Agnieszka Szulim OSTRO o Dodzie! Będzie KOLEJNY proces?!
Celebrytka twierdzi, że Rabczewska jest... PSYCHOPATKĄ!
Celebrytka twierdzi, że Rabczewska jest… PSYCHOPATKĄ!
Choć od wyroku uniewinniającego Dodę z napaści na Agnieszkę Szulim (teraz: Woźniak-Starak), to celebrytka wciąż nie może pogodzić się z wyrokiem. Mało tego, w rozmowie z Agnieszką Jastrzębską, prezenterka wyznała, że:
– Każdy inteligentny człowiek wyciągnąłby jakieś wnioski i poszedł po rozum do głowy, po co pakować się w takie problemy. Zwłaszcza jak się ma na koncie jeszcze parę innych spraw, a ona te sprawy ma, łącznie z policją o naruszenie nietykalności cielesnej. Myślałam, że ona te wnioski wyciągnie, ale ona tego konfliktu potrzebuje, żeby cały czas żyć i pompować swoją karierę.
Dalej jest jeszcze gorzej:
Celebrytka stwierdziła, że:
– Ja na koniec dnia wracam do domu, mam obok fantastycznego faceta, który daje mi ogromną siłę swoją miłością i stoi za mną murem, mam dookoła fantastycznych ludzi. Naszą rodzinę, naszych przyjaciół, z którymi siedzimy i rozmawiamy o rzeczach, które robimy, a robimy jakieś fajne rzeczy, nikt się nie kłóci i nikt się nie rzuca na siebie z łapami.
Co więcej Szulim stwierdziła, że Dorota jest niepoważna, ponieważ „chwali się na prawo i lewo, jakby to był prawdziwy sukces”. Według niej:
– To jest mój świat i to jest dla mnie najważniejsze. A sprawa z Dorotą jest gdzieś obok, tym się zajmą moi prawnicy. Obym tylko takie problemy miała w życiu, bo mam wrażenie, że każdy ma w życiu swoją Dodę. Ja mam taką psychofankę, która nie daje mi spokoju od paru lat.
Czy Agnieszka chce kolejnego procesu? Widocznie tak, ponieważ w następnych słowach ponownie atakuje piosenkarkę. Prezenterka stwierdziła, że w jej „dobrym geście” leżał niski wyrok dla wokalistki:
– Nie bez powodu [sąd pierwszej instancji] zasądził prace społeczne, i to w wymiarze większym niż wnioskowaliśmy. Ten drugi wyrok sądu apelacyjnego, który przeczytał akta sprawy, jest dla mnie niekorzystny. Ja tak chciałam mieć tą sprawę za sobą, bo też miałam świadomość, że ten pierwszy wyrok napędził Dorocie Rabczewskiej takiego stracha, że ja to mogłam zostawić i iść dalej. Chciałam jej dać szansę, żeby milczała, zajęła się swoją karierą, trzymała z daleka ode mnie, ale tej szansy nie wykorzystała.
Żona Piotra Staraka nie poddaje się i zamierza dalej „walczyć o sprawiedliwość”:
– Teraz czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku i będę rozważała kasację. Jesteśmy z moim adwokatem bardzo zaskoczeni wyrokiem sądu drugiej instancji, bo jest on bardzo niesprawiedliwy.
Co na to Doda?
Okazuje się, że zamierza bezczynnie czekać! Piosenkarka już zapowiedziała złożenie pozwu o zniesławienie:
– – Proces o zniesławienie odbędzie się, a każda złotówka pójdzie na wybrany cel charytatywny. Ja nie chcę nic – tylko sprawiedliwości!
Agnieszka zareagowała na to typową dla siebie nonszalancją:
– Słyszałam, że Doda marzy o milionach. Nie czytałam tego nawet, ale dobrze, powodzenia, trzymam kciuki.
Czyżby konflikt między gwiazdami miał się ciągnąć latami? Kto ma rację w tej kwestii?