Dramatyczny wypadek Anthony’ego Joshuy. Z jego auta nic nie zostało
Anthony Joshua, urodzony w Watford brytyjski bokser, od lat pielęgnuje swoje nigeryjskie korzenie, wywodzące się z szanowanej rodziny w Sagamu. Jego przywiązanie do ojczyzny przodków jest widoczne zarówno w tatuażu z konturem Afryki na ramieniu, jak i w obecności flagi Nigerii podczas walk.
Jako ambasador sportu w stanie Ogun, Joshua stał się ikoną narodową, a jego wkład w region ma zostać upamiętniony budową hali bokserskiej jego imienia. Sportowiec często odwiedza Nigerię w okresie noworocznym, aby spędzić czas w rodzinnym domu, co podkreśla jego silną więź z tradycją i historią rodu sięgającą czasów jego pradziadka, Daniela Adebambo Joshuy.
Niestety, tegoroczna wizyta zakończyła się tragicznie. Były mistrz świata wagi ciężkiej brał udział w groźnym wypadku samochodowym na trasie Lagos-Ibadan, znanej jako jedna z najniebezpieczniejszych dróg w kraju. Lexus, którym podróżował Joshua wraz z czterema innymi osobami, uderzył w stojącą na poboczu ciężarówkę podczas próby wyprzedzania – służby podejrzewają nadmierną prędkość. W wyniku zdarzenia zginęły dwie osoby. Sam pięściarz, który prawdopodobnie znajdował się na tylnym siedzeniu, przeżył i odniósł jedynie lekkie obrażenia. Rodzina boksera wyraziła głęboki szok, prosząc o modlitwę za zmarłych i szybki powrót Anthony’ego do zdrowia.