Anita i Adrian ze “ŚOPW” już po ŚLUBIE! Ona wyglądała jak księżniczka, on jak książę
To była uroczystość, na którą czekali nie tylko oni, ale także fani programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak 12 grudnia, dokładnie w dzień urodzin Anity powiedzieli sobie sakramentalne „tak” w kameralnej kapliczce w Szczecinie.
Choć od ślubu cywilnego minęło już ponad sześć lat, dopiero teraz udało im się zrealizować marzenie, które odkładali z wielu powodów.
Anita i Adrian pobrali się cywilnie w 2018 roku, jednak ich marzeniem od zawsze był ślub kościelny. Zawsze powtarzali, że nadejdzie właściwy moment, taki, w którym będą mogli w pełni celebrować ten dzień.
W ostatnich miesiącach ich życie podporządkowane było jednak walce Adriana z glejakiem IV stopnia. Pobyt w szpitalach, leczenie, niepewność jutra, to wszystko sprawiało, że marzenia schodziły na dalszy plan.
Choroba uświadomiła im jednak jedno: nie można odkładać szczęścia na później. Dlatego 12 grudnia, w otoczeniu najbliższych, stanęli przed ołtarzem i odnowili swoją przysięgę małżeńską.
Widzowie programu szybko zauważyli brak Anety i Roberta, innej pary ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Jak podał Fakt, nieobecność była widoczna, ale wkrótce Aneta sama wyjaśniła sytuację.
W mediach społecznościowych opublikowała zdjęcie synka z inhalatorem. Jak tłumaczyła, dzieci były przeziębione i nie mogły uczestniczyć w uroczystości. Para jednak złożyła Anicie i Adrianowi ciepłe życzenia.
Po ceremonii bliscy udali się na przyjęcie utrzymane w iście magicznym klimacie. Zespół odpowiedzialny za dekoracje przyznał, że chciał stworzyć coś wyjątkowego:
„Wiedzieliśmy, że Anita i Adrian planowali klasyczny ślub i przyjęcie, nie mieli dużych oczekiwań. My postanowiliśmy dać im coś więcej. Prawdziwą bajkę, aby tego dnia zapomnieli o tym, co złe.”
I rzeczywiście, dekoracje przypominały sceny jak z romantycznego filmu: nastrojowe świece, delikatne kwiaty, subtelne światło i elegancja w każdym detalu.
Tego dnia Anita wyglądała zjawiskowo. Postawiła na satynową, śnieżnobiałą suknię z długim trenem. Do tego delikatny bukiet utrzymany w klasycznych barwach. Wyglądała jak prawdziwa księżniczka.
Adrian natomiast wybrał wyjątkowy, dwukolorowy garnitur, połączenie białej marynarki z czarnymi spodniami. Klasyczna koszula, mucha i eleganckie buty dopełniły stylizacji.
Ostatnie miesiące były dla małżeństwa prawdziwą próbą. Adrian od dłuższego czasu zmaga się z glejakiem IV stopnia, jednym z najcięższych i najbardziej agresywnych nowotworów mózgu.
Leczenie, pobyty w szpitalu, walka o każdy dzień i chwile niepewności stały się ich codziennością. Anita od początku stoi u jego boku, to ona relacjonuje, jak wygląda ich życie między jednym a drugim badaniem, jak walczą o każdy promyk dobrej wiadomości i jak starają się nie tracić nadziei.
Mimo ogromnych trudności nie poddają się, a ślub kościelny stał się dla nich symbolem miłości, która trwa nawet wtedy, gdy życie wystawia na najcięższą próbę.
Doda, zmyslone zycie i kariera. Obejrzyjcie na youtubie. Nastepne po Szalonym Reporterze zdemaskowanie Donicy z Ciechanowa.