Sceny w “Królowej przetrwania”. Pajączkowska płacze, a Felicjańska doprowadza dziewczyny do szału
Czwarty odcinek 3. edycji programu „Królowa przetrwania” znowu przypomniał widzom, że to nie tylko walka o przetrwanie w dzikiej dżungli Sri Lanki, ale też prawdziwe starcie charakterów, strategii i kontrowersji. Emocje sięgnęły zenitu, a rywalizacja o luksusowy camp przerodziła się w ostrą i burzliwą potyczkę między uczestniczkami. Co tym razem się działo?
Przypomnijmy, że “Królowa przetrwania” to reality show, w którym m.in. znane influencerki i celebrytki zostają rzucone w sam środek dzikiej dżungli. Uczestniczki muszą walczyć o przetrwanie, mierzyć się z ekstremalnymi wyzwaniami, ale także własnymi słabościami, a czasem także z ostrymi konfliktami między sobą. Stawką jest nie tylko nagroda pieniężna, ale przede wszystkim tytuł królowej przetrwania.
W tym sezonie wśród uczestniczek znalazły się: Ilona Felicjańska, Nicol Pniewska, Dominika Serowska, Maja Rutkowski, Dominika Tajner, Monika Jarosińska, Sofi Sivokha, Natalia Sadowska „Natalisa”, Dominika Rybak, Anna Sowińska, Karolina Pajączkowska, Agnieszka Grzelak oraz Izabela Macudzińska-Borowiak.
Czwarty odcinek rozpoczął się od pełnej napięcia rywalizacji o luksusowy camp, więc uczestniczki od razu włożyły maksimum wysiłku, żeby nie trafić do mniej komfortowych warunków. Zadaniem było przenoszenie wody z oceanu do przygotowanych pojemników, a zwyciężała ta drużyna, której udało się pierwszej napełnić swój zbiornik. Drużyna Kobr postanowiła przyspieszyć rywalizację w kontrowersyjny sposób, dosypując do wody piasek. Co ciekawe, wkrótce druga drużyna poszła ich śladem i zastosowała identyczny trik. Ostatecznie zwyciężyły “Kobry”.
Po zakończeniu zadania napięcie wcale nie opadło. W obozie „Bombowych Bab” atmosfera była bardzo napięta. Karolina Pajączkowska nie wytrzymała presji i rozpłakała się. W tle słychać było również ostre, krytyczne uwagi, które pokazywały narastające tarcia w drużynie.
„Niektórzy po prostu nie potrafią znieść, gdy ktoś jest naprawdę szczery i uczciwy i doby i nie musi na siłę oszukać” – przyznała Pajączkowska.
Nicole otwarcie wyrażała swoją irytację, przyznając, że zachowanie Ilony Felicjańskiej bywa dla niej trudne do zniesienia. To jednak nie był koniec napięć. Ilona skrytykowała Natalię Sadowską, sugerując, żeby przestała wdawać się w dyskusje. Natalia odpowiedziała szczerze przed kamerami: „Nie zmienię się w ciągu dwóch dni. Nie zamierzam tłumić swoich emocji, tylko dlatego, że ktoś może potem mnie upomnieć”.
Podczas jednej z rozmów Natalisa ujawniła zespołowi swoją trudną przeszłość z samookaleczaniem. Choć większość drużyny zareagowała współczuciem, postawa Felicjańskiej wzbudziła mieszane uczucia.
“Przytłaczają mnie takie historie. (…) Znaczy wiesz, oczywiście, jak ty mówisz o samookaleczaniu, no to ja już widzę tę historię ciężką, która do tego doprowadziła i dlatego może świadomie nie kontynuowałam, bo jest poranek i obciążają mnie takie historia” – mówiła Felicjańska.
“To nie jest normalne, ja nie powinnam się tak czuć, że nie mogę ci czegoś powiedzieć przy stole, bo Ilonie zepsuję humor, a to są takie rzeczy, gdzie ja ledwo uszłam z życiem. Najbardziej niekomfortowo czuję się przy Ilonie po prostu” – żaliła się Natalisa do Mai Rutkowski.
Na koniec odcinka doszło również do konfrontacji Dominiki Rybak i Karoliny Pajączkowskiej. Panie postanoiwły sobie wyjaśnić pewne niesnaski. Influencerka stwierdziła, że dziennikarka odbiera wszystko personalnie, bo “co trzy godziny od pięciu dni ryczy”.
Na co z ust Pajączkowskiej padła niespodziewana odpowiedź: “Po pierwsze, ryczę, dlatego że mój tata zmarł trzy tygodnie temu. Jestem teraz w żałobie. Jak trwa ten program, to pewnie jest jego pogrzeb”.
Na koniec rozmowy panie podały sobie ręce, ale napięcie między nimi nadal było wyczuwalne. Pajączkowska wyznała później, że po 18 latach braku kontaktu z ojcem postanowiła, że spotka się z nim i w końcu wszystko mu wybaczy, ponieważ był sprawcą przemocy, jednak nie było jej to dane, ponieważ mężczyzna zmarł.
Mówi tak dużo czego doświadczyła od ojca , a potem płacze co trzy godziny? Uznaje to raczej jako zasłonę , żeby nie przyznać się , że gęsta atmosfera między dziewczynami , konflikty ja przerastają.
Najgorszy sezon jaki widziałam. Prowadząca tragedia. Reszta również.