Maciej Zakościelny na parkiecie 15. edycji “Tańca z Gwiazdami”. Wszystko, co o nim wiemy!
Nie lubi być porównywany do Brada Pitta, był na kontrowersyjnej diecie...
Maciej Zakościelny znowu jest na językach wszystkich! Ten utalentowany aktor powraca na wielkie ekrany i sceny telewizyjne w nowej, 15. edycji popularnego programu “Taniec z Gwiazdami”.
Zakościelny, znany ze swoich niezapomnianych ról filmowych, telewizyjnych oraz teatralnych, wzbudza ogromne zainteresowanie swoimi występami, które zawsze przyciągają uwagę zarówno krytyków, jak i publiczności.
Jak sobie poradzi w najnowszej edycji „Tańca z Gwiazdami”? Śledźcie w każdą niedzielę TV Polsat, aby zobaczyć, jak Maciej Zakościelny zdobywa serca widzów na parkiecie!
Maciej Gracjan Zakościelny, urodzony 7 maja 1980 roku w Stalowej Woli, to jeden z najbardziej wszechstronnych i charyzmatycznych aktorów współczesnego polskiego kina i teatru.
Jego drogę do kariery artystycznej charakteryzuje nie tylko talent, ale także niezłomność i determinacja. Zanim zaczął swoją przygodę z aktorstwem, Zakościelny uczęszczał do Państwowej Szkoły Muzycznej im. I.J. Paderewskiego w Stalowej Woli, gdzie uczył się gry na skrzypcach.
Maciej dwukrotnie próbował dostać się do szkoły teatralnej i kiedy za pierwszym razem mu się to nie udało, nie poddał się. W 2004 roku ukończył studia w Akademii Teatralnej w Warszawie, jednak bez uzyskania dyplomu magistra, co jednak nie przeszkodziło mu w rozwijaniu swojej kariery aktorskiej.
Jego pierwsza znacząca rola telewizyjna to był angaż w serialu „Plebania”, gdzie wcielił się w postać Marka Bednarka. To był dopiero początek jego kariery, która wkrótce rozwinęła się w wielu różnych kierunkach.
W kolejnych latach Zakościelny zyskał uznanie jako aktor filmowy, telewizyjny i teatralny. W serialu „Sfora” zagrał rolę wspólnika Lipskiego, w „Na dobre i na złe” wystąpił jako Igor, kolega Tomka, a w „Samo życie” wcielił się w Antoniego Knapika.
Jego talent aktorski został również dostrzeżony w teatrze, gdzie zagrał w takich przedstawieniach jak „Sesja castingowa”, „Książę nocy” i „1 września”, a także w „Starej baśni”, gdzie zadebiutował w roli kostiumowej jako Wramota.
Natomiast dopiero po tych filmach stał się gwiazdą kina m.in. „Tylko mnie kochaj”, „Dlaczego nie!”, czy serialu “Kryminalni”.
Do dziś Polacy kochają te produkcje, a Maciej Zakościelny wciąż jest pytany o te kultowe role.
Jego atrakcyjny wygląd i charyzma sprawiły, że zyskał miano „polskiego Brada Pitta”, zdobywając serca wielu fanek.
Maciej Zakościelny, poza swoją działalnością artystyczną, przez wiele lat był związany z modelką Pauliną Wyką. Para była razem od 2014 roku do stycznia 2024 roku. Mimo że ich związek zakończył się, Zakościelny aktywnie uczestniczy w wychowywaniu swoich dwóch synów: Borysa, który urodził się w 2016 roku, oraz Aleksa, urodzonego w 2018 roku.
Maciej Zakościelny, jako troskliwy ojciec, zawsze stara się podejmować decyzje, które pozytywnie wpływają na rozwój jego dzieci.
Choć sam nie ogląda telewizji, z pełnym zrozumieniem podchodzi do tego, że jego synowie spędzają czas przed ekranem, gdy są pod jego opieką.
Jak przyznał: „Chcę się pozbyć telewizora z domu. Ja nie oglądam telewizji, ale moi synowie, jak przychodzą do mnie – bo teraz ja nie jestem z moją partnerką już, w związku z czym dzielimy się tak tydzień w tydzień dziećmi – to oni w sobotę i niedzielę oglądają…”.
Maciej dba o to, aby czas spędzany przed telewizorem był dla dzieci przyjemny i umiejętnie balansuje go z innymi aktywnościami, które wspierają ich rozwój.
Maciej Zakościelny w pewnym momencie swojego życia znacznie schudł, co wywołało falę spekulacji i obaw wśród fanów, czy aktor nie zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi.
Jego wyraźnie uwydatnione kości policzkowe, od razu przyciągnęły uwagę internautów, którzy zaczęli dopytywać, czy przypadkiem nie jest chory. Na szczęście, Zakościelny rozwiał te wątpliwości, wyjaśniając, że utrata wagi to efekt świadomej pracy nad zdrowiem oraz zmiany stylu życia. Aktor przeszedł na dietę Intermittent Fasting, czyli tzw. post przerywany.
