Jakub Gierszał znów podbił serca widzów w najnowszym filmie ‘Kolory zła: Czerwień’. Kim jest aktor?
O jego życiu prywatnym wiadomo niewiele. Jego rodzice także skończyli szkołę teatralną...
“Kolory zła: Czerwień” podbija światowego Netfliksa, a w roli głównej Jakub Gierszał znany m.in. z serialu “Chyłka”.
Tuż obok głównej roli zagrała Maja Ostaszewska.
Polski kryminał w niecałą dobę po premierze zajął drugie miejsce w światowym rankingu najczęściej oglądanych filmów na Netflixie.
„Kolory zła: Czerwień” opowiada o morderstwie młodej dziewczyny, córki sędzi (Mai Ostaszewskiej) oraz mecenasa (Andrzej Zieliński).
Sprawą zajmuje się młody prokurator Leopold Bilski (Jakub Gierszał), który dostał zlecenie od szefa, aby szybko zamknąć sprawę. On jednak chce poznać prawdę, sprzeciwia się swojemu przełożonemu i łączy siły z matką ofiary.
Duet Jakub Gierszał i Maja Ostaszewska został wyjątkowo doceniony za granicą, jak i w Polsce.
Natomiast to Jakub Gierszał właśnie udowodnił, że jest jak kameleon i może wcielić się w każdą rolę.
W najnowszym wywiadzie dla “Twój Styl” tak komentuje swoją najnowszą rolę:
“Pomyślałem, że zrobić porządnie mocny gatunek to jest wyzwanie. Zdarzało mi się grać negatywnych bohaterów. Powtórzyć to byłoby mi łatwiej, niż stworzyć postać jasną. Gościa, który uspokaja sytuację, wprowadza porządek. Dlatego przyjąłem propozycję. Chociaż się obawiałem, bo nigdy nie grałem przedstawiciela prawa. W ramach zgłębienia tematu odwiedziłem wołomińską prokuraturę, gdzie jeden z prokuratorów opowiedział mi o swojej pracy. Bardzo pomógł mi to zrozumieć”.
Do tej pory jego znaczącą rolą była postać “Langera” z serialu “Chyłka”, gdzie wcielił się w nieuchwytnego seryjnego mordercy, którego od lat bezskutecznie ścigają prokuratorzy.
Kim jest Jakub Gierszał?
Aktor miał wyjątkowe szczęście, bo już na początku kariery został doceniony i zagrał w 2011 roku główną rolę w “Sali samobójców”. Wówczas film okazał się wielkim hitem.
Jak się okazuje z najnowszego wywiadu, Jakub prawie zrezygnowałby ze szkoły teatralnej i dziś być może nie byłby aktorem:
“Na pierwszym roku byłem sfrustrowany, rozczarowany zajęciami. Przyszedłem do szkoły z nadzieją, dużymi oczekiwaniami: to jest uczelnia artystyczna, będzie wymiana energii i wiedzy na wyższym poziomie, a zderzyłem się ze światem absurdalnych zadań i metod, które wydawały mi się przestarzałe. Jeśli mi się przydały, to w tym sensie, że pozwalały przełamywać wstyd, który się pojawia, kiedy masz zrobić coś wbrew sobie. Generalnie miałem wrażenie, że robię rzeczy, które nie prowadzą mnie w stronę, na jakiej mi zależało, i przestałem chodzić na zajęcia. Profesor Peszek wezwał mnie i powiedział: „Nie ma nic złego w tym, że zrezygnujesz, tylko musisz się jednoznacznie zdecydować. Jeżeli coś puszczasz, to puść na zawsze, a jeżeli chcesz robić dalej – rób”. Wyszedłem stamtąd i powiedziałem sobie: jednak będę robił. Zadzwoniłem do kolegów: organizujemy dzisiaj próbę do egzaminu? Na moją decyzję wpłynęło dodatkowo to, że nie miałem alternatywy, bo okej – zostawię szkołę, ale co ze sobą zrobię, dokąd pójdę?” – powiedział w “Twoim Stylu”.
Od kilku lat jest jednym ze zdolniejszych aktorów młodego pokolenia, a wciąż o jego życiu prywatnym wiadomo niewiele.
