Nagrała wielki hit i zniknęła na lata. Wróciła po odwyku. Tak dziś wygląda
Przełom przyniosły dwa wydarzenia. Pierwszym był moment, gdy otrzymała propozycję kontraktu artystycznego „umowy na produkt Karolina Czarnecka”. Drugim była utrata więzi z ukochaną siostrą, z którą zawsze była bardzo blisko. To właśnie wtedy artystka zaczęła dostrzegać, że traci kontrolę.
Z czasem, jak wyznała Karolina, uzależnienie doprowadziło ją do psychicznego i emocjonalnego wyczerpania. Po jednym z wyjazdów do Gruzji, gdzie bezskutecznie próbowała samodzielnie odstawić używki, zrozumiała, że potrzebuje profesjonalnej pomocy.
Jak wróciłam do Warszawy to było apogeum na każdym polu, ale najbardziej na polu psychicznym. Nie dźwigałam tego tematu, to nie działało na mnie tak, jak wcześniej. Psychoaktywne wytwory wyobraźni sprowokowały mnie do tego, że już nie mam wyjścia – wyznała w tej samej rozmowie.
W wieku 26 lat podjęła decyzję o rozpoczęciu terapii. Skorzystała z pomocy w ramach NFZ, uczestnicząc w intensywnym programie leczenia uzależnień, który zajmował jej aż siedem godzin tygodniowo. To właśnie wtedy rozpoczął się proces odbudowy, który pozwolił jej odzyskać równowagę.