Ich początki były naznaczone dramatami. Dziś tworzą jedną z najpiękniejszych par
Zaledwie dwa lata później spotkali się ponownie, tym razem współpracując w Teatrze Prezentacje u Romualda Szejda. Wówczas nie mogli dłużej ukrywać łączących ich uczuć.
Byliśmy już dojrzali i tak nas dopadło, że trzyma do dzisiaj – wyznał aktor w jednej z rozmów.
Początki związku nie były jednak łatwe. Aktorski duet przechodził przez bolesny okres rodzinnych strat. Agnieszka Warchulska straciła mamę, a niedługo później stryja. Z kolei Przemysław Sadowski pożegnał w podbnym okresie dziadków.
Los zafundował nam ciężki start. Zmarła moja mama i zaczął się najgorszy czas w moim życiu. Zaraz potem zmarł mój stryj, chwilę później obaj dziadkowie Przemka. Poznawaliśmy swoje rodziny na pogrzebach. To ustawia perspektywę. Uczy pokory. To nie była tylko zabawa w kino, kawiarnie, spacerki letnim wieczorem, ale też zderzenie z poważnymi problemami tej drugiej osoby. Na dzień dobry od razu wiesz, z kim masz do czynienia – wspominała aktorka na łamach „VIP”.