Córka Mamy June w mocnych słowach o przemianie matki: „Jakby odcięli jej głowę i przyszyli do innego ciała”
Honey Boo Boo szczerze o metamorfozie Mamy June.
Alana „Honey Boo Boo” Thompson nie przypomina już uroczej przedszkolanki z „Toddlers & Tiaras”.
W nowych wywiadach zdradziła, jak ogromny wpływ na jej samoocenę miała ekstremalna metamorfoza jej matki.
„To zniszczyło mój obraz siebie jako dziecka” – mówi dziś z pełną szczerością.
Przez lata była ikoną reality show. Alana Thompson dorastała pod czujnym okiem kamer i widzów. Teraz, w wieku 19 lat, opowiada o cieniu, jaki rzuciła na nią medialna obsesja na punkcie utraty wagi jej mamy.
„To było przerażające. Mama nagle zniknęła, a na jej miejscu była zupełnie inna kobieta. Dla mnie jako dziecka to był szok”.
Alana wspomina moment, w którym Mama June z rozmiaru 24 spadła do 4. Jej słowa brzmią jak scenariusz czarnej komedii:
„To było jakby ktoś uciął jej głowę i przyszył do innego ciała”.
Alana przyznaje, że jako nastolatka rozważała operację zmniejszenia żołądka.
„Ważyłam 275 funtów. Myślałam, że to jedyne rozwiązanie. Dieta, ćwiczenia? Jasne. Ale operacja? Szybka droga do bycia ,,idealną”– mówiła w rozmowie z ET.
Jej refleksje pokazują, jak głęboko przemiana matki wpłynęła na jej psychikę.
„Mama była większą kobietą, a potem nagle stała się szczupła. Zaczęłam się bać, że i ja muszę przejść taką przemianę, jeśli chcę być akceptowana”.
Seria „Here Comes Honey Boo Boo”, późniejsze spin-offy i własne social media dokumentowały życie rodziny niemal bez filtrów. Ale za uśmiechami kryły się dramaty: uzależnienia, toksyczne związki Mamy June, śmierć siostry Alany i medialna presja, która wykraczała daleko poza ekran.
„Dorastałam w obiektywie kamery. A teraz próbuję zrozumieć, kim jestem naprawdę” – wyznała w rozmowie z „People”.
Dziś Alana studiuje pielęgniarstwo i odcina się od przeszłości, choć nie wstydzi się swojego dzieciństwa.
„Nie chcę być już tylko Honey Boo Boo. Chcę być Alana – pielęgniarka, kobieta, która przetrwała i wyszła z tego silniejsza”.