Tak wyglądają dzieci Tomasza Kota. Córka to istna piękność
Tomasz Kot od lat utrzymuje się w czołówce najlepszych polskich aktorów, a teraz w jego ślady idzie młode pokolenie. Prywatnie artysta od 2006 roku tworzy zgrany duet z żoną, Agnieszką Olczyk. Owocem ich związku jest dwójka nastolatków: 19-letnia Blanka oraz 16-letni Leon, którzy coraz śmielej poczynają sobie w świecie show-biznesu. Zobaczcie, jak dziś prezentują się dzieci popularnego aktora!
Wszechstronność to drugie imię Tomasza Kota. Aktor, który potrafi stać się każdą graną postacią, zapisał się w pamięci widzów rolami wymagającymi nie tylko ogromnego warsztatu, ale i emocjonalnej głębi. Od charyzmatycznego Ryśka Riedla, przez zdeterminowanego Zbigniewa Religę, aż po tragicznego Wiktora w „Zimnej wojnie” – każda jego rola to dowód na to, że Kot należy do absolutnej elity polskiego kina.
Tomasz Kot i Agnieszka Olczyk są rodzicami dwójki pociech. Ich starsza córka, Blanka, przyszła na świat w 2007 roku i zdążyła już wkroczyć w dorosłość. Trzy lata po niej do rodziny dołączył syn, Leon.
Tomasz Kot nie ukrywa, że obserwowanie aktorskich poczynań Blanki i Leona budzi w nim mieszane uczucia. Choć rozpiera go ojcowska duma, czuje też naturalny lęk przed cieniami tego zawodu, które zna z własnego doświadczenia.
Tomasz Kot i jego żona mają pełne prawo do ojcowskiej dumy – ich córka, Blanka, szturmem podbija świat filmu. Młoda gwiazda zadebiutowała przed szerszą widownią trzy lata temu w hitowym serialu Netfliksa „Wielka Woda”, a później pojawiła się na wielkim ekranie w produkcji „Jeszcze jeden koniec świata”. Ostatnio głośno było o niej za sprawą dołączenia do obsady serialu „Pati”, co zaowocowało również jej wizytą w studiu „Dzień Dobry Wakacje”.
Blanka wyznała, że było to dla niej duże wyzwanie.
To jest gigantyczne wyzwanie, ale też duża odpowiedzialność, bo jednak “Pati” jest serialem już wręcz ikonicznym. Postać Pati jest naprawdę bardzo uwielbiana i kochana, więc to jest duża presja, taka po prostu mentalna. (…) Nie mogę zawieść widzów, bo jest jednak duża społeczność, która po prostu uwielbia ten serial – wyznała w śniadaniówce.
Występując w „Wielkiej Wodzie”, Blanka miała zaledwie 15 lat. W wywiadzie dla serwisu TVN.pl jej ojciec odniósł się do tego wczesnego debiutu, poruszając przy okazji głośny w środowisku artystycznym temat nepotyzmu.
Mówię: “Blania, to jest idealny moment, bo to nie jest tak, że jesteś jakąś tam przyjaciółką głównej bohaterki i siedzicie przy kawie. Tylko musisz założyć piankę, musisz się utopić kilka razy, spotykać się z kaskaderami, musi cię porwać woda, to nie są bezpieczne rzeczy”. Pamiętam, jak byłem na planie jako ojciec i widzę, jak ona po prostu znika pod tą wodą — raz, drugi, trzeci… piąty dubel. I mam takie: “Aaa”. Dobrze dziecko, spokojnie, ale i tak jest, że nepotyzm i takie sprawy – wspominał.
Wspólne projekty z dziećmi to dla Tomasza Kota spore wyzwanie emocjonalne – aktor nie ukrywa, że takie zawodowe spotkania są dla niego bardzo stresujące.
Ostatnio miał okazję sprawdzić się w duecie ze swoim nastoletnim synem Leonem. Panowie wystąpili w niezależnym, niskobudżetowym filmie, w którym popularny aktor przeszedł sporą metamorfozę, wcielając się w postać osoby bezdomnej.
Syn grał nastolatka, który krzyczał do mnie: “Idź zabij się menelu!”. I to było niesamowite. Ten aktorski świat jest taki: “Dobrze, kurde, dobrze, możesz bardziej dojechać!” – wyznał podczas rozmowy dla TVN.pl.
Tomasz Kot chętnie zabiera 16-letniego syna na premiery. Leon świetnie czuje się w tym świecie.
Pod koniec zeszłego roku Tomasz Kot pojawił się na gali GQ w towarzystwie 15-letniego syna, Leona. Młodszy z panów wykazał się większą dyscypliną w kwestii dress code’u niż jego tata – postawił na klasykę rockowego stylu, wybierając czarną ramoneskę i biały t-shirt. Wieczór uwiecznili wspólnym zdjęciem, do którego zapozowali razem z Rafałem Zawieruchą.
Kot rzadko zabiera dzieci na branżowe wydarzenia, jednak pod koniec ubiegłego roku zrobił mały wyjątek. Po raz pierwszy pojawił się na imprezie w towarzystwie syna, a Leon śmiało stanął u boku słynnego taty na ściance. Z czasem zaliczali kolejne wyjścia
Relacja Tomasza i Agnieszki ma swoje korzenie w studenckim Krakowie. To właśnie tam, podczas spaceru w gronie przyjaciół, aktor poznał swoją przyszłą żonę. Podobno wystarczyło jedno spotkanie, by oboje poczuli, że to coś poważniejszego – chemia była wyczuwalna od pierwszego wejrzenia.
W licznych rozmowach z mediami Tomasz Kot zaznacza, że po zakończeniu pracy przed kamerą zrzuca maskę gwiazdora i oddaje się codziennym obowiązkom. Dla aktora najważniejsza jest domowa normalność – czas spędzany z najbliższymi jest dla niego najlepszą formą regeneracji po intensywnych zdjęciach.
Ja nawet nie mam ambicji, żeby najbliżsi oglądali moje filmy. Często się zdarza, że pół roku po premierze córka mówi: “Tato, ja wciąż nie widziałam twojego filmu!”. “Spokojnie, jak będziesz miała wolną chwilę, obejrzysz” – odpowiadam. Drażni mnie obrazek typu – AKTOR i jego rodzina jako zespół supportujący. Całą tę “karierę” robię trochę przy okazji — mówił w rozmowie z “Twoim stylem”.
Tomasz Kot ma ogromne powody do dumy ze swoich dzieci. Oboje wyrośli na utalentowanych młodych ludzi, którzy z odwagą kroczą śladami ojca.
Kto tak chamstwo z tego k lat AM w kot dzień wychowanie wał? Jakiś d na o, bo tag w tej grupie tej Nowak Andrzej mbecyoz wstyd młoty
Alfonsów lat y z mięsa na deb ok czy za pustkki pierś oo
N! Nnnw!!!!!!e