Legendarny piłkarz na parkiecie! 15. edycji “Tańca z Gwiazdami”. Kim jest Piotr Świerczewski?
Stracił ogromną fortunę, syn nie chciał pójść w jego ślady, poddał się operacji plastycznej...
Piotr Jarosław Świerczewski, urodzony 8 kwietnia 1972 roku w Nowym Sączu, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w polskim futbolu. Jako piłkarz na pozycji pomocnika, Świerczewski zdobył uznanie zarówno w kraju, jak i za granicą. Jego kariera sportowa jest pełna osiągnięć, które potwierdzają jego wyjątkowy talent i determinację na boisku.
Świerczewski rozpoczął swoją piłkarską przygodę w GKS Katowice, gdzie zdobył swoje pierwsze sukcesy, w tym Puchar Polski w sezonach 1990/91 oraz 1992/93. Jego umiejętności przyciągnęły uwagę europejskich klubów, co zaowocowało transferem do SC Bastia, gdzie zdobył Puchar Intertoto w 1997 roku. Następnie kontynuował swoją karierę w takich klubach jak Lech Poznań i Dyskobolia, z którymi zdobył kolejne Puchary Polski oraz Superpuchary Polski.
Jako reprezentant Polski, Świerczewski zadebiutował 26 listopada 1992 roku w meczu przeciwko Argentynie. Jego wkład w drużynę narodową był istotny – brał udział w mistrzostwach świata w Korei Południowej i Japonii w 2002 roku, a w swojej karierze reprezentacyjnej rozegrał 70 spotkań, zdobywając jednego gola.
Po zakończeniu kariery profesjonalnego piłkarza w 2010 roku, Świerczewski nie rozstał się z futbolem. W 2012 roku rozegrał jeszcze dwa mecze w Tęczy ’34 Płońsk, a w 2014 krótko występował w Tarnovii Tarnowo Podgórne. Oprócz kariery piłkarskiej, Piotr Świerczewski jest również trenerem piłkarskim i freak fighterem, co świadczy o jego wszechstronnych zainteresowaniach sportowych. Jako młodszy brat Marka Świerczewskiego, również znanego piłkarza, Piotr kontynuuje rodzinne tradycje sportowe. Posiada także obywatelstwo francuskie, co dodaje międzynarodowego wymiaru jego życiorysowi.
Piotr Świerczewski jest żonaty z Lidią, która zdobyła pewną popularność, występując w filmie dokumentalnym „Bo mój chłopak piłkę kopie” w 2005 roku. Para ma dwoje dzieci: Tomasza, urodzonego w 1994 roku, oraz Annę, która przyszła na świat w 1997 roku.
W rozmowie z „Faktem”, były sportowiec przyznał, że początkowo jego żona była nieco sceptyczna co do jego udziału w „Tańcu z Gwiazdami”. Jak przyznał Świerczewski, mogła być nawet trochę zazdrosna na początku. Jednak kiedy zobaczyła, jak intensywnie trenuje, zrozumiała, jak wiele wysiłku i zaangażowania wkłada w przygotowania. Z czasem dostrzegła pozytywne aspekty programu – taniec, kulturę, elegancję i profesjonalizm – i przekonała się, że jest to wartościowe doświadczenie.
„Na początku była może odrobinę zazdrosna, ale zaprosiłem ją na treningi. Kiedy zobaczyła, jak to wygląda, przeszło jej. Małżonka zauważyła, że nasza współpraca opiera się na pełnym profesjonalizmie. Cieszę się, że ma okazję zobaczyć, jak bardzo poważnie podchodzimy do tej przygody” — powiedział Świerczewski.
Dodał, że jego partnerka taneczna, Iza, jest utytułowaną mistrzynią świata i Europy, co tylko podkreśla profesjonalizm całego przedsięwzięcia. Piotr cieszy się, że ma wsparcie żony, a ich relacje są oparte na zaufaniu i wzajemnym szacunku. Jego udział w “Tańcu z Gwiazdami” to nie tylko nowa przygoda, ale także okazja, aby pokazać zupełnie inną stronę swojej osobowości.
