Gabrielle Waters wygląda jak Kylie Jenner (Instagram)

sob-jenner-g-R1 sob-jenner-g-R1

Chcesz, żeby usłyszał o Tobie cały świat? Nic prostszego. Umaluj się i wystylizuj na którąś z sióstr Kardashian. Popularność Twojego profilu wzrośnie o sto procent. Zostaniesz gwiazdą internetu. Co prawda zaledwie na kilka dni, ale cóż, taki jest los celebrytów.

Taki scenariusz sprawdził się już w wielu przypadkach. Niedawno pokazaliśmy Wam profil Kamilli Osman, modelki, która wygląda jak odchudzona wersja Kim Karadshian. Dziś kolejna kopia Kardashianki – Gabrielle Waters (19 l.), która wygląda jak Kylie Jenner (18 l.).

Fizycznie może trochę jej brakuje do 18-letniej słynnej siostry. Ale wystarczy odpowiedni makijaż, strój i miny, abyśmy ulegli złudzeniu, że mamy przed sobą Kylie.

Gabrielle nie ukrywa, że jej ambicją jest bycie klonem Jenner. Już na tym korzysta – w mediach zaczyna być o niej głośno. Panna Waters odwiedziła już kilka programów telewizyjnych, napisał o niej portal muzyczny.

Widzicie podobieństwo?

Getting ready for the partay🎄🎉

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Gabrielle (@gabywaters23)

Made Vh1's top Kylie look a likes! I'm #3 😊 Link will be in the description if you want to see the article!

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Gabrielle (@gabywaters23)

Burrrrrrberry❄

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Gabrielle (@gabywaters23)

In honor of the lip kit selling out in a millisecond here's Dolce K😂💋

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Gabrielle (@gabywaters23)

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

44 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

kylie w biedniejsze wersji

Jak dobrze ze ja nie wygladam jak zadna z tej rodziny a jak Megan Fox 😀

Nie podobna, po co to pokazujecie?

Wszystkie beda wygladac niedlugo tak samo. To ja juz wole nie byc jakos bardzo piekna ale byc niepowtarzalna soba!!

To ja w takim razie wyglądam jak Kim,już parę razy to słyszałam

ona wyglada jak klon Holly z playboya a nie jak jennerka

W ogole nie podobna ale spoko 😉

[b]gość, 27-12-15, 15:04 napisał(a):[/b]Jakim pustakiem trzeba być, żeby spędzać tyle czasu przed lustrem i robić sobie selfie. “Patrzcie , wczoraj maiłam grzywkę na lewą stronę, dzisiaj jest dziubek a jutro będzie zdjęcie z rozchylonymi ustami. Piszcie proszę, że pięknie wyglądam, potrzebuje lajków bo inaczej życie straci sens”. To już choroba !!Bo to jest choroba

Prędzej do Lorde.

Wcale nie jest podobna, po prostu się na nią stylizuje. Kylie jest dużo ładniejsza, ma regularne rysy twarzy, świetnie zrobiony makijaż i naprawdę powiększone usta, a nie jedynie narysowane.

jak czarownica

Jakim pustakiem trzeba być, żeby spędzać tyle czasu przed lustrem i robić sobie selfie. “Patrzcie , wczoraj maiłam grzywkę na lewą stronę, dzisiaj jest dziubek a jutro będzie zdjęcie z rozchylonymi ustami. Piszcie proszę, że pięknie wyglądam, potrzebuje lajków bo inaczej życie straci sens”. To już choroba !!

jak ona jest podobna do kylie to ja jestem w takim razie megan fox

a gdzie indywidualność ?

No chyba chcialaby wygladac

Jest podobna, ale do Caitlyn Jenner a nie do Kylie 🙂

Nie rozumiem jak można chcieć być klonem, zamiast sobą

to taka brzydsza wersja kylie

Budowanie zycia na udawaniu kogoś innego co sie z tymi ludźmi dzieje ?!

Niezebyt podobna. Ale kazdy ma kilku swoich sobowyorow na swiecie

Kylie Jenner ładniejsza bez wątpienia

To tylko kwestia makijażu. Wiele dziewczyna na YT pokazuje makijaże w jej stylu i w nim wszystkie są do niej podobne.

[b]gość, 27-12-15, 01:35 napisał(a):[/b]Nie działają wam na wersji mobilnej fotki z insta! Kozaczkowi software engineerowie bierze się do roboty!Mnie działają…

Nie podobna.

