Laura Samojłowicz pojawiła się na premierze filmu. Szok, w co się ubrała
30 marca odbyła się polska premiera filmu “Drama”, produkcji z udziałem Zendayi i Roberta Pattinsona, która opowiada o relacji pary tuż przed ślubem, gdy na jaw wychodzą niewygodne tajemnice.
Wydarzenie przyciągnęło wiele znanych twarzy – pojawiły się aktorki, celebrytki i osoby związane z branżą filmową, które tradycyjnie postawiły na sprawdzone, eleganckie stylizacje.
Długie suknie, klasyczne garnitury i stonowane kolory dominowały na ściance. W tym uporządkowanym, przewidywalnym obrazie wyróżniała się szczególnie Laura Samojłowicz.
Aktorka pojawiła się w zestawie, który trudno nazwać typowo galowym. Postawiła na luźniejszą, bardziej codzienną formę – wzorzysty żakiet, prosty top, czarne spodnie i niewielką torebkę. Do tego dobrała wąskie, przyciemniane okulary i fryzurę odbiegającą od jej dawnego wizerunku.
Całość miała w sobie coś z estetyki retro, lekko nonszalanckiej, jakby wyjętej z innej okazji niż wieczorna premiera filmowa. Na tle dopracowanych stylizacji innych gości wyglądała inaczej, bardziej casualowo, mniej “pod linijkę”.
Powrót aktorki do mediów nie jest przypadkowy. W ostatnich miesiącach coraz częściej pojawia się w przestrzeni publicznej, podejmując próby reaktywacji kariery. Widzowie mogli zobaczyć ją ponownie m.in. w “M jak miłość” czy “Gliniarzach”, choć, jak sama przyznaje, wciąż czeka na większe propozycje.
Jednocześnie zmieniła swój wizerunek. Zrezygnowała z charakterystycznych długich włosów na rzecz krótszej fryzury, a jej aktywność w mediach społecznościowych bywa szeroko komentowana. Publikowane przez nią nagrania, czasem utrzymane w nieoczywistej estetyce, wywołują różne reakcje, od zainteresowania po konsternację.
Laura Samojłowicz przed laty była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskich seriali. Popularność przyniosły jej role w “Hotelu 52” oraz “M jak miłość”, a także zwycięstwo w programie “Jak oni śpiewają”. Z czasem jednak zniknęła z pierwszego planu, a wokół jej nazwiska pojawiły się kontrowersje, które, jak sama sugeruje, mogły wpłynąć na zawodowe wybory i ograniczenie propozycji.
W wywiadzie z Kozaczkiem przyznała, że rozważa różne ścieżki rozwoju – od sportu, przez pisanie, po budowanie własnej marki. Jednocześnie nie ukrywa, że nadal liczy na powrót do aktorstwa na większą skalę.
Pojawienie się Laury Samojłowicz na premierze “Drama” pokazało, że jej powrót do przestrzeni medialnej nabiera tempa, choć oczywiście odbywa się na jej własnych zasadach. Stylizacja, która odbiegała od standardów czerwonego dywanu, tylko podkreśliła ten kierunek.
Czy to zapowiedź większego powrotu do branży, czy raczej kolejny etap poszukiwania własnego miejsca, to pytanie na razie pozostaje otwarte.