Tak wygląda dorosła córka Borysa Szyca. Spełnia marzenia swojego taty
Borys Szyc już od ponad dwudziestu lat pozostaje jednym z najbardziej znanych polskich aktorów. Wszyscy znają jego kultowe role, jednak nie każdy wie, kim jest jego córka. Jak się okazuje, 21-letni Sonia poszła w ślady znanego taty.
Borys Szyc w tym roku będzie mieć 48 lat i wystąpił w wielu hitach. Jego role w filmach takich jak “Wojna polsko-ruska”, “Vinci”, Symetria” czy “Warszawianka” od lat cieszą się sporą sympatią widzów. Jego życie prywatne również wzbudza spore zainteresowanie ze strony fanów.
Z dawnego związku z Anną Pinczykowską ma córkę Sonię, która urodziła się w 2005 roku. Od 2019 roku jego żoną jest Justyna Nagłowska-Szyc, z którą po roku doczekał się syna, Henryka. Choć w internecie przez lata nie było zbyt wielu jej zdjęć, to wraz z tatą i mamą widzieliśmy ją m.in. w 2009 roku, podczas akcji “Borys Szyc czyta dzieciom”.
Teraz jednak Sonia Szyc jest już dorosła i zachwyca swoją urodą i burzą odziedziczonych po rodzicach blond włosów. Coraz śmielej stawia kroki w branży, w czym pomaga jej ukochany tata.
Bory Szyc przyznaje, że wspiera każą decyzję córki.
Od małego, oprócz jakichś takich lekcji miłości, zapewnienia, że zawsze będę przy niej, cokolwiek by się działo, więc każda jej decyzja jest tak naprawdę dobra, bo cokolwiek się stanie, to ja zawsze ją wesprę i będę za nią, to też dawałem jej dużo swobody. To znaczy, nie nakazywałem wielu rzeczy, raczej po prostu mówiłem, że cokolwiek by się działo, ja tam będę – mówił Szyc w rozmowie z Plejadą.
Sonia już od dziecka była pytana o swojego ojca i ewentualne plany na przyszłość w świecie show-biznesu.
Od małego słyszałam: “Pójdziesz w ślady taty?”, ale zawsze odpowiadałam, że nie. Unikałam aktorstwa jak ognia (…) miałam jednak potrzebę uniezależnienia się od taty i bycia Sonią, a nie “córką Borysa Szyca”. Oczywiście wiem, że to jest nie do przeskoczenia – mówiła dla “Wysokich Obcasów”.
Sonia ma za sobą wielki debiut u boku ojca w filmie “Miało cię nie być”. Wraz z ojcem zagrała główne role – ojca i córki, zupełnie jak w rzeczywistości. Taka sytuacja nie zdarza się być często, a premiera filmu poniosła się szerokim echem.
Oprócz aktorstwa Sonia spełnia się także w śpiewie.
Zagraliśmy razem w filmie “Miało cię nie być” ojca i córkę — tam wspólnie tańczymy i śpiewamy. W muzykę wkręcałem ją od dziecka i tak jak umiałem, to śpiewałem. Ona widziała, że mnie to kręci i poszła w to teraz profesjonalnie. Jest na Akademii Muzycznej, studiuje wokal i śpiewa tak, jak mi się zawsze marzyło, żeby to robić – opowiada Szyc.
Choć jej mama, Anna Pinczykowska od wielu lat nie jest partnerką życiową Borysa, to również pojawiła się z nimi na premierze filmu, by wesprzeć córkę w tak wyjątkowej sytuacji.
Fani mają nadzieję, że to nie będzie jedyny występ aktorki. Udział w filmie był niesamowitym wydarzeniem zarówno dla córki, jak i dla ojca.
Nigdy bym nie wpadł na to, że będę kiedyś na plakacie ze swoim dzieckiem. To bardzo wzruszający i niezwykły dla mnie moment. Dzięki, Sonia, za wszystko! Za załatwienie roli, za miłość, za to, że po prostu jesteś… – mówił na Instagramie poruszony Borys Szyc.