wpierdalacie! Porazka!Je niestety jadam świństwa. Lubię chipsy, alkohol, nie gotuję. A najbardziej lubię pasztetowa z Tesco. Zrobiona z najgorszych świństwa, nomen omen nazywa się Duda, ale pyszna jest.[/quote]No a pocisk jest na grubych, ze wpierdalaja jak świnie. Żrą dokladnie to samo i w takich samych ilościach co grube osoby z ta różnica, ze tyja. Obzerajace sie szkielwtory sa tak samo obleśne jak i grubasy.[/quote]Hahahahah jasne. Grubi sa grubo bo dużo jedzą. Chudzi sa chudzi bo mało jedzą. Wszyscy tylko udają ze jest odwrotnie.[/quote]Hahahaha. Sa osoby, które żrą i sa chude.[/quote]Trasa, pół kiełbaski z grilla i pół szklanki coli. Ot obzarstwo na grillu

Nie zry i tyle

Ikony z powodu kontuzji e

[b]gość, 02-07-16, 18:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 17:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 15:35 napisał(a):[/b]Ludzie, jakie wy syfy wpierdalacie! Porazka!Je niestety jadam świństwa. Lubię chipsy, alkohol, nie gotuję. A najbardziej lubię pasztetowa z Tesco. Zrobiona z najgorszych świństwa, nomen omen nazywa się Duda, ale pyszna jest.[/quote]No a pocisk jest na grubych, ze wpierdalaja jak świnie. Żrą dokladnie to samo i w takich samych ilościach co grube osoby z ta różnica, ze tyja. Obzerajace sie szkielwtory sa tak samo obleśne jak i grubasy.[/quote]Hahahahah jasne. Grubi sa grubo bo dużo jedzą. Chudzi sa chudzi bo mało jedzą. Wszyscy tylko udają ze jest odwrotnie.[/quote]Hahahaha. Sa osoby, które żrą i sa chude.

[b]gość, 02-07-16, 17:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 15:35 napisał(a):[/b]Ludzie, jakie wy syfy wpierdalacie! Porazka!Je niestety jadam świństwa. Lubię chipsy, alkohol, nie gotuję. A najbardziej lubię pasztetowa z Tesco. Zrobiona z najgorszych świństwa, nomen omen nazywa się Duda, ale pyszna jest.[/quote]No a pocisk jest na grubych, ze wpierdalaja jak świnie. Żrą dokladnie to samo i w takich samych ilościach co grube osoby z ta różnica, ze tyja. Obzerajace sie szkielwtory sa tak samo obleśne jak i grubasy.[/quote]Hahahaha jasne. Grubi sa grubo bo dużo jedzą. Chudzi sa chudzi bo mało jedzą. Wszyscy tylko udają ze jest odwrotnie.

Nie ma opcji: nie mogę przytyć. Jak się je sałatę i jabłka to ba, pewnie że nie można. Zacznijcie jeść jak np. Jędrzejczak za czasów sukcesów lub Kowalczyk. Kilka tys. kalorii dziennie i zobaczymy czy “nie możecie utyc”.

[b]gość, 02-07-16, 16:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 14:38 napisał(a):[/b]Niektóre z Was chyba podstawówki nie skończyły. Nie rozumiecie, że w wpisach niżej chodzi o dziewczyny, które udają ile to one jedzą A wcale dużo nie jedzą i biadola ze nie mogą przytyć. Kuzwa czego nie rozumiecie?No chude sa bardzo przewrażliwione i nie potrafią juz chyba logicznie myslec😉 może to od tego niezdrowego żarcia.[/quote]Przecież to grubasy toczą wojnę z sieciowkami o rozmiary, o zbyt chude modelki i broń Boże nazwać je gruby. Więc nie wiem kto jest bardziej przewrażliwiony[/quote]Kobiety rozmiar 36, 38 nie są grubasami, a to one toczą te wojny jak juz.

[b]gość, 02-07-16, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-16, 15:35 napisał(a):[/b]Ludzie, jakie wy syfy wpierdalacie! Porazka!Je niestety jadam świństwa. Lubię chipsy, alkohol, nie gotuję. A najbardziej lubię pasztetowa z Tesco. Zrobiona z najgorszych świństwa, nomen omen nazywa się Duda, ale pyszna jest.[/quote]No a pocisk jest na grubych, ze wpierdalaja jak świnie. Żrą dokladnie to samo i w takich samych ilościach co grube osoby z ta różnica, ze tyja. Obzerajace sie szkielwtory sa tak samo obleśne jak i grubasy.

To kiedy info o zmianie płci?