Filmik Katy Perry wprawia w osłupienie (FOTO)
Katy Perry (30 l.) w zeszłym tygodniu bawiła się na dosyć kontrowersyjnym festiwalu na pustynie w Newadzie. Mowa o imprezie Burning Man. Jest to coroczny surrealistyczny festiwal sztuki współczesnej, który od 1986 ściąga na pustynię tysiące ludzi. Uczestnicy na tydzień “budują” miasteczko Black Rock, które po imprezie znika w oczach. Wielkie konstrukcje są rozbierane i nie zostaje po nich śladu. Założeniem festiwalu jest uczestniczenie w budowaniu ulotnej wspólnoty z dala od cywilizacji. Co ciekawe, w wybudowanym przez uczestników miasteczku nie ma… pieniędzy. Owszem powstają bary i kluby, ale nie płaci się w nich gotówką. Co więcej uczestnicy muszą zabrać ze sobą prowiant, bowiem na całym terenie imprezy funkcjonuje tylko jeden punkt gastronomiczny, który serwuje jedynie lód i kawę. Większość konstrukcji, które budują uczestnicy, zostają celowo podpalone ostatniego dnia, co ma symbolizować przemijanie. Właśnie dlatego ten festiwal jest taki wyjątkowy.
W każdym razie, w tegorocznym Burning Manie wzięła udział Katy Perry (30 l.). Rywalka Taylor Swift wrzuciła do sieci filmik z imprezy, który skłania do postawienia pytań, na które nikt nie jest w stanie udzielić odpowiedzi. Jak Katy przetrwała imprezę, która nie ma nic wspólnego z życiem w luksusie? Pytają fani. Druga sprawa to Segway, na który próbuje jechać piosenkarka. Niestety zostaje pokonana przez urządzenie. Fani pytają również, dlaczego Katy założyła na pustynię… futro.
Najdziwniejszy filmik roku?




Widać, ze newsa pisał ktos, kto nigdy nie był, ba, nawet nie słyszał o burning manie. WSTYD pisać o czymś, o czym sie nie wie. Tam każdy ma takie warunki, jakie sobie przywiezie. Wystarczy, ze jej ludzie podstawia jej 3 nowoczesne, przystosowane campery (spanie, spa, garderoba) i bedzie miała luksus większy, niż w wielu hotelach. Co do futra – po pierwsze, nikt normalny nie wystawi skory na tak silny wiatr na pustyni, a po drugie, na pustyni black rock w Nevadzie (ojej, to tam) wczoraj w nocy było 0 (ZERO) stopni.
Klimat jak w nowym Mad Maksie.
Ale pomysł! Nie miałam pojęcia, że coś takiego ma miejsce :O:O
No i dobrze, niech się bawi
Może była tam jakieś 5 max 10 minut,nakręciła filmik i wróciła do luxusów w jakich żyje…
Jak widac jest tam ogromny wiatr, porywajacy ze soba ziarenka piasku – Katy zalozyla zapewne futro, podobnie zreszta jak i chustke na twarz, zeby ochronic skore przed smaganiem piachu. Nie widze w filmiku nic dziwnego. Fajna sprawa ten Burning Man i wcale mnie nie dziwi, ze ona tam przetrwala. Jest znaan dopiero od kilku lat i wczesniej wiodla normalne zycie. To nie North West, ktora od niemowlaka wychowywana jest w oderwaniu od rzeczywistosci.
Hahahahaha, dobra jest.