Tak mieszkała Bożena Dykiel. Jej ogród robi ogromne wrażenie
Polska scena filmowa i telewizyjna straciła jedną ze swoich najbardziej charakterystycznych postaci. 13 lutego zmarła Bożena Dykiel, aktorka ceniona za wyraziste role i niepowtarzalny temperament. Miała 77 lat.
13 lutego przekazano smutną informację o śmierci Bożena Dykiel. Wiadomość jako pierwszy podał w internecie ksiądz Andrzej Luter.
BOŻENA DYKIEL nie żyje. Aktorka żywioł! Grała u Andrzeja Wajdy („Wesele”, „Ziemia obiecana”, „Człowiek z żelaza”, „Wielki Tydzień”), u Janusza Zaorskiego („Awans”). Występowała w komediach Stanisława Barei, Marka Koterskiego („Dzień świra”), Jerzego Hoffmana, Romana Załuskiego i w wielu innych filmach. W teatrze przeszła do legendy rolą Goplany w „Balladynie” Słowackiego; to były czasy kiedy Narodowym kierował Adam Hanuszkiewicz, reżyser tego „rewolucyjnego” spektaklu. A Goplana wjechała na scenę na Hondzie – przekazał.
Artystka przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego teatru, filmu i telewizji. Publiczność ceniła ją za charakterystyczne role oraz silną osobowość sceniczną. Odeszła w wieku 77 lat, pozostawiając po sobie bogaty dorobek artystyczny i tysiące oddanych widzów.
Problemy zdrowotne aktorki były znane już wcześniej. Kilka lat temu, podczas pracy na planie serialu “Na Wspólnej”, zasłabła z powodu dolegliwości sercowych. Po tym zdarzeniu lekarze zalecili jej ograniczenie aktywności zawodowej.
Sama artystka zdecydowała się zwolnić tempo pracy.
Przez lata bagatelizowałam zdrowie. Wiedziałam, że mam wadę serca, ale dalej żyłam jak wariatka […] Kręciliśmy w „Na Wspólnej” wątek, jak to Ziębowie przechodzili małżeński kryzys. Sceny były emocjonalne i trudne. Pracowałam cztery dni w tygodniu po 12 godzin. […] Mój mózg był niedotleniony, bo wadliwa zastawka raz mi się otwierała, raz nie. I któregoś dnia upadłam – mówiła w wywiadzie dla „Twojego Stylu”.
Przez długi czas chroniła swoją prywatność i unikała medialnego rozgłosu. W rozmowie dla programu “Pytanie na śniadanie” podkreślała, że dom jest dla niej bezpieczną przestrzenią, do której nie chce wpuszczać kamer. Z biegiem lat zmieniła jednak podejście zgadzała się na wywiady oraz realizację nagrań w swoim domu.
Mieszkała w Izabelinie niedaleko Puszcza Kampinoska, gdzie otaczała ją natura i spokój. Jak sama mówiła, była bardzo dobrą panią domu.
No taka jestem. Tym się charakteryzują kobiety spod znaku Panny. Bardzo akuratne, chcą mieć w domu ład i porządek – w kuchni ma pachnieć masłem i czosnkiem, a w pokojach kwiatami. Bardzo często jeżdżę na Bronisze, gdzie kupuję mnóstwo kwiatów, które długo się utrzymują, nawet 3 miesiące – mówiła 13 lat temu rozmowie z “Super Expressem”.
W programie Dzień Dobry TVN pokazała swoją kuchnię i wspólnie z gośćmi przygotowywała potrawy, dzieląc się fragmentem codzienności. Gotowanie było jej wielką pasją.
Im mniej pracuję, tym jestem spokojniejsza. Już nie mam 20 lat, muszę mieć czas na swój ogród, dla swojego męża, na wyjazdy. Miałam mieć program o gotowaniu, ale nie wyszło i pewnie ktoś inny będzie go robił. Poza tym gram w teatrze i serialu i bardzo często wyjeżdżam w Polskę, żeby gotować – mówiła w rozmowie z “Super Expressem”.
Ogród Bożeny Dykiel był imponujący – zachwycał różnorodnością roślin i był doskonałym miejscem do odpoczynku.
W tym samym wywiadzie mówiła także o swojej kolekcji obrusów.
Jestem zbieraczem. Mogę pochwalić się sporą kolekcją obrusów, które gromadzę już od ponad 40 lat. Najpiękniejszy obrus – richelieu – zrobiła mi moja siostrzenica. Kładę go na stole w Wigilię i zawsze drżę, żeby nikt nie poplamił go czerwonym barszczem.
Jej odejście zamyka ważny rozdział w historii polskiej sceny i ekranu.
Wspaniała Bożenka !! Odpoczywaj w pokoju!