Co dziś dzieje się z Robertem z serialu “TANCERZE”?
Piekielnie przystojny i utalentowany. Niestety słuch po nim zaginął!
Serial “Tancerze” telewizji polskiej był hitem stacji w latach 2009-2010. Oglądała go przede wszystkim młoda widownia.
Serial opowiadał o uczniach prestiżowej szkoły sztuk scenicznych, która była marzeniem każdego tancerza.
W produkcji pojawiło się wiele znanych nazwisk m.in. Magdalena Walach, Katarzyna Glinka, Katarzyna Cichopek, Marcin Dorociński i Mirosław Baka. Ale pojawiło się też wielu debiutujących aktorów, jak Sebastian Fabijański, który świetnie wykorzystał swoją szansę. W obsadzie znalazł się także Kamil Czarnecki. Co się dziś z nim dzieje?
Kamil Czarnecki grał aroganckiego Roberta, który podrywała każdą dziewczynę. Niestety łamał serca, bo był przystojny, błyskotliwy i dziewczyny miały do niego słabość.
Później okazało się, że z byłą dziewczyną ma syna, którego bardzo kocha, ale się z nim nie widuje.
Kamil Czarnecki pochodzi z Kołobrzegu i dziś ma 38 lat. Niestety głośną rolę zagrał tylko w jednej produkcji – “Tancerze”. To dość zaskakujące, ponieważ był piekielnie przystojny i miał zadatki na gwiazdę.
Po “Tancerzach” pojawiał się sporadycznie w rolach epizodycznych np:. w “Barwach Szczęścia”. Dostał jedynie większą rolę w “Klanie”, gdzie wcielił się w postać Marcina, którego Bożenka Lubicz (Agnieszka Kaczorowska) poznała w klubie tanecznym.
Kamil Czarnecki może nie jest aktorem, ale za to świetnym tancerzem. Szkolił się w TeatrzeBuffo, szkole tańca w Londynie, Moulin Rouge w Paryżu, szkole w Sydney i Nowym Jorku. Nic dziwnego, że jeszcze przed serialem “Tancerze” dostał się do popularnego talent-show “You Can Dance”.
“Po drodze był jeszcze Koszalin. Ale najbardziej zapamiętałem Londyn. To była prawdziwa szkoła życia. W Warszawie przed wyjazdem miałem wszystko. Przyjaciół, fajną pracę, pieniądze. I nagle, żeby utrzymać się w Londynie i uczyć tańca w Pineapple Dance Studio, musiałem pracować jako kelner, barman czy szatniarz. Wyprowadzałem nawet psy. Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy po jednym z castingów dostałem angaż do teatru musicalowego w Plymouth, gdzie grałem w “Peter Pan”. Gdy wszystko w końcu zaczęło się układać, utwierdziłem się w przekonaniu, że warto marzyć i ciężko pracować. To była jedna z cenniejszych lekcji, jaką dostałem od życia” – opowiadał kiedyś w “Głosie Koszalińskim”.
Kamil Czarnecki po latach kariery wrócił do swojej rodzinnej miejscowości, Kołobrzegu. Tancerz usunął się też z sieci – nie ma żadnych kont w social-mediach, więc też niestety nie wiemy, jak dziś wygląda. Powyżej jedyne nowe zdjęcia udostępnione przez koszalińską szkołę.
Dzień dobry! W końcu Pana namierzylam. Też kiedyś uczyłam się tańca i zazdroszczę Panu świetnej formy sprzed lat. Pozdrawiam, Joanna
Jestem ! 🙂 Żyje , mam się dobrze. Mieszkam w Kołobrzegu i tworzę ZAJA Stowarzyszenie. Rozwijamy zajawki naszej lokalnej społeczności.
Rozwija dalej swoje pasje 🙂 i przekazuje swoją wiedzę innym.