Piotr Świerczewski, poza imponującą karierą piłkarską, próbował również swoich sił w świecie biznesu. W podcaście „W cieniu sportu” prowadzonym przez Łukasza Kadziewicza, były reprezentant Polski wyznał, że w jeden dzień stracił miliony złotych!
Choć starał się inwestować, aby zabezpieczyć się finansowo po zakończeniu kariery sportowej, niektóre jego decyzje okazały się katastrofalne. Świerczewski miał dyskotekę, restaurację, sklep, a także firmę sprzedającą karty telefoniczne. Niestety, ta ostatnia zbankrutowała, gdy na rynku pojawiły się telefony komórkowe z darmowymi połączeniami.
Największe straty poniósł jednak na giełdzie. W rozmowie z Kadziewiczem wyznał:
„W jeden dzień straciłem kilka milionów”. Na szczęście, Świerczewski nie stracił całego majątku. Uratowały go inwestycje w nieruchomości, które posiada do dziś. Te inwestycje pozwoliły mu utrzymać stabilność finansową, mimo niepowodzeń w innych biznesach.
Ostatnio głośno było o zarzutach dotyczących kupienia pracy magisterskiej przez Roberta Lewandowskiego. Wyższe wykształcenie Lewandowski zdobył w Wyższej Szkole Edukacji Zdrowotnej i Nauk Społecznych w Łodzi, której właściciel, Zbigniew D., usłyszał zarzuty popełnienia aż 46 przestępstw związanych z podrabianiem dokumentów. Co ciekawe, Piotr Świerczewski również studiował na tej samej uczelni.
„Skończyłem na tej uczelni studia licencjackie. Kiedy wybuchła ta ‘afera’, zostałem przesłuchany przez prokuraturę w charakterze świadka. Powiedziałem, co wiedziałem i tyle. Nie interesuje mnie ta sprawa, a ‘afera’ śmieszy” — powiedział były piłkarz.
Śledztwo w tej sprawie trwa już pięć lat, a sama sytuacja wywołała szeroką dyskusję na temat rzetelności zdobywania wykształcenia przez znane osoby.
Piotr Świerczewski, jako piłkarz z ogromnym dorobkiem, marzył, aby jego syn Tomek poszedł w jego ślady i pokochał piłkę nożną. Jednak mimo prób, chłopak nie podzielił pasji ojca. „Kompletnie nie podeszła mu piłka nożna” – przyznał Świerczewski.
Tomek zdecydowanie bardziej wolał pływanie. „Myśleliśmy, że jeżeli ten sport mu nie leży, to niech spróbuje coś innego. Jest tyle fajnych dyscyplin, które lubimy oglądać, i spróbował. Zaczął pływać” — opowiedział Piotr w programie “Niezatrzymani Extra”. Choć syn nie kontynuuje rodzinnej tradycji, Świerczewski cieszy się, że Tomek znalazł swoją własną pasję.
Piotr Świerczewski od lat bezskutecznie walczył z łysieniem. Cierpi na łysienie androgenowe, które dotyka około 80 proc. mężczyzn. Gdy usłyszał od lekarzy, że choroba jest oporna na leki, zdecydował się na zabieg przeszczepu włosów. Operacji podjął się doktor Grzegorz Turowski, a asystował przy niej zaawansowany robot Artas. Świerczewski otwarcie mówił o swoim problemie i decyzji o zabiegu:
„Wszyscy się starzejemy, ale dlaczego nie możemy starzeć się z godnością, dbać o swoją atrakcyjność, po prostu wyglądać lepiej i młodziej, korzystając ze zdobyczy medycyny? Pomysł przeszczepu chodził mi po głowie już od 10 lat, kiedy pojawiły się pierwsze widoczne objawy łysienia. Był to dla mnie duży problem, bo zawsze byłem przyzwyczajony do noszenia długich włosów” – powiedział Onetowi były piłkarz.
Zabieg przyniósł oczekiwane rezultaty, a Świerczewski nie kryje zadowolenia z podjętej decyzji. Były piłkarz podkreśla, że nie tylko poprawiło to jego wygląd, ale również pozytywnie wpłynęło na jego pewność siebie.
Śledźcie “Taniec z Gwiazdami” na Polsacie, aby zobaczyć, jak Piotr Świerczewski radzi sobie na parkiecie. Będziecie mu kibicować?