Najpiękniejsze uczestniczki w historii “Rolnik szuka żony”. Tak potoczyły się ich losy
Program „Rolnik szuka żony” od pierwszej edycji pokazuje, że na polskiej wsi nie brakuje wyjątkowych kobiet -przebojowych, ambitnych, pięknych i bardzo różnych. Niektóre budziły emocje jeszcze na etapie listów, inne stały się ulubienicami widzów dopiero na planie. Dziś wiele z nich prowadzi intensywne życie zawodowe, rozwija profile w social mediach, zakłada rodziny albo… wraca na ekrany w zupełnie nowej odsłonie.
W naszej galerii przypominamy najpiękniejsze uczestniczki wszystkich edycji „Rolnik szuka żony”. Część z nich przeszła naprawdę duże zmiany. Sprawdzamy też, co dzieje się w ich życiu uczuciowym i zawodowym.
Julia to jedna z najbardziej komentowanych bohaterek, 12. edycji – 21-latka studiuje lotnictwo i kosmonautykę w Dęblinie i szkoli się na operatorkę dronów. W programie od początku była faworytką Arkadiusza z Lubelszczyzny, a jej pogodne usposobienie, uśmiech i otwartość szybko zdobyły sympatię widzów.
Marzy o poważnym związku bez zazdrości i agresji, z partnerem, który potrafi żartować, wspierać i iść przez życie ramię w ramię. Jej klimat to piknik w lesie i randki z odrobiną magii – idealnie pod romantyczny scenariusz, jaki liczy, że wydarzy się u boku Arka.
Aleksandra, kandydatka do serca tego samego rolnika, pochodzi z niewielkiej miejscowości w województwie świętokrzyskim, ale zawodowo ogarnia… ciężarówki. Na co dzień zajmuje się tachografami i rozliczaniem czasu pracy kierowców, a o sobie mówi, że pracę może zabrać wszędzie, jeśli tylko pojawi się ten właściwy mężczyzna. Szuka kogoś odpowiedzialnego, pracowitego, ale też emocjonalnie dojrzałego, z kim da się rozmawiać o uczuciach. W Arku spodobała jej się jego naturalność i podejście do życia pełne spontaniczności, bo sama uwielbia randki „z zaskoczenia” i odrobinę kontrolowanego szaleństwa.
Anna Bardowska to jedna z najbardziej znanych „rolniczych żon”. W drugiej edycji programu skradła serce Grzegorza i od tamtej pory tworzą jeden z najstabilniejszych związków w historii formatu. Para wzięła ślub w 2016 roku, doczekała się dwójki dzieci – Liwii i Jana i chętnie pokazuje kulisy rodzinnego życia. Ania rozwinęła się też jako influencerka: na Instagramie obserwują ją setki tysięcy fanów, którzy śledzą jej codzienność, wyjazdy (m.in. na ukochaną Kretę) oraz zmiany w gospodarstwie.
Kamila Boś jeszcze przed startem 8. edycji została okrzyknięta jedną z najpiękniejszych uczestniczek w historii programu. Smukła blondynka o niebieskich oczach prowadzi wraz z rodzicami firmę produkującą pieczarki w Starej Kornicy, zyskując przydomek „królowej pieczarek”. W programie dosłownie zasypały ją listy – prawie pół tysiąca kandydatów chciało ją poznać, a do gospodarstwa trafiały kwiaty i wyznania miłości. Choć w programie nie udało jej się zbudować trwałego związku, dziś realizuje się w sieci: jej profil na Instagramie śledzi ogromne grono fanów, a ona sama nieustannie zbiera komplementy za urodę i styl.
Dominika pochodzi z Dolnego Śląska, ale od lat żyje w trójmiejskim rytmie, pracując w marketingu. Do programu zgłosiła się z poczuciem, że ma już prawie wszystko poza rodziną, o której zawsze marzyła. Rafał z 11. edycji wydał jej się idealnym kandydatem: szczery, zaradny, pracowity i z pięknym uśmiechem. W finale oficjalnie byli parą, ale kilka miesięcy po emisji Dominika poinformowała na Instagramie, że ich drogi się rozchodzą. Rozstali się w zgodzie, z wdzięcznością za wspólny czas, a Dominika, sądząc po jej aktualnych zdjęciach, rozkwita i idzie dalej swoją drogą.
