Nie daj się nabrać! Uśmiechy Melanii Ttrump są FAŁSZYWE
Oto jak NAPRAWDĘ czuje się pierwsza dama.
Od momentu objęcia przez Donalda Trumpa fotelu prezydenta USA nie minął jeszcze miesiąc, a ilość plotek na temat Pierwsze Damy stale rośnie. Najnowsze pogłoski od informatorów mówią, że Melania fatalnie czuje się w nowej roli.
To nie jest jej bajka…
Po pierwsze, Melania nie chce zamieszkać w Białym Domu. Jest przywiązana do życia w Nowym Jorku, tu znajdują się jej ulubione miejsca i tu chodzi do szkoły jej syn, Barron Trump.
Ale nawet życie w Nowym Jorku zmieniło się dla Melanii i jest teraz trudne do zniesienia. Wszystko dlatego, że..
Melania nigdy nie chciała znaleźć się na świeczniku. Tak naprawdę życie w blasku fleszy zupełnie jej nie kręci.
– Nie wierzcie jej uśmiechom, wszystkie są sztuczne i nieszczere – mówi osoba z otoczenia.
– Takie życie nie było jej marzeniem. To było marzenie Donalda – pada wyjaśnienie. – Ona musi się zmagać z wieloma rzeczami, które się jej nie podobają.
– Melania jest nieszczęśliwa, nie tak wyobrażała sobie swoje życie. Jej zawiedziona i przygnębiona.
Od inauguracji Trumpa jego żona sporadycznie opuszcza apartament w Trump Tower. Nie musi nawet chodzić do szkoły po syna – odbiera go ochrona rodziny prezydenckiej.
Melanię wyprowadza z równowagi obecność tłumów, które przychodzą pod Trump Tower, wielu ludzi jasno daje do zrozumienia, że nigdy nie zaakceptują nowego prezydenta.
Pierwsza Dama dusi się w tej atmosferze.
Podczas gdy Michell Obama w pierwszym tygodniu prezydentury męża zorganizowała uroczystą kolację dla wszystkich współpracowników Białego Domu, Melania nie ma takich planów. W dodatku żona Trumpa niechętnie uczestniczy w oficjalnych spotkaniach męża:
– Ona nienawidzi tych spotkań i oficjalnych imprez – mówi informator.
Z drugiej strony inni informatorzy zapewniają, że Melania jest zachwycona nowym życiem i chętnie wspiera męża i całą rodzinę.
I komu wierzyć?