Od milionów do zera. Te gwiazdy zbankrutowały. Zaskakująca lista
Choć celebryci często chwalą się swoimi horrendalnymi zarobkami, im też potrafi powinąć się noga. Oto gwiazdy, które w jednej chwili straciły wszystko. Nikt nie przypuszczał, że kiedykolwiek będą musiały mierzyć się z problemami finansowymi.
Lider zespołu Ich Troje swego czasu prowadził hulaszczy tryb życia. O bogactwie śpiewał w piosenkach, opowiadał przed kamerami i zaspokajał najbardziej abstrakcyjne zachcianki.
Niestety huczna zabawa zamieniła się w walkę z długami. W 2019 roku zdradził, że stracił ok. 35 milionów złotych.
Grażyna Szapołowska od dekad odnosi sukcesy w aktorstwie, ale swoich sił próbowała też w innych branżach. Kosmetyczny biznes zakończył się jednak fiaskiem.
Aktorka musiała ogłosić bankructwo, ponieważ straciła blisko 4 miliony złotych.
Znany raper podbijał branżę muzyczną kolejnymi albumami, a jego koncerty wyprzedawały się w rekordowym czasie. W latach 2000. żył niczym król, ale zapomniał przy tym o obowiązkach względem państwa.
Za niezapłacone podatki otrzymał pismo z Urzędu Skarbowego, z którego wynikało, że ma 32 miliony dolarów długu.
Trudno wyobrazić sobie, by piosenkarka, które hity znane są na całym świecie, miała problemy finansowe. A jednak w jednym z wywiadów wyznała, że nabawiła się ogromnych długów z powodu byłego doradcy. Sprawa finalnie miała rozwiązanie w sądzie, gdzie wokalistka domagała się od nieuczciwego pracownika zwrotu 9 milionów dolarów.
Johnny Depp nigdy formalnie nie ogłosił bankructwa, jednak przez lata był kojarzony z poważnymi problemami finansowymi. W 2017 roku wyszło na jaw, że aktor znalazł się na granicy niewypłacalności. Media donosiły, że wydawał nawet 2 mln dolarów miesięcznie, m.in. na luksusowe nieruchomości, prywatne samoloty, ochronę i kosztowną kolekcję sztuki.
Mike Tyson ogłosił bankructwo w 2003 roku, mimo że w trakcie kariery zarobił ponad 300 milionów dolarów. Były mistrz świata wagi ciężkiej popadł w ogromne długi sięgające ok. 23 mln dolarów. Do jego finansowego upadku przyczynił się imprezowy styl życia, a także kosztowne rozwody, alimenty, problemy prawne i brak kontroli nad finansami.
Monika Richardson nie ogłosiła formalnego bankructwa, ale w mediach pojawiały się informacje o jej kłopotach finansowych. Po odejściu z TVP zainwestowała oszczędności w szkołę językową, która stała się niemal nieopłacalna i groziła upadkiem. Richardson przyznała, że w pewnym momencie „nie starczało na media i czynsz”, i musiała podnieść ceny lekcji, by ratować firmę przed bankructwem.
Adam Zdrójkowski doświadczył poważnej porażki finansowej jako młody przedsiębiorca. 18‑latek otworzył własny bar gastronomiczny w Warszawie, inwestując w niego oszczędności i zarobki z aktorstwa. Lokal początkowo działał, ale pandemia COVID‑19 zmusiła go do zamknięcia na kilka miesięcy, podczas których musiał zapłacić ok. 200 tys. zł czynszu za czas, gdy bar nie przynosił przychodów.
Drugi członek grupy Ich Troje również mierzył się z bankructwem. W 2019 roku ogłosił upadłość konsumencką. Sąd w Warszawie uznał jego stan niewypłacalności i formalnie ogłosił bankructwo muzyka
Firma polityka, Manufaktura Piwa, Wódki i Wina, została formalnie uznana za bankruta po latach narastających problemów finansowych. Spółka prowadziła działalność w branży alkoholowej, jednak nie poradziła sobie z długami i spadkiem płynności. Wierzyciele domagają się spłaty zobowiązań sięgających ponad 220–250 mln zł, a sąd ogłosił upadłość przedsiębiorstwa.
Kłopoty finansowe Michaela Jacksona wyszły na jaw dopiero po jego śmierci. Utrzymanie Neverland kosztowało go 10 mln dolarów rocznie, posiadał 75 samochodów i obdarowywał gospodarzy przyjęć drogimi prezentami. W 2009 roku oszacowano, że ma około 400-500 milionów dolarów długu.
Pamela Anderson zyskała popularność w show-biznesie za sprawą kultowego serialu “Słoneczny patrol”. Niestety dziś gwiazda ledwo wiąże koniec z końcem.
Donald Trump w swojej karierze kilkukrotnie ogłaszał bankructwo. Pierwszy raz sięgnął dna w 1991 roku, potem w 2004 i 2009 roku. Obecnie jednak nie ma co przejmować się finansami z uwagi na zajmowane stanowisko prezydenta USA.
Nicolas Cage nie znał umiaru i przekazywał horrendalne kwoty na zakup gadżetów kolekcjonerskich. Po latach okazało się, że zapłacił około 150 milionów dolarów m.in. za czaszkę dinozaura.
No cóż łatwo przyszło łatwo poszło …takie przykłady tylko pokazują że pieniądze to nie wszystko 😎 jannie jeżdżę Lamborghini ale bynajmniej jestem szczęśliwy bo nie ten najbogatszy co najwięcej ma ale ten który ma najmniejsze potrzeby