Najgłośniejsze wpadki i skandale w historii “Top Model”. Jest tego sporo
Przed nami finał 14. edycji „Top Model”, ale widzowie wciąż wracają pamięcią do afer, które na zawsze zapisały się w historii modowego show.
Były łzy, kontrowersyjne decyzje jurorów, ogromne pomyłki na żywo i skandale obyczajowe, które odbiły się szerokim echem w mediach. Przypominamy największe dramy – od usunięcia finalisty po błędy, które widziała cała Polska.
Gdy widzowie odkryli akta Dominica w amerykańskich bazach sądowych, internet zalała fala screenów i artykułów. Uczestnik miał w przeszłości zakaz zbliżania się do nieletniej, nadzór kuratorski i obowiązek wykonania terapii.
Internauci znaleźli też dokumenty z jego późniejszego zatrzymania, gdy wspólnie z bratem miał brać udział w bójce zakończonej ciężkimi obrażeniami ofiary.
Co ciekawe, Dominic już w trakcie programu mówił o „trudnej młodości”, ale nie ujawnił, o co dokładnie chodzi. TVN po wybuchu afery podkreślał, że uczestnik nie zgłosił informacji o wyroku, co było obowiązkiem podczas castingów.
To jeden z najpoważniejszych skandali w historii show.
W jednej z edycji Patrycja Markowska pojawiła się jako jurorka-gość i podczas oceny zdjęć 20-letniego Ernesta pozwoliła sobie na komentarz, który widzowie uznali za seksistowski. Piosenkarka powiedziała:
„Jak się z tobą rozmawia, to adoptowałabym cię bardziej, niż bzyknęła… To się wytnie”.
Słowa jednak nie zostały wycięte, a odcinek trafił do emisji w całości. Po premierze pod artykułami opisującymi epizod wybuchła dyskusja – widzowie zarzucali Markowskiej hipokryzję i zwracali uwagę, że gdyby mężczyzna użył takiej wypowiedzi wobec młodej uczestniczki, reakcje byłyby znacznie ostrzejsze. Fragment do dziś jest jednym z najczęściej cytowanych przykładów kontrowersji w historii programu.
Gdy w 10. edycji zwycięzcą został 20-letni Dawid Woskanian, chorujący na zespół Tourette’a, internet eksplodował komentarzami. Część widzów twierdziła, że produkcja „ustawiła” narrację finału, podkreślając historię Dawida bardziej niż pozostałych finalistów. Zarzucano, że emocjonalne wątki mogły wpłynąć na głosowanie widzów, a sama Joanna Krupa podczas ogłaszania wyników miała łamiący się głos. TVN odpierał wszystkie zarzuty, ale dyskusja powraca co roku, gdy temat finałów „Top Model” pojawia się w mediach.
Widzowie szybko odkryli, że Klaudia el Dusi pracowała wcześniej jako modelka Playboya, brała udział w wielu sesjach, miała własne portfolio i kontakty branżowe.
Pojawiły się screeny z jej starych sesji i reklamy bielizny, a część internautów twierdziła, że producent „Top Model” wysłał ją do programu jako gotową gwiazdę, żeby zbudować wokół niej rozpoznawalność.
Pojawiły się też teorie, że show „z góry wiedziało”, że Klaudia nie wygra, ale dostanie program w TVN-ie — co finalnie okazało się prawdą („Hotel Paradise”).
Afera była ogromna, bo fani poczuli się oszukani, że startuje osoba z dużym doświadczeniem.
Jedna z najbardziej ikonicznych wpadek w historii polskiej telewizji. W finale 7. edycji Joanna Krupa podała błędne nazwisko uczestniczki, która rzekomo miała odpaść z programu. Po chwili prowadząca, wyraźnie zdenerwowana, musiała wycofać komunikat i naprawić błąd. Chaos na wizji trwał kilkadziesiąt sekund, ale internet pamięta to do dziś.
Woliński chciał „sprawdzić naturalność biustu uczestniczki”, co w 2011 roku trafiło do emisji bez większej refleksji.
Dziś byłoby to niemożliwe, ale wtedy widzowie byli w szoku.
Organizacje kobiece zareagowały błyskawicznie.
TVN musiał tłumaczyć się w mediach, że „to było żartobliwe”, jednak publiczność miała zupełnie inne zdanie.
Do dziś internauci przypominają ten fragment, gdy mówią o przekraczaniu granic przez show.
Pojedynek dwóch ikon modelingu rozpoczął się od różnic światopoglądowych dotyczących mody i kariery. Krupa, związana z modelingiem komercyjnym i kampaniami TV, miała mieć żal, że Rubik – gwiazda światowych wybiegów – kwestionowała kompetencje jury „Top Model”.
Sytuacja zaogniła się przy tzw. „aferze z futrami”, gdy Krupa skrytykowała sesję z udziałem Rubik, a ta odpowiedziała, że jej słowa to manipulacja ze strony byłej agentki Krupy.
Kulminacją była głośna publikacja Krupy z 2014 roku:
„Jestem gospodynią i nie chcę cię w moim programie. Twój program okazał się porażką” – wpis, który szybko usunęła.
Panie przez lata unikały się na planie, a media żyły konfliktem. W 2018 roku doszło do oficjalnego pojednania, a później Krupa podkreślała, że „media zrobiły z igły widły”.
Dawid Woliński PDF maca biusty nastolatki?