Luksusowe wakacje Igi Świątek. Ten hotel wygląda aż nierealnie
Po wyczerpującym sezonie i historycznym triumfie na Wimbledonie, polska tenisistka odnalazła swój raj. Miejsce, w którym odpoczywa, to szczyt luksusu i najwyższy poziom prywatności.
Tenisistka wybrała na swój zasłużony odpoczynek miejsce, które dla większości ludzi pozostaje w sferze marzeń. Mauritius, wyspa kojarzona z rajskimi plażami i krystalicznie czystą wodą, okazał się idealnym azylem dla zmęczonej intensywnymi rozgrywkami sportsmenki. Jednak nie jest to zwykły hotel. To jeden z najbardziej ekskluzywnych kurortów na świecie, gdzie każdy szczegół jest dopracowany do perfekcji.
Gdy tylko sezon tenisowy dobiegł końca, Świątek w towarzystwie najbliższych – psycholożki Darii Abramowicz i agenta Julesa Merciera, udała się w podróż na Ocean Indyjski.
Jej celem był nie byle jaki hotel, lecz One & Only Le Saint Geran, uznawany za perłę Mauritiusa.
Podstawą luksusu jest prywatność, której w tym miejscu nie brakuje. Iga wraz z towarzyszami zatrzymała się w jednej z willi, z których rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na błękit oceanu, turkusową lagunę i bujny, tropikalny ogród. Do raju z białym piaskiem i lazurową wodą ma zaledwie kilka kroków. Na terenie resortu znajdują się także dwa podgrzewane baseny, wkomponowane w krajobraz tak, że ich granice zlewają się z horyzontem.
O wyjątkowości tego miejsca świadczy nie tylko lokalizacja, ale także oferta.
Dla Igi, znanej z zamiłowania do dobrych dań, przygotowano prawdziwą kulinarną podróż. W hotelu działa aż sześć restauracji i barów, serwujących specjały kuchni kreolskiej, francuskiej, japońskiej i śródziemnomorskiej. To idealne miejsce, by po trudach diety sportowej oddać się gastronomicznym przyjemnościom.
Jednak Świątek to przede wszystkim osoba pełna energii. Resort doskonale to rozumie i oferuje nieskończone możliwości aktywności. Goście mogą korzystać z trzech kortów tenisowych, boiska do piłki nożnej, siłowni, sali fitness, a także spróbować sportów wodnych, jazdy konnej czy wycieczek rowerowych. To właśnie te ostatnie, jak zauważył „Fakt”, szczególnie przypadły do gustu polskiej tenisistce, którą widziano przemieszczającą się po wyspie na rowerze w towarzystwie swojego zespołu.
Po dniu pełnym wrażeń przychodzi czas na absolutny relaks. Luksusowe spa oferuje zabiegi pielęgnacyjne, masaże i strefę odnowy biologicznej. Jest też sauna i specjalna strefa wyciszenia, gdzie można oddać się medytacji przy szumie oceanu. Wszystko po to, by Iga mogła w pełni zregenerować siły przed nowymi wyzwaniami.
Mauritius to nie tylko piękne hotele. To wyspa o bogatej, wielokulturowej historii i unikalnych zjawiskach przyrodniczych. Jedną z najsłynniejszych atrakcji jest tzw. “podwodny wodospad” u wybrzeży Le Morne Brabant. To iluzja optyczna stworzona przez osady piasku i mułu, która z lotu ptaka wygląda jak gigantyczny wodospad spływający w morskie głębiny. To kolejny powód, dla którego ten zakątek świata uważany jest za raj na ziemi. Jak podaje serwis Booking, za 6 nocy spędzonych w rajskim hotelu trzeba zapłacić średnio około 30 tys. złotych w zależności od wybranych opcji noclegu.
W takim otoczeniu Iga Świątek wygląda na osobę w pełni zrelaksowaną i szczęśliwą. To dobrze wróży przed nowym sezonem, w którym będzie bronić nie tylko tytułu z Wimbledonu, ale także pozycji jednej z najlepszych tenisistek globu.
Niech odpoczywa 🙂 należy się jej 🙂 Ja w tym roku też byłam na zagranicznym wypoczynku, co prawda poleciałam enterem do Turcji więc to nie tak daleko. Ale hotel i widoki też miałam bardzo ładne a co najważniejsze udało mi się wypocząć 🙂
Chcielibyście mieć”””” nie urodę”””” tej “””””ONO “”””- świątek???? 🤔🤔🤔🤔🤔🤔🤔🤔🤔🤔🤔
No Właśnie…🤭🤭🤭🤭🤭🤭🤭🤭