Tadeusz Drozda uchylił drzwi swojego domu. Legenda telewizyjna ma wnętrza z duszą i klasą (FOTO)
Satyryk wpuścił kamery do swojego domu! W środku króluje ciepło, elegancja i klimat minionych lat.
Choć Tadeusz Drozda oficjalnie przeszedł na emeryturę, trudno powiedzieć, że zwolnił tempo.
,,O tym, że jestem na emeryturze, dowiedziałem się, gdy dostałem list z ZUS-u. Do głowy by mi nie przyszło, że jestem. Mało tego, kazali mi przysłać zaświadczenia, gdzie pracowałem i ile zarabiałem”
– żartował ostatnio w rozmowie w Pytaniu na Śniadanie. Jak dodał z uśmiechem, jego życie niewiele się zmieniło:
,,Robię to samo, co robiłem przed emeryturą, z tym że wolniej.”
Legenda polskiego kabaretu, znany z programów „Śmiechu warte” i „Herbatka u Tadka”, w rozmowie z Melo Radio przyznał, że nadal występuje, pisze teksty i występuje na estradzie.
,,Kiedyś występowałem trzy razy dziennie, dziś raz w miesiącu. Ale to wciąż ogromna radość”
– zdradził. Jak dodał z charakterystycznym dla siebie humorem, na emeryturę nie zamierza „przechodzić na poważnie”, bo jego zawód to, jak mówi, „usługa, którą się wykonuje, gdy ktoś jej potrzebuje”.
Tadeusz Drozda mieszka w domu pełnym wspomnień, humoru i przedmiotów z duszą. Wnętrza utrzymane są w ciepłych barwach i klasycznym stylu, a każdy detal zdradza jego przywiązanie do tradycji.
Drewniane meble, porcelanowy serwis, stary fortepian i portret w stylu sarmackim tworzą niepowtarzalny klimat. Widać, że to przestrzeń artysty z temperamentem – trochę elegancka, trochę z przymrużeniem oka.
W salonie królują pamiątki z kariery, figurki i obrazy, a w ogrodzie – malowniczy staw i rośliny, o które dba sam gospodarz. Drozda chętnie spędza tam czas, zwłaszcza wśród jesiennych kolorów. To jego azyl – spokojne miejsce, gdzie może odpocząć po latach pracy na scenie i w telewizji.