Te gwiazdy nie ochrzciły swoich dzieci. Lista jest bardzo długa
Chrzest w Polsce wciąż bywa traktowany jako “oczywistość” – element tradycji, rodzinnego rytuału i społecznego porządku. Coraz więcej znanych osób otwarcie pokazuje jednak, że nie chce podejmować tej decyzji za swoje dzieci.
Jedni mówią o wolności wyboru, inni o sprzeciwie wobec Kościoła, jeszcze inni o duchowości niezwiązanej z instytucjami. Lista gwiazd, które świadomie zrezygnowały z chrztu, z roku na rok staje się coraz dłuższa i coraz głośniejsza.
Para doczekała się syna Romeo, który, mimo że ma już ponad rok, nie został ochrzczony.
Dominika Serowska wprost przyznała, że nie utożsamia się z doktryną Kościoła katolickiego. Zaznaczyła jednak, że wierzy w istnienie “siły wyższej”, a decyzję o ewentualnym chrzcie pozostawia dziecku w przyszłości.
Aktorka i tancerka wielokrotnie mówiła, że duchowość jest dla niej ważna, ale nie czuje potrzeby przynależności do jednej religii. Ich córki nie są ochrzczone, a rodzice wychowują je w otwartości na różne światopoglądy, pozostawiając im pełną swobodę wyboru w dorosłości.
Influencerzy w 2024 roku zostali rodzicami małego Romeo. Już na starcie jasno zaznaczyli, że nie planują chrztu. Podkreślili, że chcą, aby syn, gdy dorośnie, sam zdecydował, czy religia jest dla niego ważna. Według nich wiara powinna być świadomym wyborem, a nie decyzją podjętą w niemowlęctwie.
Prezenterka od lat mówi wprost, że nie planowała chrztu swoich dzieci. W wywiadach podkreślała, że trudno jej zaakceptować instytucję, która, w jej ocenie, wyklucza część społeczeństwa.
Dla niej ważniejsze od sakramentów są wartości wynoszone z domu i codzienne postawy.
Para wychowuje czwórkę dzieci, z których dwoje najmłodszych nie zostało ochrzczonych. Aleksandra Żebrowska tłumaczyła, że była to reakcja na postawę Kościoła w ważnych społecznie sprawach, takich jak prawa kobiet czy migrantów. Według niej instytucja zamiast łączyć, zaczęła dzielić.
Celebrytka jasno zadeklarowała, że nie ochrzciła córki Mii i nie planuje tego w przyszłości. Tłumaczyła, że nie zgadza się z koncepcją grzechu pierworodnego i uważa, że każde dziecko rodzi się “czyste”, bez duchowych obciążeń.
Aktorka otwarcie przyznała, że jej przygoda z Kościołem zakończyła się na komunii. Chrzest i kolejne sakramenty uważa za źródło niepotrzebnego stresu dla dzieci. Jej zdaniem decyzje dotyczące wiary powinny być podejmowane w pełni świadomie, bez presji i oczekiwań otoczenia.
Influencerka przyznała, że ma wątpliwości i nie chce podejmować pochopnych decyzji. Najchętniej poczekałaby, aż jej syn będzie starszy i sam zdecyduje, czy chce należeć do jakiejkolwiek wspólnoty religijnej.
Syn pary, Milan, również nie został ochrzczony. Aktorka podkreślała, że sama nie miała możliwości wyboru w dzieciństwie i nie chce powielać tego schematu wobec własnego dziecka.
Córka Magdy Gessler nie ukrywa, że wraz z partnerem nie są praktykującymi katolikami. Chrzest córki nie był nawet rozważany, bo jak podkreśliła, ważniejsze jest dla niej bycie “dobrym człowiekiem”, a nie spełnianie społecznych oczekiwań.
Aktorka krótko i stanowczo przyznała, że jej dzieci nie są ochrzczone, a kwestie wyznania traktuje jako sprawę wyłącznie prywatną.
Dziennikarka wyznała, że nie chrzci swoich dzieci i nie posyła ich na religię, ponieważ chce chronić ich autonomię. Jak podkreśla, to forma szacunku do przyszłych decyzji i tożsamości dzieci.
Piosenkarka wyjaśniła, że nie ochrzciła swoich dzieci, ponieważ wolała zostawić im wolność wyboru. Jej zdaniem dzieci w młodym wieku i tak nie mają realnego wyobrażenia o kwestiach wiary.
To są sprawy wyłącznie prywatne i po co oni się w ogóle z tego tłumaczą?..
O sobie dają świadectwo jak głupota
zakotwiczyła w jej głowach kropka nie mają pojęcia czym jest chrzest święty a dyskutują ale do czasu panienki i panowie
Źle się dzieje w państwie duńskim!!!Celebryci rzadko grzeszą inteligencją.