Andziaks pokazała fanom nagranie z porodu. Tak to wszystko wyglądało
Jak w przypadku pierwszego porodu, tak i tym razem influencerka postanowiła pokazać fanom wszystko “od kuchni”. Wyjątkowo szczere i naturalne nagranie uchwyciło uwagę internautów.
Wszystko zaczęło się o 4 nad razem od pierwszych skurczy.
O Boże, chyba się zaczyna – mówiła Angelika zaraz przed obudzeniem męża.
Jeszcze przed wizytą w szpitalu, influencerka powiadomiła bliskich o zbliżającym się porodzie. Chwile radości przerywały bolesne skurcze, ale Andziaks cieszyła się, że już nastał jej dzień.
Rozpoczęło się wielkie odliczanie! Andziaks zaczęła przygotowywać się do wyjazdu do szpitala. Zadzwoniła do położnej, a także znalazła chwilę na lekki makijaż. Wszystko w towarzystwie kolejnych skurczów.
Chwilę po rozmowie z położną złapał mnie taki skurcz, tak mnie wykręciło. Teraz jest luz, ale jak złapie mnie skurcz, to ledwo jest to do wytrzymania, a co będzie później, skoro to te początkowe – zastanawiała się.