Wyglada staro a to przeciez mlodziutka dziewczyna. Po co jej taki ciezki makijaż. Nie rozumiem juz tego swiata.

[b]gość, 27-12-15, 08:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-15, 00:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-15, 00:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-15, 00:01 napisał(a):[/b]Boze, jaka ja jestem nieszczęśliwa. Pomylilam sie. Jestem na 2 roku studiów, których nienawidzę. Codzień rano budze sie i żałuję ze w ogole się obudzilam. Najgorsze jest to, ze nikt mnie nie rozumie. Moja matka mówi ze jeszcze to polubie, ze teraz nie mogę zrezygnować. A ja czuje co innego. Nie wiąże z tym swojej przyszłości. Jestem zbyt wrazliwa na te studia. Jestem romantuczką, mam artystyczną dusze. A studia zabijają to we mnie. Czuje ze zawsze będę nieszczęśliwa, że mojemu sercu zawsze będzie czegos brakowało, ze zawsze będzie do czegos tęsknić. ..Moja droga, słuchaj serca i rozumu a nie ludzi wokół…mama chce dobrze, ale jeśli będziesz robić coś czego nienawidzisz to zmarnujesz życie i będziesz zawsze nieszczęśliwa i sfrustrowana…życie mamy jedno, nie warto:) szczęścia!!![/quote]Nie ma to jak dobry doradca. Dziewczyna pewnie wymarzyla sobie studia,po ktorych nie ma pracy i bedzie zrywac jablka. Wez sie w garsc i dokoncz co zaczelas a w miedzyczasie idz na te wymarzone studia.Nie rezygnuj z obecnych,bo moga ci sie przydac jak te studia marzen nie dadza ci na chleb zarobic.[/quote]Zgadzam się z ostatnim komentarzem. Dokończ te studia, pomyśl ile pracy w nie już włożyłaś, nie będzie Ci szkoda tego zmarnować? Zrób najwyżej tylko licencjat a magistra sobie daruj ale zdobądź jakiś papierek. Z artystycznych studiów to Ty nie wyżyjesz romantyczko, zrób je najwyżej później dla swojej przyjemności[/quote]A ja bym zrezygnowała. Mialam taka sama sytuacje i zrezygnowałam ze studiow ktorych nienawidxilam. Jak tam jechalam to bylam tak zdołowana i nieszczęśliwa. Czulam dokladnie to samo. Poszlam do pracy i zaocznie studiuje kierunek artystyczny. Jestem szczesliwa w koncu bo wiem ze ide w dobrym kierunku a nie robie czegos co mnie powoli zabija

[b]gość, 27-12-15, 00:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-15, 00:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-15, 00:01 napisał(a):[/b]Boze, jaka ja jestem nieszczęśliwa. Pomylilam sie. Jestem na 2 roku studiów, których nienawidzę. Codzień rano budze sie i żałuję ze w ogole się obudzilam. Najgorsze jest to, ze nikt mnie nie rozumie. Moja matka mówi ze jeszcze to polubie, ze teraz nie mogę zrezygnować. A ja czuje co innego. Nie wiąże z tym swojej przyszłości. Jestem zbyt wrazliwa na te studia. Jestem romantuczką, mam artystyczną dusze. A studia zabijają to we mnie. Czuje ze zawsze będę nieszczęśliwa, że mojemu sercu zawsze będzie czegos brakowało, ze zawsze będzie do czegos tęsknić. ..Moja droga, słuchaj serca i rozumu a nie ludzi wokół…mama chce dobrze, ale jeśli będziesz robić coś czego nienawidzisz to zmarnujesz życie i będziesz zawsze nieszczęśliwa i sfrustrowana…życie mamy jedno, nie warto:) szczęścia!!![/quote]Nie ma to jak dobry doradca. Dziewczyna pewnie wymarzyla sobie studia,po ktorych nie ma pracy i bedzie zrywac jablka. Wez sie w garsc i dokoncz co zaczelas a w miedzyczasie idz na te wymarzone studia.Nie rezygnuj z obecnych,bo moga ci sie przydac jak te studia marzen nie dadza ci na chleb zarobic.[/quote]Zgadzam się z ostatnim komentarzem. Dokończ te studia, pomyśl ile pracy w nie już włożyłaś, nie będzie Ci szkoda tego zmarnować? Zrób najwyżej tylko licencjat a magistra sobie daruj ale zdobądź jakiś papierek. Z artystycznych studiów to Ty nie wyżyjesz romantyczko, zrób je najwyżej później dla swojej przyjemności

Nie działają wam na wersji mobilnej fotki z insta! Kozaczkowi software engineerowie bierze się do roboty!

