Byli ulubieńcami nastolatek i zniknęli. Co dziś robią członkowie zespołu L.O.27?
W latach 90. polski rynek muzyczny namiętnie poszukiwał rodzimych odpowiedzi na światowe fenomeny popkultury. Podczas gdy Taboo miało być naszą wersją Spice Girls, a Just 5 rywalizowało o miano polskiego Backstreet Boys, formacja L.O. 27 powstała jako bezpośrednia alternatywa dla amerykańskiego rodzeństwa Hanson.
Grupa, w której skład wchodzili Kuba Molęda, Bartosz i Szymon Szopińscy, Yura Bondarev oraz Łukasz Lach, błyskawicznie podbiła listy przebojów hymnem nastolatków “Mogę wszystko”. Podobnie jak ich zagraniczni koledzy, zostali zapamiętani głównie przez pryzmat tego jednego, gigantycznego hitu, który zdefiniował ich krótką, lecz intensywną karierę.
Debiutancki album o tym samym tytule okazał się strzałem w dziesiątkę, znajdując ponad 50 tysięcy nabywców i zapewniając młodym muzykom status Złotej Płyty. Fundamenty zespołu były jednak kruche niemal od samego początku – jeszcze przed premierą krążka z formacją pożegnał się gitarzysta Yura Bondarev.
Niekwestionowanym liderem i magnesem na fanki pozostawał Kuba Molęda, który z kamerą był oswojony od dziecka, zdobywając ogólnopolską rozpoznawalność w programie “5-10-15” już jako siedmiolatek.
Mimo obiecującego startu, historia L.O. 27 zakończyła się szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał. Próba powtórzenia sukcesu drugim wydawnictwem pod tytułem “Przyjaciele” zakończyła się fiaskiem – płyta nie zdobyła uznania słuchaczy, co doprowadziło do rozpadu grupy zaledwie po dwóch latach działalności.
Choć drogi muzyków się rozeszły, członkowie zespołu nie porzucili swojej pasji i przez kolejne lata kontynuowali przygodę z dźwiękami w ramach solowych projektów lub nowych formacji muzycznych.
Po zakończeniu współpracy z zespołem Kuba Molęda skupił się na budowaniu pozycji w świecie dubbingu i aktorstwa. Jego głos można było usłyszeć w kultowych produkcjach Disneya – wcielił się m.in. w postać młodego Kovu w kontynuacji „Króla Lwa” oraz Ryana w serii „High School Musical”.
Muzycznie przypomniał o sobie szerszej widowni dzięki duetom z Ewą Farną na ścieżce dźwiękowej do filmów „Camp Rock”. Podjął również próbę powrotu do korzeni rockowych, zakładając wraz z bratem Maciejem formację Mollęda, z którą w 2007 roku rywalizował o wyjazd na Eurowizję, ostatecznie ustępując miejsca grupie The Jet Set.
Kolejny etap jego drogi zawodowej to próba sił w formacie solowym, którą w 2012 roku zainaugurował singiel „Nie mów, że nie”. Mimo obiecujących zapowiedzi, utwór nie stał się przełomem, na jaki liczył wokalista.
Kuba nie zniknął jednak z show-biznesu i postanowił sprawdzić swoje umiejętności transformacyjne w drugiej edycji programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Na scenie show udowodnił swój wszechstronny talent, brawurowo wcielając się w tak skrajne postacie, jak chociażby ikona disco polo, Zenon Martyniuk.
Po zakończeniu działalności w zespole L.O.27, Bartosz i Szymon Szopińscy nie zrezygnowali z pasji do dźwięków, lecz obrali zupełnie nowy kierunek artystyczny. W 2002 roku powołali do życia kwartet Boogie Boys, w którym energetyczne boogie-woogie przeplata się z głębokim, czarnym bluesem.
Kluczowym momentem dla powstania grupy było spotkanie z Michałem Cholewińskim w jednym z poznańskich klubów – to właśnie ta przypadkowa znajomość zaowocowała decyzją o wspólnej grze, a skład zespołu uzupełnił Janusz Brzeziński.
Muzycy szybko stali się ambasadorami polskiej sceny na arenie międzynarodowej, wnosząc rodzimy pierwiastek do świata klasycznych, amerykańskich brzmień.
Ich ambicje sięgały jednak dalej niż tylko występy, dlatego w 2005 roku zainicjowali Polish Boogie Festival. Do dziś pozostaje on jedynym tego typu wydarzeniem w Europie Środkowo-Wschodniej, przyciągając do Polski najwybitniejszych pianistów z całego globu i promując gatunek na niespotykaną wcześniej skalę.
Dorobek artystyczny grupy imponuje również pod względem prestiżowych kolaboracji, wśród których na szczególną uwagę zasługuje praca ze Studebakerem Johnem, legendą chicagowskiego bluesa.
Wspólna trasa koncertowa z tym amerykańskim wirtuozem objęła nie tylko polskie estrady, ale także sceny w Belgii, Austrii, Słowacji, Chorwacji oraz na Węgrzech. Dzięki takim projektom Boogie Boys ugruntowali swoją pozycję jako formacja światowego formatu.
Łukasz Łach zdecydował się na radykalny zwrot w swojej karierze, definitywnie odcinając się od popowej stylistyki. Wspólnie z Radkiem Bolewskim, Adamem Lewartowskim oraz Andrzejem Sieczkowskim powołał do życia formację L.Stadt, która szybko zyskała miano jednego z najbardziej intrygujących zjawisk na polskiej scenie alternatywnej XXI wieku.
Choć ich debiut z 2008 roku zachwycił recenzentów, zespół już wcześniej cieszył się sympatią słuchaczy dzięki udanym wydawnictwom singlowym.
Aktywność artystyczna Łacha wykracza jednak daleko poza ramy macierzystej grupy. Muzyk regularnie angażuje się w różnorodne projekty: z Bolewskim współtworzył zespół Radiev, a w późniejszym czasie zasilał składy takich formacji jak Chwasty czy Almost Dead Celebrities.
Na jego koncie znajduje się również udział w efemerycznym projekcie Heart & Soul, w ramach którego mierzył się z legendarnym repertuarem grupy Joy Division.