Kaludia El Dursi nazamawiała ubrań od Kim Kardashian. Śmieszkuje ze swojego rozmiaru po ciąży
Klaudia El Dursi słynie nie tylko z niespotykanej urody, ale również z ogromnego poczucia humoru. Jak prawie każda kobieta po ciąży walczy z powrotem do wcześniejszego rozmiaru. Teraz na Instagramie opublikowała nagranie, w którym mierzy ubrania od Kim Kardashian. Z dystansem potraktowała malutkie rozmiary.
Na początku nagrania widzimy urywki, na których Klaudia El Dursi próbuje zmieścić się w zamówione ubrania. Haul zakupowy zaczyna słowami:
Ja wiem, samoakceptacja, body positive i inne self flove. No to nawet fałdki trzeba kochać, ale bez przesady. Wtedy z pomocą przychodzi paczka od Skimsa – zaczęła El Dursi, pokazując ogromny karton z zamówieniem.
Najpierw modelka wyciąga z kartonu brązowy kostium i sama śmieje się z siebie, gdy po raz pierwszy go widzi.
To ma swoje pośladki, to jest k***a jakiś pancerz – komentuje.
Kombinezon bowiem ma powodować słynne kształty Kim Kardashian, czyli zaokrąglone pośladki i biodra.
El Dursi ogląda kostium i nie może uwierzyć w to, co widzi. Kostium na pośladkach i biodrach jest wypełniony gąbkami.
Ja chciałam właśnie mniej a nie więcej – mówi El Dursi, nawiązując do pokaźnych kształtów.
Później Klaudia daje sobie za zadanie wcisnąć się w nietuzinkowe ubranie. Wymaga to od niej sporo wysiłku, ponieważ po ciąży naturalnie przybyło jej kilka kilogramów. Największe zmiany widać w rozmiarze biustu. Gwiazda w zabawny sposób wciska się w kombinezon, robiąc przy tym zabawne miny, mające zobrazować jej trud w przymierzaniu.
Włożę to, choćby nie wiem co. Czekajcie muszę chwilę odsapnąć – mówi.
W końcu El Dursi udaje się wcisnąć w kombinezon. Kształty, jakich w nim nabrała, łudząco przypominają te założycielki marki, Kim Kardashian.
W rugby mogę grać – stwierdziła.
Następnie modelka wyciąga z kartonu skórzany gorset. Śmieje się, mówiąc, że “brawurowo” zamówiła rozmiar S. Kiedy przykłada ubranie do siebie, okazuje się, że jest on ekstremalnie mały.
El Dursi dalej się jednak nie poddaje i znów relacjonuje proces wciskania się w ubranie. Poświęca się nawet, kładąc się na podłodze, aby łatwiej go zapiąć. Znów robi przy tym zabawne miny i stęka, jakby od tego zależało jej życie.
Następnie dla odmiany modelka pokazuje się w brązowym komplecie dresowym. Tutaj widzimy krój oversize, dzięki czemu nie musi trudzić się z zakładaniem, tak jak przy poprzednich elementach.
Kolejną rzeczą, jaką zamówiła El Dursi jest świąteczna piżama z długim rękawem. Jak modelka sama stwierdza, rozmiar znów jest ciut za mały, jednak tym razem w krótszym czasie udaje jej się ją przymierzyć.
Jako kolejną rzecz Klaudia pokazuje rozpinany top z guzikami. Bluzka znacząco podkreśla jej kształty, eksponując biust.
Znowu, c***i na wierzchu, bo przecież muszą być c***ki na wierzchu, bo przecież karmię – dodała.
Dalej Klaudia wyciąga kremowe body.
No przecież S, bo ja jestem taka flagowa s-ka – mówi.
Po krótkiej chwili El Dursi zakłada na siebie odzież i pokazuje się widzom.
Trzeba przyznać, że Klaudia El Dursi potrafi podejść do swojego z ciała dystansem! Fani w komentarzach są zachwyceni tego rodzaju treściami i oczekują na więcej.