Melania Trump postarała się o wystrój Białego Domu. Takiego klimatu jeszcze nie było (ZDJĘCIA)
Melania Trump ponownie zachwyciła swoim perfekcyjnym wyczuciem estetyki. Tegoroczny świąteczny wystrój Białego Domu przygotowany z jej inicjatywy, okazał się spektakularny i zupełnie inny niż wszystkie poprzednie aranżacje. Pałac prezydencki zamienił się w bajkową, pełną światła i elegancji przestrzeń, jakiej Ameryka jeszcze nie widziała.
W świątecznie przystrojonym korytarzu Białego Domu w oczy od razu rzuca się imponująca aranżacja zielonych girland, połyskujących światełek i gęsto udekorowanych choinek ustawionych symetrycznie po obu stronach holu. Przez ozdobne przejście, oplecione tysiącem drobnych lampek, przechodzi Melania Trump w eleganckim, szarobrązowym płaszczu i klasycznych czarnych szpilkach. U jej boku widać Donalda Trumpa.
W kolejnym świątecznym ujęciu z Białego Domu uwagę przyciąga imponująca, wręcz bajkowa symetria dekoracji — dwie ogromne choinki migoczą białymi światełkami, ozdobione czerwono-złotymi akcentami i smukłymi, zwisającymi świecami. Pomiędzy nimi stoją amerykańska flaga oraz prezydencki sztandar.
W całym Białym Domu pojawiło się ponad 50 choinek. Mimo tej klasycznej i wzruszającej narracji uwagę zwiedzających przyciągają przede wszystkim zaskakujące akcenty, których dotąd w prezydenckiej rezydencji nie widziano. Wśród girland, srebrnych lampek i wzorowo przystrojonych drzewek pojawiają się bowiem elementy, które przełamują patos i dodają wnętrzom nieoczekiwanego, wręcz teatralnego charakteru.
W jednym z najbardziej nastrojowych punktów obchodów świątecznych w Białym Domu znalazł się wyjątkowy występ muzyczny, który idealnie dopełnił atmosferę pełną przepychu i tradycji.
Na scenie, otoczonej dwoma ogromnymi, bogato udekorowanymi choinkami, pojawiła się skrzypaczka w zachwycającej ognistoczerwonej sukni. W świetle reflektorów jej kreacja wyglądała jak wyjęta z królewskiego balu.
W tym roku Biały Dom nabrał szczególnego blasku, a muzyka w takim otoczeniu brzmiała jak hołd dla świątecznej magii, którą pierwsza dama tak konsekwentnie podkreślała w swoich przygotowaniach.