Najczęściej stosuje formę 18/6, co oznacza, że przez 18 godzin nie spożywa posiłków, a przez kolejne 6 je to, na co ma ochotę.
Dieta Intermittent Fasting zyskała na popularności, a wielu lekarzy uważa, że może ona przynieść korzyści zdrowotne, takie jak poprawa metabolizmu, kontrola wagi i lepsza regulacja poziomu cukru we krwi.
Jednak specjaliści podkreślają, że dieta ta nie jest odpowiednia dla każdego i przed rozpoczęciem takiego trybu żywienia, warto skonsultować się z lekarzem lub dietetykiem.
Mimo zmiany wagi, Maciej Zakościelny wciąż wygląda świetnie i cieszy się doskonałym zdrowiem, co jest najważniejsze. Cieszymy się, że jego przemiana jest wynikiem świadomych decyzji związanych z dbaniem o siebie, a nie problemów zdrowotnych.
Maciej Zakościelny od lat cieszy się ogromnym uwielbieniem wśród fanek w każdym wieku i jest uważany za jednego z największych amantów polskiego kina. Kobiety szczególnie kochają go oglądać w komediach romantycznych, gdzie jego urok osobisty i charyzma, doskonale komponują się z lekką, pełną emocji fabułą. Mimo tej popularności, aktor nie przepada za porównaniami, zwłaszcza do zagranicznych gwiazd, takich jak Brad Pitt.
Maciej podkreśla, że takie zestawienia są dla niego bezsensowne:
„Uważam, że nie jest to najmądrzejsze, ponieważ podczas porównywania musisz powiedzieć ten jest lepszy, a tamten gorszy, tak jak cały czas jest z Coca-Colą i Pepsi […]. Zawsze musisz coś wybrać. Ja bym nie chciał tak wybierać, bo uważam, że każdy z nas jest inny. To jest tak, jak z nadaniem imienia
dziecku, że tak naprawdę nie to imię będzie go określało, tylko ten człowiek będzie określał to imię, więc pozwólmy ludziom określać siebie takimi. jakimi są i takimi ich bierzmy, bo każdy z nas jest inny”.
Przed laty Maciej Zakościelny spędził kilka miesięcy w Stanach Zjednoczonych, gdzie zarabiał na życie jako kelner. Aktor wspomina ten czas z uśmiechem, ponieważ spotkało go tam wiele zabawnych sytuacji.
W Los Angeles przebywał głównie z powodu zaproszenia na trasę koncertową Anny Wyszkoni. Jak sam opowiada:
“Byłem wtedy osiem miesięcy w Los Angeles. Ania Wyszkoni zaprosiła mnie z zespołem do swojej trasy koncertowej, byłem tam gościem i śpiewałem (…) Potrzebowałem też wtedy jakichś pieniędzy i z racji tego, że moje koleżanki były general managers w różnych restauracjach, to zapraszały mnie do pomocy jako kelnera na zamknięte imprezy. Super, mogłem sobie zarobić” – wyznał w rozmowie z Wirtualną Polską.
Zakościelny przyznał, że praca w Stanach przyniosła mu nie tylko dodatkowy zarobek, ale również wiele zabawnych historii.
„Starsze panie mnie podszczypywały i mówiły, że jestem Paul Walker z >>Szybkich i wściekłych<<. Wciskały mi numery telefonów i napiwki. Niestety, trzeba było się dzielić ze wszystkimi tym napiwkiem, a był dobry” – zdradził z rozbawieniem w wywiadzie dla WP.
Ten okres w jego życiu był pełen ciekawych doświadczeń, które, jak widać, do dziś wspomina z sentymentem i humorem.
Maciej Zakościelny przez pięć lat intensywnie trenował karate, co było nie tylko jego pasją, ale i formą życia, która wymagała wiele dyscypliny i zaangażowania. Od zawsze był też miłośnikiem podróży. Jego eskapady po Europie to coś więcej niż tylko zwiedzanie znanych miejsc. W trakcie tych wędrówek Zakościelny postanowił także wykorzystać swoje umiejętności muzyczne, aby zarobić trochę dodatkowych pieniędzy. Grał na skrzypcach w różnych miastach i pociągach, przynosząc odrobinę muzycznej magii i radości swoim słuchaczom. Jego występy na ulicach europejskich miast i w ruchomych przestrzeniach pociągów, były nie tylko sposobem na zdobycie drobnych zarobków, ale również wyjątkowym sposobem na włączenie się w lokalne życie i kulturę.
Lubicie Macieja Zakościelnego? Będziecie mu kibicować w 15. edycji „Tańca z Gwiazdami”?
Dajcie znać, co sądzicie o jego występach i jakie są wasze ulubione momenty z jego kariery.