Tego tarasu można jej pozazdrościć. Tak w środku miasta wypoczywa Julia Wieniawa
Julia Wieniawa, która na co dzień funkcjonuje w szybkim tempie między planami zdjęciowymi, sceną i projektami medialnymi wyraźnie wie, jak zadbać o chwilę dla siebie. Jej taras to prawdziwa oaza spokoju pełna zieleni, światła i przytulnych detali, które tworzą klimat idealny do odpoczynku. Trudno uwierzyć, że takie miejsce znajduje się w środku miasta, a nie gdzieś z dala od zgiełku.
Na tarasie znajdują się duże donice wypełnione egzotycznymi roślinami. Są to przede wszystkim palmy oraz ozdobne trawy o rozłożystych liściach, które nadają przestrzeni wakacyjny, niemal tropikalny klimat. Rośliny ustawione są w taki sposób, że tworzą naturalną, zieloną barierę oddzielającą ją od miejskiego krajobrazu i zapewniającą odrobinę prywatności.
Całość sprawia wrażenie przemyślanej aranżacji, w której dominują naturalne elementy i spokojna, relaksująca estetyka.
Całość uzupełnia drewniana podłoga oraz leżak, na którym Julia może odpoczywać w pełnym słońcu. Widać też detale budujące klimat relaksu.
Na tarasie znajdują się również jasne, wygodne meble wypoczynkowe m.in. duża, miękka sofa z poduszkami, która idealnie wpisuje się w klimat miejskiej oazy. Otaczają ją gęste rośliny: wysokie trawy, bambusy i egzotyczne liście, które tworzą naturalną ścianę zieleni i dają poczucie prywatności.
Zieleń jest tu zdecydowanie główną bohaterką, bo wypełnia przestrzeń, daje cień i buduje wrażenie prywatnego ogrodu, mimo że wszystko znajduje się na wysokości kilku pięter.
W otoczeniu bujnej zieleni można tu naprawdę odpocząć z dala od miejskiego zgiełku, w ciszy i spokoju. To idealne miejsce, by usiąść wygodnie na sofie, złapać trochę słońca i zanurzyć się w dobrej książce zapominając choć na chwilę o całym świecie.
Taras ewidentnie służy także do aktywności fizycznej. A drewniana podłoga daje sporo przestrzeni do ćwiczeń. Otoczenie zieleni tworzy przyjemną, niemal plenerową siłownię.
Na tarasie znalazło się też miejsce dla czworonożnego pupila, który ewidentnie czuje się tu jak u siebie.
Taras bez problemu zamienia się także w elegancką przestrzeń do spotkań. Drewniany stół, stylowa zastawa, świeże owoce i przekąski tworzą klimat kameralnej kolacji wśród zieleni.
Wśród zieleni i miejskiej ciszy to miejsce staje się prywatnym azylem, gdzie można po prostu być tu i teraz. I chyba właśnie o to w tym wszystkim chodzi, żeby w środku miasta znaleźć kawałek przestrzeni tylko dla siebie.
ciagłe pokazywanie czegos co tak na prawde nie istnieje jest …..smieszne