Ania mieszka w Warszawie, ale daleko jej do typowo miejskiego stylu życia. Po pracy ciągnie ją w stronę przyrody, spacerów i ciszy. W „Rolniku” postanowiła zawalczyć o serce Marcina Kobiereckiego i szybko stało się jasne, że nadają na podobnych falach. Jest domatorką, która ponad przelotne romanse stawia stabilność, empatię i odpowiedzialność, a wymarzony partner miał być czuły, ciemnooki i obecny, a nie tylko „na zdjęciach”. Dziś Ania i Marcin tworzą szczęśliwy związek, planują wspólną przyszłość, a w śniadaniówkach opowiadają o tym, jak ich miłość dojrzewała już po zakończeniu programu.
Klaudia Waśko przeszła do historii programu jako jedna z najpiękniejszych rolniczek, które szukały partnera przed kamerami. Prowadzi gospodarstwo na Podlasiu i w 9. edycji poznała Valentyna, pochodzącego z Ukrainy, ale od lat związanego z Polską. Ich relacja rozwijała się na oczach widzów, a finał tej historii był jak z komedii romantycznej: ślub w Białymstoku, goście z programu, Marta Manowska wśród zaproszonych i tuż po weselu informacja, że para spodziewa się dziecka. Dziś Klaudia i Valentyn układają sobie życie rodzinne, a ona sama niezmiennie zachwyca naturalną urodą.
Adrianna trafiła do programu jako 20-latka z głową pełną planów i sercem nastawionym na miłość. Napisała list do Michała Tyszki, którego urzekły jej energia, uśmiech i ogromne doświadczenie z dziećmi – studiowała pedagogikę, pracowała jako niania, ma za sobą klasę wojskową, kursy wychowawcy kolonijnego i animatora. W “Rolniku”” dostała dokładnie to, czego szukała: szczerego, wspierającego partnera. Z Michałem zaręczyli się jeszcze przed finałem, później zamieszkali razem, a ślub, z karetą, tłumem gości i relacją w social mediach, przyciągnął uwagę fanów programu. Ich małżeństwo ma status jednego z najbardziej „instagramowych” w historii show.
Kasia z Szydłowa dołączyła do obsady dziewiątej edycji, kiedy napisała list do Tomka Klimkowskiego. W finałowym odcinku to właśnie ona była u jego boku. Zostali parą i wiele osób trzymało za nich kciuki także po zakończeniu zdjęć. Niestety, ich związek nie przetrwał próby czasu, a Kasia postanowiła wrócić do bardziej kameralnego życia z dala od show-biznesu. Na Instagramie udziela się rzadko, ale każde nowe zdjęcie pokazuje, że wciąż ma w sobie naturalny urok, klasę i zamiłowanie do podróży, chociażby po włoskich miastach, którymi chwaliła się w ostatnich miesiącach.
Sara przyjechała do programu z Warszawy, ale pochodzi z miejscowości na wschodzie Polski i wciąż jest mocno związana z tamtymi stronami. Napisała list do Artura Przybysza i została przez niego wybrana, jednak ich relacja zakończyła się jeszcze przed finałem. Dziś Sara pracuje w branży nieruchomości, kocha dobre jedzenie i traktuje gotowanie jako terapię po trudnym dniu. W sieci widać, że rozkwita – jest coraz pewniejsza siebie, dba o rozwój i jasno mówi, że marzy o rodzinie, stabilnym partnerze i relacji opartej na wsparciu, szacunku i szczerości. Na razie wszystko wskazuje na to, że nadal jest singielką.
Blanka z Szydłowca była jedną z ulubienic widzów 10. edycji. Wielu kibicowało jej relacji z Arturem Przybyszem, choć ten stosunkowo szybko zakończył ich znajomość. Ona sama przyjęła to z klasą, nie dramatyzowała i skupiła się na sobie. Dziś wygląda jak zupełnie inna osoba: przeszła wyraźną metamorfozę, zmieniła styl, wprowadziła się do Gdańska i znalazła miłość poza programem. Do tego studiuje psychologię i rozwija się zawodowo, a na Instagramie widać, że jest szczęśliwa i spełniona.
Ewa z Wielkopolski trafiła do „Rolnika” dzięki listowi do Waldemara Gilasa i szybko stała się jego faworytką. Wybrana przez rolnika, w finale wydawała się mieć u boku wymarzonego partnera, jednak ich związek nie przetrwał m.in. z powodu niechęci rodziców Waldemara. Dla Ewy program okazał się jednak przełomem w innym obszarze, a mianowicie muzycznym. Już wcześniej występowała w „Szansie na sukces”, „Mam talent” i „Disco Star”, a po emisji „Rolnika” jej kariera nabrała rozpędu: nagrywa własne utwory, koncertuje, a jej piosenki zdobywają setki tysięcy odsłon w sieci. Na razie skupia się na scenie, a w życiu prywatnym, według tego, co pokazuje w sieci, wciąż szuka tej właściwej osoby.