Paulina Lerch z “Top Model” nie żyje. Przed finałem odwiedziliśmy jej grób
Paulina Lerch, uczestniczka „Top Model”, zmarła w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach. Choć śledczy wciąż pracują nad ustaleniem przyczyn tragedii, jej bliscy spełnili ostatnią wolę modelki i pożegnali ją w sposób, o jakim sama marzyła – barwnie, ciepło, z pojedynczymi kwiatami w dłoniach.
Tuż przed finałem „Top Model” odwiedziliśmy jej grób, aby sprawdzić, jak wygląda miejsce, które stało się symbolem jej życia i tajemniczej śmierci.
Pogrzeb Pauliny Lerch odbył się w Żarach – tam, gdzie dorastała, gdzie miała swoje marzenia i gdzie ostatecznie wróciła po śmierci. Rodzina modelki zdecydowała, że spocznie w rodzinnym grobie, z dala od mogiły męża, Sławomira L., ps. „Klakson”.
Oboje zostali znalezieni martwi w swoim domu, a kulisy tej tragedii wciąż budzą ogromne emocje.
Sekcja zwłok wykluczyła użycie broni palnej, ale wyniki badań histopatologicznych wciąż nie zostały ujawnione. Sprawa jest więc nadal pełna znaków zapytania i to właśnie ta niepewność sprawia, że losy Pauliny śledzi cała Polska.
Paulina zostawiła po sobie jedno, bardzo konkretne życzenie:
wszyscy żałobnicy mieli pojawić się w kolorowych ubraniach i przynieść jeden, pojedynczy kwiat.
I dokładnie tak się stało. Jak opisują świadkowie, na cmentarzu nie dominowała czerń – były błękity, róże, zielenie, a obok kwiatów pojawiły się nawet balony. To był świadomy gest, który miał odzwierciedlać jej osobowość: głośną, radosną, pełną energii.
Mistrz ceremonii wspominał ją jako osobę, która „wszędzie wchodziła ze szczerym uśmiechem”, a od dziecka kochała błyskotki, marzyła o własnej szwalni i fascynowała się światem mody. Wspomniał też o jej miłości do piosenek Seweryna Krajewskiego i Budki Suflera – muzyki, która towarzyszyła jej w ważnych momentach życia.
Choć emocje po pogrzebie jeszcze nie opadły, śledztwo trwa. Wciąż brak jednoznacznych odpowiedzi, a okoliczności śmierci pary uznawane są za „nietypowe”. Z ustaleń mediów wynika, że śledczy analizują również wątek zatrucia lub działania osób trzecich, ale żadna z hipotez nie została oficjalnie potwierdzona.
Jedno jest pewne – odejście Pauliny Lerch wstrząsnęło całym środowiskiem „Top Model” i tysiącami widzów, którzy pamiętają ją jako wrażliwą, pogodną i pełną marzeń dziewczynę.