Polowa dziewczyn moze byc do niej “podobna”. X tak ciazkim makijazem to zaden wyczyn

Wgl niepodobna…

[b]gość, 27-12-15, 01:35 napisał(a):[/b]Nie działają wam na wersji mobilnej fotki z insta! Kozaczkowi software engineerowie bierze się do roboty!Mnie też nie działaja

Tak by kylie wygladala bez przerobek, w sumie i tak i tak brzydka

[b]gość, 27-12-15, 00:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-15, 00:01 napisał(a):[/b]Boze, jaka ja jestem nieszczęśliwa. Pomylilam sie. Jestem na 2 roku studiów, których nienawidzę. Codzień rano budze sie i żałuję ze w ogole się obudzilam. Najgorsze jest to, ze nikt mnie nie rozumie. Moja matka mówi ze jeszcze to polubie, ze teraz nie mogę zrezygnować. A ja czuje co innego. Nie wiąże z tym swojej przyszłości. Jestem zbyt wrazliwa na te studia. Jestem romantuczką, mam artystyczną dusze. A studia zabijają to we mnie. Czuje ze zawsze będę nieszczęśliwa, że mojemu sercu zawsze będzie czegos brakowało, ze zawsze będzie do czegos tęsknić. ..Doskonale Cię rozumiem, jestem w tej samej sytuacji… Nie potrafię przeciwstawić się rodzinie i chłopakowi (studiujemy ten sam kierunek, on jest dwa lata wyżej i twierdzi, że na innym się zmarnuję) i w chwili obecnej nie widzę sensownego rozwiązania :([/quote]Uwierz mi kochana, ze 2 lata studiów to nic. Jeśli wiesz, jaki kierunek chcesz studiować, rzuć aktualne studia. Rodzina niestety nawet jak chce, nie zawsze umie doradzić, a 2 lata studiów w plecy z perspektywy spełnionej zawodowo 30 latki to nic! Uwierz mi, mam takie same doświadczenia! Jeśli nie zawalczysz o siebie, nie zrobi za Ciebie tego nikt… ani teraz, ani nigdy! Głowa do góry:)

Niepodobna, wygląda strasznie tanio i jakoś tak niesympatycznie i ździrowato, tania podróbka.

[b]gość, 27-12-15, 00:01 napisał(a):[/b]Boze, jaka ja jestem nieszczęśliwa. Pomylilam sie. Jestem na 2 roku studiów, których nienawidzę. Codzień rano budze sie i żałuję ze w ogole się obudzilam. Najgorsze jest to, ze nikt mnie nie rozumie. Moja matka mówi ze jeszcze to polubie, ze teraz nie mogę zrezygnować. A ja czuje co innego. Nie wiąże z tym swojej przyszłości. Jestem zbyt wrazliwa na te studia. Jestem romantuczką, mam artystyczną dusze. A studia zabijają to we mnie. Czuje ze zawsze będę nieszczęśliwa, że mojemu sercu zawsze będzie czegos brakowało, ze zawsze będzie do czegos tęsknić. ..Doskonale Cię rozumiem, jestem w tej samej sytuacji… Nie potrafię przeciwstawić się rodzinie i chłopakowi (studiujemy ten sam kierunek, on jest dwa lata wyżej i twierdzi, że na innym się zmarnuję) i w chwili obecnej nie widzę sensownego rozwiązania 🙁

