Tak wyglądały święta u Kubickiej po rozstaniu. Nie zabrakło zdjęć z synem
Najważniejszy dla Kubickich był oczywiście jej synek – Leonard, który przyszedł na świat w maju zeszłego roku – w święta 2024 był jeszcze malutki. Chociaż fani nie widzą jego twarzy – Kubicka i Baron od samego początku chronią jego wizerunek, ukrywając ją przed światem. Fani są zachwyceni tym, jak chłopczyk urósł – trzeba przyznać, że rośnie jak na drożdżach.
Kubicka w święta oglądała również filmy – szczególnie upodobała sobie “The Holiday”, czyli komedię romantyczną z 2006 roku. Podkreśliła także, że każda kobieta marzy o takiej miłości. Co ciekawe niedawno mówiła o swoim ideale mężczyzny.
Gdy myślę mężczyzna, mam w głowie wizerunek mojego dziadka – emeryta wojskowego – który potrafił zrobić dosłownie wszystko, od gotowania po naprawianie starych, niedziałających sprzętów… i zawsze pomagał mojej babci. Więc u mnie to jest pewnie tak, że dziadek postawił bardzo wysoko poprzeczkę, a jak nie dostaję pomocy, to wchodzę w rolę Zosi Samosi
Na święta Kubicka piła matchę swojej własnej marki – influencerka od jakiegoś czasu prowadzi w Warszawie swój własny lokal – “Sandra’s Matcha”, czyli miejsce, w którym serwuje ten popularny ostatnio napój w wielu wariantach smakowych. Oprócz matchy na gości herbaciarni czekają także przekąski, takie jak makaroniki.