Jakub Rzeźniczak pokazał stylową kuchnię. Na podłodze cuda
Jakub Rzeźniczak i jego żona Paulina od dawna uchylają fanom drzwi do swojego dwupoziomowego mieszkania w Płocku. Para nie ukrywa, że uwielbia domową estetykę i często pokazuje, jak wygląda ich codzienność. Teraz opublikowali rolkę z kuchni, a to, co dzieje się na podłodze, od razu przyciągnęło uwagę internautów.
Jakub Rzeźniczak od kilku lat mieszka na stałe w Płocku, gdzie razem z Pauliną stworzyli przestrzeń, którą śmiało można nazwać ich prywatną oazą. Apartament jest dwupoziomowy, a w środku królują jasne zabudowy, geometryczne podłogi, welurowe meble i designerskie dodatki, które para chętnie eksponuje w sieci.
W środku pełno jest też ramek ze wspólnymi zdjęciami – Rzeźniczak i Paulina nie ukrywają, że lubią celebrować swoje życie, a mieszkanie jest jednym z ich największych powodów do dumy.
Na środku kuchni leży ogromna mata edukacyjna z wizerunkami zwierzątek i liter. Kolorowa, miękka i zajmująca pół pomieszczenia, stanowi idealny kontrast do eleganckich, szarych kafli na podłodze.
Widzimy pełne kosze pluszaków, klocki i edukacyjne gadżety. Wszystko w swoim żywiole – dziecięcy bałagan, który wygląda wyjątkowo uroczo w tak estetycznej kuchni.
Na jednym z kadrów widać synka pary siedzącego na krześle przy blacie, w białym dresiku, jak pomaga przy szykowaniu posiłku.
W kolejnym ujęciu Paulina stoi przy blacie w komplecie w panterkę. Domowa, naturalna, bez pozowania… Zupełne przeciwieństwo Instagramowych idealnych kadrów.
Na nagraniu widzimy podpis: “Real rich, happy family”. I trudno się nie zgodzić, że nie o marmury chodzi, a o atmosferę.
Choć u pary widać modną zabudowę kuchenną, lampy i eleganckie wykończenia, to właśnie obecność dziecka, zabawek i bałaganu dodaje wnętrzu prawdziwego ciepła.
Internauci chwalą Rzeźniczaka za naturalne kadry, bez pozowania i filtrowania rzeczywistości.
Kto stawia tak male dziecko na tak wysokim krzesle, no kto??? Normalny to chyba nie !!
Dziecko stoi na krześle. Bardzo mądrze. Ale po nich niczego mądrego się nie spodziewam. Uważam, że rodzice którzy o jednych dzieciach pamiętają a inne dla nich nie istnieją nie powinni być pokazywani w social mediach. Tak jak ten pan i pan Królikowski.
Synka? A to nie córka?