Joanna Krupa opowiada, jak wyglądał koniec małżeństwa: Napisałam sms pytając…
"Nie ma innej kobiety, ale..."
W rozmowie z Vivą Joanna Krupa (38 l.) opowiada o okolicznościach, w jakich dowiedziała się, że jej mąż, Romain Zago, nie planuje już z nią wspólnej przyszłości. Modelka wspomina, że przed świętami nic nie sugerowało, że jej związek się rozpada.
– Chcieliśmy jak zawsze wybrać się w góry, spotkać się z rodziną, wynająć tam dom i pobyć razem. Jednak on zachowywał się inaczej niż zwykle. To nie był Romek, którego znałam przez dziesięć lat – mówi Krupa. Myślałam, że jest zmęczony, że coś się dzieje u niego, gorzej się czuje. Kiedy jednak pojechał na zajęcia z jujitsu, zaczęłam analizować sytuację i napisałam sms pytając, czy jest jakaś inna kobieta – opowiada dalej gwiazda.
Czego się dowiedziała?
– Zadzwonił: “Nie ma innej kobiety, ale chcę rozwodu”. Słuchawka wypadła mi z ręki, myślałam, że zemdleję. Nigdy przecież między nami nie było takich rozmów, że się rozejdziemy, że weźmiemy rozwód…”
Joanna podkreśla, że ta informacja była dla niej niczym grom z jasnego nieba. Roman nie chciał rozmawiać o przyczynach swoich decyzji. Ani o terapii małżeńskiej, którą proponowałam. Powiedział: “Koniec” i to było wszystko, co od niego usłyszałam. Wiem jednak, że przechodził trudne chwilę, jakiś osobisty kryzys. Sądziłam jednak, że w takich momentach nikt nie chce być sam i nie wystawia za drzwi swojej żony – mówi w rozmowie z Vivą.
Joanna krupa w Vivie