10-letni syn Donalda Trumpa naprawdę jest chory?
Melania zdradziła jak jest naprawdę!
Plotki o rzekomym autyźmie Barrona Trumpa często pojawiają się na portalach plotkarskich.
Doszło nawet do tego, że Biały Dom musiał napisać oświadczenie w tej kwestii.
Słowa rzecznika Donalda Trumpa nie przejęli się celebryci, którzy przez dłuższy czas naśmiewali się z dziesięciolatka.
Do takich zarzutów odniosła się w końcu Melania.
Pierwsza Dama powiedziała w rozmowie z serwisem Parenting.com, że jej synek jest:
– Niezależny i dokładnie wie, czego chce. Czasem nazywam go małym Donaldem.
Co ciekawe, chłopczyk ma swoje miejsce w Trump Tower. I jak powiedziała Melania, na tę chwilę nie planują przeprowadzki do Białego Domu.
Żona Donalda stwierdziła przy tym, że jej synek jest całkowicie zdrowy i wszystkie plotki na jego temat są wyssane z palca.
Warto przy tym wspomnieć, że para prezydencka zadecydowała, że chłopczyk musi najpierw zakończyć rok szkolny, aby mógł przeprowadzić się w zupełnie inne miejsce.
Dlatego plotki na temat kryzysu u Trumpów są wymysłem tabloidów.
Donald Trump stwierdził również, że jego najmłodszy syn jest prawdziwym geniuszem i czeka go świetlana przyszłość.
Trzymamy kciuki!