Hiszpańska Willa Doroty Szelągowskiej. Tu tradycja miesza się z nowoczesnością
Dorota Szelągowska dołączyła do grona polskich gwiazd, które postanowiły stworzyć sobie drugi dom w Hiszpanii.
W sieci na bieżąco udostępnia ona zdjęcia z gniazdka, które stworzyła. Nie brakuje tam ciekawych elementów i inspiracji wnętrzarskich dla jej fanów
Szelągowska sama przyznała, że jeszcze niedawno nie wierzyłaby, że będzie remontować dom z takim widokiem, i to jako jego właścicielka.
W niezwykle osobistym wpisie zdradziła, że droga do spełnienia tego marzenia wcale nie była sielanką:
“Nie latałam samolotami, ba! Z wychodzeniem z domu też było słabo. Kasa? Oj niespecjalnie. A do tego kompletny rollercoaster, jeśli chodzi o perturbacje życiowe” – wyznała.
Projektantka apeluje, żeby “robić miejsce na marzenia”, bo czasem spełniają się wtedy, gdy człowiek najmniej się tego spodziewa. Jej dom jest właśnie takim symbolem. Prywatną nagrodą za wytrwałość i lata ciężkiej pracy.
Kiedy wchodzimy do środka, mamy wrażenie, że oglądamy kadr z katalogu wnętrzarskiego. Styl Szelągowskiej to mieszanka boho, naturalnych materiałów i rustykalnej surowości, a wszystko w beżach, bieli, drewnie i złamanych szarościach.
Salon wypełniają tekstylia o różnych fakturach, ogromne lustra i plecionki, które nadają przestrzeni lekkości. Wysokie sufity, drewniane belki i miękkie światło tworzą klimat, w którym chce się zostać na długo.
W kuchni nowoczesna biała zabudowa spotyka się z rustykalnymi, przeszklonymi szafkami i złotymi akcentami. Nad wyspą wiszą plecione lampy, które wyglądają jak sprowadzone z małej hiszpańskiej manufaktury. Obok trzy idealnie dopasowane stołki barowe — niby proste, a jednak charakterne.
Całość sprawia wrażenie miejsca, w którym życie toczy się powoli, przy kawie, lemoniadzie i długich rozmowach.
W sypialni Szelągowska zdecydowała się na tapetę w odcieniach bieli i szarości z motywem palm. Efekt? Połączenie egzotyki z czystością i minimalistycznym spokojem.
Ogromne łóżko i miękkie, monochromatyczne tkaniny tworzą klimat, który aż prosi się o sjestę.
To właśnie taras wywołał największe emocje wśród fanów. Łukowe przejścia, wzorzysta mozaika na podłodze, bujna roślinność, wiklinowe meble i przede wszystkim widok na morze i hiszpańską panoramę.
Szelągowska stworzyła tam swoją osobistą strefę zen: leżankę z miękkim futrem, rośliny w masywnych donicach i przestrzeń, w której nawet powietrze wygląda na spokojniejsze.
To miejsce, które „robi robotę” — i nic dziwnego, że internauci właśnie ten element uznali za najpiękniejszy w całym domu.