Tak Melania Trump udekorowała Biały Dom na Boże Narodzenie. Rozmach w amerykańskim stylu
Melania Trump wróciła do roli gospodyni najsłynniejszej rezydencji świata. Po latach krytyki za minimalistyczne i kontrowersyjne dekoracje z poprzedniej kadencji, tym razem postanowiła zaskoczyć Amerykanów w zupełnie inny sposób.
Jej wizja, zrealizowana we współpracy z projektantem Hervé Pierre’em, łączy tradycję z nowoczesnością, a nawet… zabawkami.
W całym Białym Domu pojawiło się ponad 50 choinek, a każda z nich opowiada inną historię. Melania Trump w nagraniu opublikowanym na oficjalnym profilu Białego Domu wyjaśnia, że tegoroczne dekoracje mają uchwycić “serdeczny charakter Ameryki” i podkreślić znaczenie domu jako miejsca tradycji i wspólnoty. Jednak to, co zwraca największą uwagę, to zupełnie nieoczekiwane elementy w tej pełnej prestiżu scenerii.
Jednym z najbardziej niezwykłych akcentów tegorocznych dekoracji są portrety prezydentów wykonane z klocków Lego. W “zielonym pokoju” po jednej stronie zawisł wizerunek George’a Washingtona, pierwszego prezydenta USA, a po drugiej – współczesny portret Donalda Trumpa. Ten nietypowy pomysł łączy historię z nowoczesnością w sposób, który z pewnością zapadnie w pamięć odwiedzającym Biały Dom w tym świątecznym okresie.
W “czerwonym pokoju” dominują ozdoby z napisem “Be Best” (Bądź najlepszy), nawiązujące do kampanii Melanii Trump z 2018 roku, której celem było wspieranie dzieci w walce z cyberprzemocą i epidemią opioidów. Ozdoby te uzupełnione są motylami w kolorze niebieskim, które symbolizują “transformację” – kluczowy element inicjatywy “Fostering the Future”, wspierającej dzieci z rodzin zastępczych.
Jedna z najważniejszych choinek znajduje się w “pokoju wschodnim”, gdzie jej stojk zdobi napis “America 250”.
To bezpośrednie nawiązanie do zbliżającej się 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych, która przypada w 2026 roku. W “niebieskim pokoju” z kolei znalazły się ozdoby reprezentujące każdy z 50 stanów USA, tworząc mozaikę narodowej tożsamości.
Melania Trump podkreśla, że tegoroczny motyw przewodni ma szczególne znaczenie.
“Dom jest tam, gdzie jest serce” to nie tylko dekoratorski pomysł, ale także przesłanie skierowane do wszystkich Amerykanów, zwłaszcza w czasie, gdy kraj jest podzielony politycznie. Przez ciepłe, białe oświetlenie, czerwone wstążki i klasyczne girlandy, pierwsza dama stara się stworzyć atmosferę jedności i rodzinnego ciepła.
Po latach krytyki za zbyt chłodne i minimalistyczne podejście do świątecznych dekoracji, Melania Trump zdaje się tym razem stawiać na emocje i symbolikę. Czy jej wizja “domu, gdzie jest serce” przekona sceptycznie nastawionych Amerykanów? Odpowiedź poznamy w najbliższych tygodniach, gdy tysiące gości będą odwiedzać udekorowany świątecznie Biały Dom.