Poruszający list i rekwizyty na grobie Joanny Kołaczkowskiej. To, co zostawiono wyciska do łez (FOTO)
Widok, jakiego trudno zapomnieć...
Joanna Kołaczkowska była jedną z najpopularniejszych komiczek i aktorek teatralnych w Polsce. Zana była przede wszystkim z kabaretu „Hrabi”, z którym była związana od 2002 roku. Zanim jednak trafiła tutaj, to w latach 80. należała do grupy „Drugi garnitur”, a przez kolejne 10 lat była aktorką kabaretu „Potem”.
Poza tym występowała na scenie Teatru Polonia w Warszawie, Teatrze Dramatycznym czy w Teatrze Kamienica w Warszawie. Miała ona nawet swoją audycję dla radiowej Trójki, a także w ostatnich latach prowadziła podcast wraz z Szymonem Majewskim „Mówi się”.
Wiosną tego roku zdiagnozowano u artystki ciężką odmianę nowotworu, jaką był rak mózgu. Niestety mimo woli walki, aktorka przegrała walkę ze straszliwą chorobą i odeszła w nocy z 16 na 17 lipca. Informacja o śmierci Joanny Kołaczkowskiej wstrząsnęła całą polską. Choć do samego końca wszyscy mieli nadzieję, że uda się jej wyzdrowieć, niestety los okazał się być okrutny i sprawy potoczyły się inaczej.
Wczoraj (28 lipca 2025 roku) o godzinie 11:00 rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe Joanny Kołaczkowskiej w kościele Karola Boromeusza na Powązkach. Następnie odbyła się jeszcze jedna, świecka uroczystość w sali „Powązki Wojskowe”, a następnie żałobnicy udali się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach w Warszawie, gdzie spoczęła artystka. Podczas pogrzebu zjawiła się rodzina, przyjaciele z kabaretów, tłumy fanów oraz wiele gwiazd czy znanych osób ze świata show-biznesu, którzy towarzyszyli w ostatniej drodze artystki.
Uroczystości były pełne wzruszeń i wyjątkowych momentów, które na długo pozostaną w pamięci żałobników. Podczas ceremonii nie zabrakło również przejmujących i wyciskających łzy słów, które padły na ambonie. Na wzruszające przemowy zdobyli się również bliscy artystki tacy jak siostra, były mąż czy koledzy z branży – Szymon Majewski czy Artur Andrus.
“Diagnoza i wiadomość o twojej chorobie zatrzymały całe nasze życie. Miałam wrażenie, że to nie dzieje się naprawdę, że za chwilę ktoś nam mówi, że to żart, jakiś film albo że po prostu pomyłka. Ale to nie nastąpiło. Rzeczywistość okazała się okrutna i do bólu prawdziwa. W czasie choroby byłaś siostro niezwykle dzielna, bardzo pokorna i ze spokojem przyjmowałaś kolejne jej etapy i sposoby leczenia. I pomimo tego, że wszyscy mieliśmy nadzieję i wierzyliśmy w twoje uzdrowienie, to jednak coraz częściej uświadamiano nam, że szczęśliwego zakończenia tej historii nie będzie i że musimy się przygotować na twoje odejście” – mówiła wzruszona siostra aktorki podczas pogrzebu.
Po wzruszających i przepięknych uroczystościach żałobnicy udali się na cmentarz i pożegnali aktorkę. Warto wspomnieć, że ceremonia Joanny Kołaczkowskiej różniła się od tych standardowych, ponieważ odbyła się nie tylko msza, ale również świecka część. Poza tym ostatnią wolą aktorki były datki na cel charytatywny fundacji Avalon zamiast wieńców czy kwiatów.
Po pogrzebie grób Joanny Kołaczkowskiej zaczął przyciągać tłumy fanów i wielu z nich jednak zaczęło przynosić kwiaty, znicze czy różne rekwizyty. Jak podaje “Fakt”, wśród pozostawionych upominków znalazł się również polny bukiet ze wzruszającym liścikiem, którego treść brzmi: “Aśko! Do zobaczenia na Niebieskich Polach i Łąkach – Dla Ciebie te kwiaty i zioła z ziemskich Pól i Łąk – one nic nie kosztowały”. Na grobie artystki szczególną uwagę jednak zwracają ramka ze zdjęciem pustej sceny i jej rekwizytami oraz bilet na występ aktorki, który miał się odbyć już niebawem, bo 30 sierpnia.