Pierwszy taniec Anity i Adriana. Dali czadu na parkiecie (FOTO)
Adrian Szymaniak i Anita Szydłowska zdobyli popularność dzięki udziałowi w telewizyjnym show „Ślub od pierwszego wejrzenia”, w którym uczestnicy po raz pierwszy spotykają się dopiero w dniu ślubu. W przeciwieństwie do wielu par z programu, im udało się zbudować trwały i szczęśliwy związek, a nawet stworzyli kochającą rodzinę i doczekali się dwójki dzieci.
Niestety sielankę ich codziennego życia przerwały jednak dramatyczne wydarzenia. W lipcu tego roku Adrian trafił do szpitala z poważnymi objawami neurologicznymi. Po przeprowadzonych badaniach lekarze zdiagnozowali u niego glejaka IV stopnia. Konieczna była pilna operacja usunięcia guza mózgu. Niestety choroba szybko powróciła, co zmusiło go do kolejnego zabiegu operacyjnego. Choć choroba ta jest dla nich ogromnym wyzwaniem, to Adrian nie poddaje się i walczy z całych sił.
Jakiś czas temu okazało się, że Adrian i jego żona nie tylko walczą o jego zdrowie, ale również przygotowują się do wymarzonego ślubu, tym razem kościelnego, poza kamerami. Para już dawno marzyła o normalnej ceremonii poza programem, a choroba Adriana sprawiła, że nie chcieli już dłużej czekać. To właśnie wczoraj (12 grudnia) po raz kolejny powiedzieli sobie “tak”. Para sama jeszcze nie podzieliła się na swoich social mediach zdjęciami z wesela, ale jednen z gości, czyli Maciej Kubik odsłonił kulisy na swoim Instastories.
Anita i Adrian zaprezentowali niezwykle poruszający pierwszy taniec do utworu Sanah „Nic dwa razy”, który z pewnością na długo zapadnie w pamięć wszystkim obecnym na uroczystości. Już od pierwszych dźwięków było jasne, że nie będzie to klasyczny układ. Para postawiła na choreografię pełną emocji, subtelnych gestów, które doskonale oddawały sens piosenki oraz ich własną historię. Warto dodać, że Anita do pierwszego tańca zdecydowała się na zmianę kreacji, czyli na nieco bardziej zwiewną i delikatną sukienkę.
Ogromną rolę w ich pierwszym tańcu odegrał również telebim ustawiony w tle parkietu, który nadał całemu występowi wyjątkowo osobisty charakter. W trakcie choreografii na ekranie pojawiły się archiwalne fragmenty ich ślubu z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Był to moment pełen nostalgii i przypomnienie chwili, w której Anita i Adrian poznali się po raz pierwszy, wypowiadając sakramentalne „tak” przed kamerami.
Z czasem wyświetlane obrazy płynnie przechodziły w prywatne, rodzinne nagrania i zdjęcia z ich wspólnego życia już poza programem. Na telebimie można było zobaczyć kadry z codziennych chwil oraz momentów spędzanych z dziećmi. Te intymne ujęcia stworzyły poruszającą opowieść o drodze, jaką przeszli razem – od telewizyjnego eksperymentu po prawdziwą miłość i rodzinę.
To jednak nie był koniec niespodzianek. W pewnym momencie wzruszający taniec niespodziewanie zamienił się w radosne show do piosenki „Hakuna Matata” z bajki „Król Lew”. Anita i Adrian zaczęli się wygłupiać, pokazując dystans do siebie i ogromne poczucie humoru, czym rozbawili i zachwycili wszystkich gości.
Co więcej, Maciej Kubik zdradził także szczegóły dotyczące aranżacji sali weselnej Anity i Adriana. Oprawa wydarzenia robiła ogromne wrażenie. Nie da się ukryć, że było jak w bajce, a nietypowy wystrój zachwycał na każdym kroku.
Sala weselna została utrzymana w eleganckich odcieniach butelkowej zieleni, które nadawały wnętrzu wyjątkowej klasy. Kolor ten pojawiał się w dekoracjach stołów, tkaninach oraz dodatkach, idealnie komponując się z dużą ilością naturalnej roślinności. Liście i zielone kompozycje kwiatowe wprowadzały do wnętrza świeżość i bliskość natury, tworząc ciepłą i przytulną atmosferę, a zarazem bajkowy klimat uroczystości.
W trakcie imprezy weselnej państwo młodzi zaskoczyli również gości dodatkowymi atrakcjami w postaci sztucznego śniegu oraz efektownego pokazu fajerwerków. Taki akcent z pewnością dodał całemu wydarzeniu magicznego charakteru i sprawił, że ten wieczór na długo pozostanie w pamięci wszystkich uczestników.
Ekskluzywna stypa dla pana młodego.