Jeffrey Kendall schudł 30 kg i dziś wygląda jak książę Disneya
Jego historia porusza!
Dwa lata temu mama Jeffreya doznała wypadku, w wyniku którego została unieruchomiona i zdana na pomoc innych. Szpital wypisał chorą kobietę, którą od tej pory musiał zająć się syn. Jeffrey spędzał cale dnie na opiece nad obłożnie chorą matką. Przestał myśleć o sobie. Miał nadwagę i początki depresji.
Pewnego dnia dowiedział się, że jego kolega rozstał się z dziewczyną. Znajomy chciał zapomnieć o nieudanym związku i zaczął trenować. Zaproponował Jeffreyowi, by zaczął ćwiczyć z nim.
Kendall zgodził się. Na początku obaj ćwiczyli z ciężarkami i robili pompki. Jeffrey szybko poczuł różnicę samopoczucia.
Dni zaczynał teraz od spaceru przy muzyce.
– Słuchałem Beatlesów albo innej optymistycznej muzyki – wspomina mężczyzna.
Po porannych treningach wracał do domu i jak kiedyś zajmował się mamą. Wieczory znów rezerwował dla siebie – po odkryciu na YouTube kanałów z jogą, zaczął intensywnie ćiwczyć.
Motywacja instruktorów pomogła mu w postawierniu kolejnego kroku. Jeffrey przestał zajadać się ciastkami, zrezygnował z jedzenia późnych kolacji i tuczących przekąsek, które zrujnowały jego sylwetkę.
Efekty zaczęły być widoczne bardzo szybko. Mężczyzna kontynuował treningi i czuł, że w końcu panuje nad swoim życiem.
Niedawno Jeffrey wrzucił swoje zdjęcia sprzed i po metamorfozie na Reddit. Dostał masę pozytywnych komentarzy. Internauci nazwali go “księciem Disneya” z racji długich włosów, ładnej sylwetki i typu urody.
Teraz Kendall chce motytować innych.
Zachęca do małych kroków, które ruszają lawinę zmian. Twierdzi, że nie ma rzeczy niemożliwych, trzeba tylko trochę się postarać. Jeffrey zapewnia, że satysfakcja z podjętych kroków pozwoli pokonać słabość.
Gratulacje:)