Jakub Gierszał urodził się 3 listopada 1988 r. w Krakowie. Jego rodzice także ukończyli Państwową Wyższą Szkołę Teatralną, którzy po studiach wyjechali do Niemiec, do Habmburga.
Po latach Jakub wrócił z mamą do Polski i zamieszkał z nią w rodzinnym mieście, w Toruniu.
Tata został w Niemczech, cos powodowało, że ich relacje nieco się poluźniły.
Wszystko zmieniło się, kiedy Jakub zaczął grać w filmach i prosił tatę reżysera o rady:
“Mówił, że zawód aktora pociąga za sobą wiele niepewności. Aktorstwo to był mój pomysł. Kiedy przyjechałem do ojca do Berlina i powiedziałem, że zdaję do szkoły teatralnej w Krakowie, nie krył zdziwienia. Mama zresztą też” – powiedział w rozmowie z “Vivą!”.
W tym samym wywiadzie przyznaje, że potrafi rozmawiać z ojcem na wiele tematów:
“To w ogóle jest problem, że często nie potrafimy rozmawiać z rodzicami, a oni z nami. Czekamy do kryzysowego momentu, kiedy kipi i wybucha, ale wtedy są krzyki i awantury, a nie rozmowa. Z ojcem potrafimy rozmawiać. To jest dobre”.
Z kolei jego życie miłosne jest całkowicie tajemniczą przestrzenią. Na marne szukać zdjęć z partnerką.
Przez jakiś czas pisano, że spotyka się z 15 lat starszą Adelą Chapońkowską – kobietą z branży filmowej i jego managerką.
Natomiast podobno para już się rozstała i teraz nie wiadomo, z kim związany jest aktor.
Co więcej, Jakub Gierszał nie ma nawet mediów społecznościowych:
“Nigdy nie założyłem konta na Facebooku i to nie tylko dlatego, że chcę chronić prywatność. Nie odpowiada mi sama idea pokazywania w internecie siebie i swojego życia oraz podglądania cudzego. To naprawdę przerażające, bo w realu ludzie są przecież zupełnie inni. Dopóki w to nie wchodzisz, jesteś w miarę bezpieczny”– mówił kilka lat temu w rozmowie z magazynem “Elle”.
Jakub Gierszał broni się coraz to lepszymi rolami. Natomiast on z pokorą podchodzi do swojego sukcesu:
“Wyszedłem ze szkoły teatralnej z myślą/mądrością, przekazaną nam przez Jana Peszka, opiekuna naszego roku: mówił, że można się nazywać “aktorem” mniej więcej po 10. latach w zawodzie. I ja tę myśl zabrałem ze sobą. Do dziś wyznaję, że trzeba w tym zawodzie spełniać się w różnych gatunkach, różnych kontekstach. I próbować różnych bardzo rzeczy, żeby ćwiczyć swoją przystosowalność i warsztat. I tak się staram robić” – mówił Jakub Gierszał na antenie radiowej Jedynki.
Teraz do nowego filmu “Kolory zła: Czerwień” Gierszał próbował przygotować się najlepiej, jak potrafi, dlatego miał rozmowy z prokuratorami, którzy opowiedzieli mu o tym zawodzie:
“Akta, które widziałem, przedstawiały sytuacje, których wolałbym nie widzieć nigdy w życiu. To jest praca, w której jest się zaangażowanym cały czas. (…) “Jeden z prokuratorów opowiadał mi, że nawet jeśli jesteś na weselu, komunii czy innym tego typu wydarzeniu, jeśli jest telefon z firmy, wsiadasz w auto i jedziesz na miejsce zdarzenia, gdzie np. leżą zwłoki dziecka. To były historie, które bardzo mną wstrząsnęły i spowodowały, że poczułem się w odpowiedzialności tego, by tę postać szczególnie konsekwentnie przedstawić”.
uwielbiam Kubę, koniecznie muszę obejrzeć film! 😀
Oglądałam z nim inne filmy, Gierszał jest świetny. Wyjątkowy talent.
na 6 i 7 zdjęciu to nie Jakub Gierszał.
bardzo slaby serial i fatalna wrecz gra aktorska dobrych przeciez i uznanych aktorow, shame ze graja w takim gniocie.
W końcu ktoś świeży,a nie aktorzy którzy dzięki znajomości grają w filmach a maja zero talentu