Meghan Markle złamała protokół i przyszła… w POGNIECIONEJ bluzce!
Kolejna wpadka księżnej.
Kolejna wpadka księżnej.
Styl Meghan Markle uchodzi za kontrowersyjny. Księżna Sussexu nie boi się łamać protokołu i chętnie pokazuje się na oficjalnych uroczystościach w nietypowych jak dla księżnej strojach. Podobno jej największym marzeniem jest móc ubrać spodnie. Co prawda aż na takie szaleństwo nie może sobie pozwolić, jednak znalazła sposób na to, by ubierać się w zgodzie ze sobą, a nie jedynie stosować się do sztywnego, królewskiego dress codu.
Meghan razem z mężem, Księciem Harrym, odwiedziła Brighton w hrabstwie Sussex. Mężczyzna ubrany był w klasyczny garnitur, natomiast stylizacja jego ukochanej wzbudziła niemałe kontrowersje.
Dlaczego?
Księżna postawiła na luźną koszulę i połyskującą, obcisłą spódnicę. Trzeba przyznać, że w zielonym wydaniu Meghan prezentowała się pięknie. Niestety w Internecie już podniosły się głosy, że tego typu stylizacja jest zbyt bardzo casualowa i nie przystoi księżnej.
Do tego Markle zaliczyła małą wpadkę…
Koszula, w której pojawiła się w Brighton, była lekko przybrudzona i pognieciona. Czyżby księżna aż tak bardzo spieszyła się na spotkanie z poddanymi?
Kontrowersje wzbudził też głęboki dekolt V-neck, który Markle dumnie prezentowała. Mimo że wyglądała obłędnie, nie zabrakło słów krytyki.
Nie powinna eksponować swoich idealnych kształtów?
Zielona stylizacja doskonale komponowała się ze spiętymi włosami i rozpuszczoną grzywką.
Meghan wyglądała na szczęśliwą, widać że jest coraz bardziej pewna siebie.
Myślicie, że po serii ostatnich wpadek zmieni swój styl i jeszcze bardziej będzie stosować się do protokołu?
Co by nie mówić – my uwielbiamy ją w takiej wersji.