Były mąż Joanny Krupy szczerze, dlaczego chciał ROZWODU
"Za nasze rozstanie odpowiada..."
Na początku nikt nie chciał w to uwierzyć – jedna z bardziej zgodnych, zakochanych par Hollywood ma kryzys? Związek Joanny Krupy i Romaina Zago wydawał się być idealny. Jednak nie wszystko układało się dobrze. Kilka tygodni po tym, jak pojawiły się pierwsze plotki o rozstaniu, modelka potwierdziła, że rozwodzi się z mężem.
Teraz para jest już po rozwodzie. Oboje pozostają w przyjaźni, ale – jak orzekł sąd – nastąpił całkowity rozkład pożycia.
Nie było co ratować? Romain w rozmowie z Faktem zdobył się na szczere wyznanie. Sporą część odpowiedzialności za koniec związku wziął na siebie:
Żadna kobieta nie może równać się z Joanną. Ona jest marzeniem każdego mężczyzny. Jest inteligentną, samodzielną, niezależną kobietą sukcesu, która przy tym jest piękna. Żeby nie było tak słodko to dodam, że kiedy czegoś chce potrafi czasem być prawdziwym wrzodem na tyłku. Ale nie ma i nie było innej osoby w naszym związku. Chciałem zaznaczyć, że za nasze rozstanie odpowiada moja złość. Odległość jaka nas dzieliła, tworzyła dystans – mówi były mąż modelki.
Romain podkreśla, że w ich małżeństwie brakowało bliskości i intymności:
Bardzo się wspieraliśmy. Jeśli ktoś chciał walczyć z Asią, w parze szła wojna ze mną i vice versa. Ale małżeństwo nie polega tylko na wspieraniu się, przyjaźni i biznesie. To też intymność, czas dla siebie z dala od telefonów komórkowych i pracy, czego my nie potrafiliśmy zrobić. I doszliśmy do miejsca, w którym wszystko spieprzyliśmy. Muszę przy tym większość winy wziąć na siebie.
Zago dodaje, że wierzy w przyjaźń po rozwodzie. Ba! Okazuje się, że relacje byłych małżonków są teraz lepsze niż wtedy, gdy byli razem:
Rozmawiamy więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Codziennie omawiamy ze sobą każdą sprawę. Czasem nawet 15-20 razy dziennie, bo kibicujemy sobie i trzymamy za siebie kciuki. Ostatnio bardzo ją wspieram w decyzjach zawodowych i w walce z ludźmi, którzy okazali się ignorantami i próbowali ją wykorzystać – również w Polsce. Jesteśmy razem od 10 lat nie przez przypadek i odcięcie się od siebie byłoby nie tylko głupie, ale byłoby grzechem – podkreśla Romain.
Widziałam ich spotkanie z terapeutka. On potrzebował wsparcia Aski, a ona wtedy miała to w nosie, w tym czasie tez dużo pila. Kompromitowała sie w „Real housewives of Miami”.
A co na to obecny mąż? Nie chciałabym, zeby mój mąż omawiał 20 razy dziennie nasze sprawy z byla żona.
To nie byla milosc to bym egoizm.
Szkoda więc, że rozpadło się ich małżeństwo tylko z tego względu, że byli z sobą i nie byli i to przez kontrakty Joasi w Polsce. Warto było jakoś ratować to małżeństwo tym bardziej, że nadal się wspierają i pewnie szanują.Joasia ma drugiego męża i jakoś się pozbierała.
facet z klasa
kazdy ma prawo wybrac lepsze szcsescie wszystkiego naj….
Głupi kozaczek
Kozaczek sie sprzedal calkowicie ilosc reklam uniemozliwia przeczytania artykulu gdzie tu sens?
Szczery facet większość winy wziął na śiebie.Brawo
Zeby ludzie tak dobrze mowili o swoich byłych partnerach byloby super. O tyle dobrze ze nie mieli dzieci. Jam dla mnie to po zdjęciach bylo widac ze on jej nie kochal… Szczescia życzę obojgu.
Tej stron się nie są czytać. Reklama na reklamie