[b]gość, 27-12-15, 00:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-15, 00:01 napisał(a):[/b]Boze, jaka ja jestem nieszczęśliwa. Pomylilam sie. Jestem na 2 roku studiów, których nienawidzę. Codzień rano budze sie i żałuję ze w ogole się obudzilam. Najgorsze jest to, ze nikt mnie nie rozumie. Moja matka mówi ze jeszcze to polubie, ze teraz nie mogę zrezygnować. A ja czuje co innego. Nie wiąże z tym swojej przyszłości. Jestem zbyt wrazliwa na te studia. Jestem romantuczką, mam artystyczną dusze. A studia zabijają to we mnie. Czuje ze zawsze będę nieszczęśliwa, że mojemu sercu zawsze będzie czegos brakowało, ze zawsze będzie do czegos tęsknić. ..Moja droga, słuchaj serca i rozumu a nie ludzi wokół…mama chce dobrze, ale jeśli będziesz robić coś czego nienawidzisz to zmarnujesz życie i będziesz zawsze nieszczęśliwa i sfrustrowana…życie mamy jedno, nie warto:) szczęścia!!![/quote]Nie ma to jak dobry doradca. Dziewczyna pewnie wymarzyla sobie studia,po ktorych nie ma pracy i bedzie zrywac jablka. Wez sie w garsc i dokoncz co zaczelas a w miedzyczasie idz na te wymarzone studia.Nie rezygnuj z obecnych,bo moga ci sie przydac jak te studia marzen nie dadza ci na chleb zarobic.

Szukaj sponsora

Zostało ci małe gowno do skonczenia, zrób to i zacznij sie realizować, pózniej zrozumiesz ci znaczy papierek żebyś mogła wrażliwie żyć bez bólu .

[b]gość, 27-12-15, 00:01 napisał(a):[/b]Boze, jaka ja jestem nieszczęśliwa. Pomylilam sie. Jestem na 2 roku studiów, których nienawidzę. Codzień rano budze sie i żałuję ze w ogole się obudzilam. Najgorsze jest to, ze nikt mnie nie rozumie. Moja matka mówi ze jeszcze to polubie, ze teraz nie mogę zrezygnować. A ja czuje co innego. Nie wiąże z tym swojej przyszłości. Jestem zbyt wrazliwa na te studia. Jestem romantuczką, mam artystyczną dusze. A studia zabijają to we mnie. Czuje ze zawsze będę nieszczęśliwa, że mojemu sercu zawsze będzie czegos brakowało, ze zawsze będzie do czegos tęsknić. ..Kochana jestes mlodziutka i jeszcze wszystko mozesz zmienic. Mama ani nikt zycia za Ciebie nie przezyje:) rob wedlug swojego sumienia i rozumu, w drugim roku zrezygnowac to nie koniec swiata, szkoda zycia zeby sie meczyc. Trzymam kciuki,powodzenia 🙂

[b]gość, 27-12-15, 00:01 napisał(a):[/b]Boze, jaka ja jestem nieszczęśliwa. Pomylilam sie. Jestem na 2 roku studiów, których nienawidzę. Codzień rano budze sie i żałuję ze w ogole się obudzilam. Najgorsze jest to, ze nikt mnie nie rozumie. Moja matka mówi ze jeszcze to polubie, ze teraz nie mogę zrezygnować. A ja czuje co innego. Nie wiąże z tym swojej przyszłości. Jestem zbyt wrazliwa na te studia. Jestem romantuczką, mam artystyczną dusze. A studia zabijają to we mnie. Czuje ze zawsze będę nieszczęśliwa, że mojemu sercu zawsze będzie czegos brakowało, ze zawsze będzie do czegos tęsknić. ..Moja droga, słuchaj serca i rozumu a nie ludzi wokół…mama chce dobrze, ale jeśli będziesz robić coś czego nienawidzisz to zmarnujesz życie i będziesz zawsze nieszczęśliwa i sfrustrowana…życie mamy jedno, nie warto:) szczęścia!!!

Lepiej byc najlepsza wersja siebie niz marna kopia kogos innego. Wyglada zle i tyle a podobienstwo tez jakies wybitne nie jest. Nie rozumiem w ogole tej idei upodabniania sie do kogos, bezsens.

Boze, jaka ja jestem nieszczęśliwa. Pomylilam sie. Jestem na 2 roku studiów, których nienawidzę. Codzień rano budze sie i żałuję ze w ogole się obudzilam. Najgorsze jest to, ze nikt mnie nie rozumie. Moja matka mówi ze jeszcze to polubie, ze teraz nie mogę zrezygnować. A ja czuje co innego. Nie wiąże z tym swojej przyszłości. Jestem zbyt wrazliwa na te studia. Jestem romantuczką, mam artystyczną dusze. A studia zabijają to we mnie. Czuje ze zawsze będę nieszczęśliwa, że mojemu sercu zawsze będzie czegos brakowało, ze zawsze będzie do czegos tęsknić. ..

sens życia – bycie czyimś klonem…

Wygląda jak tania Dziwka z lat 90tych