Cezary Pazura wrócił w piątek do swojego dawnego mieszkania i… SZOK! Ciężko uwierzyć, co tam zastał
Cezary Pazura uległ magii wspomnień i odwiedził warszawski blok, który przed trzema dekadami nazywał domem. To nie była zwykła wizyta pod dawnym adresem, a prawdziwa podróż do przeszłości. Sentymentalny spacer przyniósł aktorowi coś więcej niż tylko wzruszenie – finałem tej wyprawy okazało się niezwykle zaskakujące spotkanie.
Cezary Pazura to ikona polskiego kina, która status legendy zyskała dzięki genialnym kreacjom w takich produkcjach jak „Kiler”, „13 posterunek” czy „Psy”, a obecnie aktor z powodzeniem spełnia się także jako popularny youtuber i influencer, dzieląc się z fanami kulisami swojej pracy oraz życia prywatnego.
Na co dzień mieszka on wraz z żoną Edytą i trójką dzieci w luksusowej, blisko 400-metrowej willi na warszawskim Wilanowie, która stanowi ich główną bazę życiową i jest regularnie prezentowana w mediach społecznościowych jako oaza spokoju z imponującym ogrodem.
Teraz aktor postanowił podzielić się z fanami podróżą do przeszłości.
Cezary Pazura postanowił odbyć sentymentalną podróż do przeszłości, odwiedzając warszawski blok, w którym stawiał swoje pierwsze kroki w dorosłość na przełomie lat 90.
To właśnie tam znajdowało się jego pierwsze, z trudem zdobyte mieszkanie, a aktor po niemal trzech dekadach zdecydował się uwiecznić ten powrót do korzeni na nagraniu, które następnie udostępnił swoim fanom w internecie.
W udostępnionym 5 lutego na Facebooku materiale wideo, Cezary Pazura zabrał internautów na spacer ścieżkami swojej przeszłości, dzieląc się z nimi intymnymi refleksjami.
Wizytę w dawnych rewirach rozpoczął od szczególnie bliskiego mu miejsca – przystanął przy charakterystycznym zadaszeniu prowadzącym do klatki schodowej, które natychmiast przywołało u niego falę osobistych wspomnień sprzed lat.
To jest mój daszek. Ja go budowałem osobiście. Pamiętam, jak go zakładali, bo sobie przedłużyłem wyjście, bo balkon był obudowany. Ja sobie go obudowałem. Tak to dzisiaj stoi — mówił z dumą. — Pierwsze mieszkanie, które kupiłem. Znaczy, wybudowałem za swoje. Rata po racie, rata po racie, rata po racie — dodał.
Podczas wizyty pod dawnym blokiem Cezary Pazura został zaskoczony przez nieoczekiwany splot zdarzeń – w momencie, gdy zbliżył się do klatki schodowej, drogę przeciął mu obcy mężczyzna.
Po krótkiej wymianie spojrzeń i chwili niepewności, aktor uległ nagłemu impulsowi i postanowił sprawdzić, czy uda mu się wejść do wnętrza budynku.
No kurde, ale by były jaja, bo ja właśnie robię odcinek o tym, gdzie mieszkałem w Warszawie — rzucił półżartem.
Niespodziewanie drzwi ustąpiły, a Cezary Pazura poczuł uderzenie nostalgii, gdy stanął przed dobrze znanymi stopniami.
Brak windy i widok klatki schodowej, która niemal nie zmieniła się przez lata, sprawiły, że aktor doznał niezwykle realnego wrażenia podróży w czasie do początków swojej kariery.
Mam dreszcze normalnie. Ja musiałem do kominka drewno nieść na czwarte piętro na rękach. Jaką miałem kondycję. Wyobraź sobie teraz — wspominał.
Z każdym kolejnym stopniem przed oczami aktora stawały żywe wspomnienia: twarze dawnych sąsiadów, drobne aspekty codzienności i te wszystkie szczegóły, które mimo upływu dziesięcioleci wciąż pozostały w jego pamięci nienaruszone.
Jego mieszkanie jest obecnie w remoncie, jednak aktor doskonale pamięta każdy kąt. Bez problemu jest w stanie odtworzyć zdarzenia i dokładny układ pomieszczeń.
Jak on jest ubrany.. wyglada jak typowy dziaders
Co prowadzi,ukrycie tego AKG NSA z darzu? A gdzie Henryk i.utwz cuchidajka. Idiitiaz ,? Nie jestem nagac ceannue, dziś a mkusi z kobietą w ust wypoczynkowe mu mbecyoz mgr a z ja! Nikotyna to mbecylU.