Dominika Serowska nie owija w bawełnę. Mówi o sprawach łóżkowych
To właśnie relacja z Marcinem Hakielem sprawiła, że media zaczęły uważnie ją obserwować, a ona sama coraz śmielej funkcjonuje w świecie celebrytów: pojawia się na ściankach, udziela wywiadów, jest aktywna w social mediach.
Para zdecydowała się na dziecko, a w grudniu 2024 roku powitali na świecie syna Romea Jeremiego Hakiela.
W ostatnich miesiącach zakochani pokazują, jak próbują łączyć życie rodzinne z zawodowym nie rezygnując przy tym z medialnej aktywności.
Teraz Dominika znowu zwróciła na siebie uwagę. W rozmowie z Plejadą zdradziła, jak wygląda ich codzienność w sypialni i od razu zaznaczyła, że jest zwolenniczką spokoju oraz regeneracji.
Jej zdanie może zaskoczyć tych, którzy uważają, że „para musi spać razem”.
Uważam, że sen jest jak sport, więc do łóżka idziemy po wynik, a więc żeby się wyspać. Wiele kobiet pisze do mnie, że śpi osobno z partnerem lub marzy o tym, bo po prostu się nie wysypiają, a sen jest dosyć ważny w prowadzeniu zdrowego trybu życia.
Dominika Serowska bez owijania w bawełnę podważa popularny model „jednego łóżka” jako obowiązkowego symbolu bliskości.
W jej wersji relacja nie opiera się na tym, czy ktoś śpi obok, ale na tym, czy w ciągu dnia naprawdę się wspierają i dobrze funkcjonują jako para:
Nie wiem, kto wymyślił to, że para musi spać razem. Można się bardzo kochać i nie trzeba zawijać się wzajemnie w kwiat lotosu do snu.