Czego (być może) NIE WIESZ o Sławku Uniatowskim?
Nie spodziewaliście się tego, że...
Nie spodziewaliście się tego, że…
Sławek Uniatowski urodził się 11 maja 1984 w Toruniu. Gdy miał 16 lat, został dostrzeżony przez Sławomira Ciesielskiego, perkusistę grupy Republika, z którym grał w zespole Kije.
Piosenkarz występował między innymi z Adamem Nowakiem, Leszkiem Możdżerem, Jackiem Bończykiem oraz Mariuszem Lubomskim.
Ogólnopolską rozpoznawalność przyniósła mu czwarta edycja program Idol, w której zajął drugie miejsce.
W 2006 roku startował w Krajowych Eliminacjach do 51. Konkursu Piosenki Eurowizji z piosenką “Kocham Cię”. Niestety, zajął wtedy piąte miejsce.
Nie ulega wątpliwości, że piosenkarz bardzo zmienił się od czasów polsatowskiego talent-show. Jak dba o swoją formę?
Dla magazynu Joy zdradził, że: “Na swoim Facebooku napisałem, że poszukuję osobistego trenera. Wybrałem jednego, z którym ćwiczę do dziś- Adama Pyrzaka. Poza tym od czterech lat zupełnie nie nie piję alkoholu. Sport, zdrowy tryb życia, dieta. Jestem z zawodu kucharzem, więc sam sobie gotuję. Najbardziej lubię indyjską, aromatyczną kuchnię. Kiedyś otworzę własną knajpę.”
Wyznał również, że: “Jeśli chodzi o modę, zawsze byłem jej świadomy. Jestem estetą, ale wcześniej miałem wiele kompleksów dotyczących mojego wzrostu. Wybierałem raczej za duże ciuchy, żeby ukryć swoje wymiary. Gdy zacząłem ćwiczyć i na początku bardzo schudłem, zacząłem nabierać pewności siebie.”
Piosenkarz ma aż 201 cm wzrostu.
W miesięczniku “Gala” powiedział także o swoich wspomnieniach z dzieciństwa. Okazuje się, że przez kilka błędów omal nie stracił życia!
W rozmowie powiedział: ” Moi rodzice mieli i mają swój świat związany z ich religią, ja nigdy do niego nie należałem. Mniej więcej w wieku 13 lat zacząłem zauważać te różnice i było mi z tym coraz ciężej.”
W dalszej rozmowie wyznał, że: “Czułem, że muszę uciec i zająć się czymś innym. Mentalnie odciąłem się od domu, zacząłem grać i szukać przyjaciół oraz bliskich w zupełnie innym świecie.”
Ponadto Uniatowski był bliski do tego, aby zapaść w alkoholizm. W rozmowie wyznał, że: “Miałem 27 lat. Był koniec roku, pojechałem do Zakopanego, bo miałem zagrać w klubie Galaxy na sylwestra. Tak zabalowałem, że o mało dwa razy nie straciłem życia, nie wpuszczono mnie do hotelu.”
Ponadto: “Na imprezie sylwestrowej nie dałem rady zagrać na ukelele, ale za to zaśpiewałem z didżejem, bo śpiewanie pod wpływem nigdy nie stanowiło dla mnie problemu.”
Obecnie wokalista wyszedł na prostą i całkowicie odmienił swój wizerunek. Ponadto najnowsze doniesienia mówią o tym, że zaczął spotykać się z… Agnieszką Włodarczyk!
Sławkowi życzymy wszystkiego dobrego i nowych sukcesów! Czy według Was jest przystojny?