13 faktów, których nie wiesz o “Pasji” Mela Gibsona. Zdjęcia
Kiedy w 2004 roku na ekrany kin trafiła “Pasja” w reżyserii Mela Gibsona, mało kto spodziewał się, że stanie się jednym z najgłośniejszych filmów XXI wieku. Dla jednych była poruszającym, niemal mistycznym doświadczeniem, dla innych, produkcją zbyt brutalną i kontrowersyjną.
Jedno nie ulega wątpliwości: o “Pasji” mówiło się wszędzie. Za kulisami tej produkcji wydarzyło się jednak znacznie więcej, niż widzowie zobaczyli na ekranie.
Rola Jezusa okazała się dla Jima Caviezela wyjątkowo wymagająca fizycznie. Podczas kręcenia jednej ze scen aktor doznał urazu barku, gdy na jego ramię spadł ważący kilkadziesiąt kilogramów krzyż. Co więcej, ujęcie z tą kontuzją trafiło do ostatecznej wersji filmu, co tylko podkreśliło realizm scen.
To jednak nie był koniec trudnych doświadczeń. Caviezel przyznał później, że został przypadkowo uderzony batem, co pozostawiło trwałe blizny. Zmagał się również z hipotermią, a w trakcie zdjęć… został trafiony błyskawicą. Co ciekawe, podobna sytuacja spotkała także asystenta reżysera.
“Pasja” do dziś pozostaje najbardziej dochodowym filmem religijnym w historii kina. Produkcja zarobiła na całym świecie około 622 milionów dolarów, co jest wynikiem imponującym, zwłaszcza jak na film o tak specyficznej tematyce.
Co więcej, to także jeden z najbardziej kasowych filmów nieanglojęzycznych. Gibson postawił na autentyczność – dialogi w językach aramejskim, łacińskim i hebrajskim były decyzją artystyczną, która początkowo miała iść jeszcze dalej.
Mało kto wie, że Mel Gibson początkowo planował wypuścić film bez jakichkolwiek napisów. Jego zdaniem emocje i obraz miały być na tyle uniwersalne, że widzowie zrozumieją historię bez tłumaczenia.
Ostatecznie jednak zdecydowano się na wersję z napisami, co znacząco ułatwiło odbiór filmu na całym świecie, nie odbierając mu przy tym autentyczności.
W jednej ze scen pojawia się rzymski legionista, który przebija bok Chrystusa włócznią. Jego imię – Kasjusz, pada w dialogu i nawiązuje do chrześcijańskiej tradycji.
Według niej żołnierz ten po wydarzeniach na Golgocie nawrócił się i przyjął imię Longin. Włócznia, której użył, znana jest jako Włócznia Przeznaczenia i przez wieki była przedmiotem licznych legend.
Jedna z najbardziej przejmujących scen filmu, w której ciało Jezusa spoczywa w ramionach Marii, nie jest przypadkowa. Gibson inspirował się słynną rzeźbą “Pietà” autorstwa Michała Anioła.
To świadome odwołanie do historii sztuki sprawia, że scena nabiera dodatkowego znaczenia i wizualnej głębi, którą dostrzegają szczególnie uważni widzowie.
Przygotowanie Caviezela do roli trwało nawet 10 godzin dziennie. Ze względu na trudne warunki pogodowe i napięty harmonogram aktor decydował się czasem spać w pełnej charakteryzacji, aby uniknąć ponownego, długiego procesu następnego dnia.
W 2006 roku magazyn “Entertainment Weekly” uznał “Pasję” za najbardziej kontrowersyjny film wszech czasów. Dyskusje wokół produkcji dotyczyły nie tylko brutalności scen, ale też interpretacji wydarzeń i oskarżeń o antysemityzm.
Film stał się punktem wyjścia do szerokiej debaty, nie tylko o kinie, ale też o granicach artystycznej wizji.
Produkcja wywarła ogromny wpływ na część osób pracujących przy filmie. Po zakończeniu zdjęć niektórzy z nich zdecydowali się na zmianę wyznania.
Jednym z najbardziej znanych przykładów jest Luca Lionello, który wcielił się w Judasza. Wcześniej deklarował się jako ateista, a po pracy nad filmem przeszedł na katolicyzm.
Atmosfera na planie była wyjątkowa także pod względem duchowym. Każdy dzień zdjęciowy rozpoczynał się mszą świętą, którą koncelebrował ksiądz Stephen Somerville.
Dla wielu członków ekipy był to ważny element przygotowania, nie tylko zawodowego, ale i osobistego.
Maia Morgenstern, odtwórczyni roli Marii, w trakcie zdjęć była w ciąży, o czym długo nie mówiła nikomu z ekipy.
W pewnym momencie wyznała to Caviezelowi w prosty sposób: “Mam dziecko. W brzuchu”. Informacja ta nadaje jej roli jeszcze bardziej symboliczny wymiar.
Choć Jim Caviezel ma naturalnie niebieskie oczy, w filmie zostały one zmienione na brązowe przy użyciu efektów specjalnych. Decyzja ta miała podkreślić większą zgodność z historycznymi wyobrażeniami postaci.
To drobny detal, który jednak pokazuje, jak dużą wagę przywiązywano do szczegółów.
Na potrzeby “Pasji” opracowano specjalną mieszankę sztucznej krwi. Składała się z kilku składników, które miały zapewnić realistyczny efekt na ekranie.
Problem pojawiał się po zdjęciach, gdyż substancję trzeba było zmywać alkoholem, a jej słodki zapach utrzymywał się na skórze aktora jeszcze przez kilka dni.
Jedna z najbardziej dyskutowanych kwestii dotyczy fragmentu Ewangelii według św. Mateusza: “Krew Jego na nas i na dzieci nasze”. Choć pojawia się on w filmie w języku aramejskim, Gibson zdecydował się usunąć go z napisów.
Był to świadomy ruch, mający ograniczyć zarzuty o antysemityzm, które i tak pojawiły się jeszcze przed premierą.
Pro iljecue AKG n da które ty zdradzał z z nr, to ścierwo p
Oerdolone, nie autor, zdjęcia to z tego powodu do rur stalowych