To oni zaniedbali wyremontowany przez Polsat dom. Ten odcinek pamiętają wszyscy
Historia rodziny z Gołaszyna, której w 2021 roku Katarzyna Dowbor wraz z ekipą „Naszego Nowego Domu” odmieniła życie, doczekała się niespodziewanego i smutnego finału. Choć remont starego budynku miał być dla pani Anny, jej mamy oraz czwórki małych dzieci szansą na godną przyszłość, posiadłość zmieniła właściciela. Krążące w sieci nagranie ukazuje przerażający widok: dom, który niedawno lśnił nowością, jest dziś kompletnie zaniedbaną ruiną. Przypomnijmy, jak wyglądała rodzina, której ekipa programu odmieniła życie – niestety nie na długo.
Kilka lat temu fani programu „Nasz nowy dom” poznali poruszającą historię z Gołaszyna. Pani Anna, wychowująca z mamą Longiną gromadkę dzieci – w tym dwumiesięczne niemowlę – gnieździła się w budynku, który bardziej przypominał ruinę niż bezpieczną przystań.
Ich codzienność w 2021 roku była walką o przetrwanie w skrajnie niebezpiecznych warunkach. Szansa na ratunek przyszła wraz z 16. edycją show Polsatu, gdy ekipa budowlana w ekspresowym tempie zamieniła niszczejące mury w nowoczesne lokum z wymarzoną kuchnią i bajkowymi pokojami dla najmłodszych.
Wtedy, przy blasku kamer i łzach szczęścia, finał remontu jawił się jako happy end idealny. Widzowie byli zachwyceni spektakularną przemianą, a rodzina wreszcie mogła odetchnąć z ulgą w komfortowych wnętrzach.
Jednak czas boleśnie zweryfikował ten optymistyczny scenariusz. Choć telewizyjne kamery odjechały, zostawiając po sobie obraz sukcesu, dzisiejsza rzeczywistość mieszkańców Gołaszyna daleka jest od sielanki, którą zapowiadał ten medialny „cud”.
Budynek przed remontem sprawiał przygnębiające wrażenie – surowa bryła bez tynku straszyła gołymi ścianami i wiekową dachówką, a wokół wejścia rozciągało się jedynie grząskie błoto i kępy dzikiej trawy.
Głównym punktem budynku była kuchnia, urządzona bez pomocy fachowców. Wyposażenie ograniczało się do starych mebli i antycznego pieca, co dobitnie pokazywało, na jak niewiele rodzina mogła sobie pozwolić.
Wszechobecny nieład i ciasnota sprawiały, że każdy metr kwadratowy domu wydawał się tonąć w chaosie. Nagromadzenie przedmiotów i brak funkcjonalnych rozwiązań tworzyły duszną, niemal klaustrofobiczną atmosferę, która każdego dnia przytłaczała domowników.
Choć świeżo położone płytki w łazience mogły sugerować pewien standard, był to jedynie powierzchowny blask w morzu potrzeb. Mimo tych drobnych starań, pomieszczenie wciąż nie spełniało podstawowych norm sanitarnych, pozostawiając rodzinę w trudnej sytuacji.
Problem budynku wykraczał daleko poza jego niechlujny wygląd zewnętrzny. Prawdziwym dramatem był brak jakiejkolwiek logiki w układzie pomieszczeń, co w połączeniu z fatalnym standardem odbierało rodzinie szansę na godne życie.
Specjaliści z ekipy Polsatu dokonali prawdziwej architektonicznej rewolucji, zmieniając ruinę w nowoczesną posiadłość. Budynek zyskał nie tylko świeżą elewację i solidne zadaszenie, ale został też uzbrojony w ekologiczną instalację fotowoltaiczną.
Prawdziwy zachwyt wzbudzały jednak dopiero wnętrza, które stały się nowoczesną i tętniącą kolorami przestrzenią. Rodzina w końcu zyskała przytulny salon z elegancką kanapą, a starannie dobrany wystrój nadał domowi charakteru, o jakim wcześniej mogli tylko pomarzyć.
Kuchnia była piękna, nowoczesna i urządzona w połączeniu bieli i drewna. Nad blatami znalazła się stonowana tapeta.
Jadalnia stała się sercem domu. Przestrzenią, w której chciało się spędzać czas. Drewniane krzesła, biały stół, a także pastelowe dodatki przywodziły na myśl domową atmosferę.
W ostatnich dniach internet obiegło niespodziewane nagranie, które rzuca nowe światło na losy budynku w Gołaszynie. Wynika z niego, że nieruchomość odmieniona przez ekipę Polsatu ma już nowego właściciela, ponieważ została wystawiona na sprzedaż i odkupiona.
Wydaje się, że to właśnie łazienka ucierpiała najbardziej – stan sanitariatów i podłóg dobitnie świadczył o rażącym braku higieny i długotrwałym zaniedbaniu.
Rzeczywistość po wyprowadzce lokatorów okazała się przygnębiająca. Wnętrza sprawiały wrażenie skrajnie zaniedbanych, a w lodówce i szafkach, zamiast porządku, nowy właściciel zastał jedynie warstwy brudu oraz zalegające śmieci.
Ta chałupa przed remontem wyglądała lepiej niz moja. A po remoncie to hilton jakis. Nie mam czasu dalej pisać ide przynieść węgla do pieca. Ladny dom prEd a jeszcze ladniejszy po.
Brudna kanapa przy tylu dzieciach i trochę śmieci w jednej szufladzie? I to jest afera? Nudne życie chyba macie.
A czy ktoś wie gdzie ta pani z dziećmi mieszka teraz?
Ta deska klozetowa jest tak usyfiona ze nikt jej chyba nie przecierał od 5 lat
Żadna bieda nie tłumaczy brudu i bałaganu. Takich ludzi można ulokować w pałacu, a i tak go zrujnują.
Teraz widać dlaczego tacy ludzie żyją w biedzie. Są po prostu nieudolni życiowo a to co dostaną za darmo nie potrafią uszanować. Dom sprzedali i zapewne przenieśli się w inne miejsce gdzie będą żyć na koszt państwa.
Ale wstyd. Świadczy o tych ludziach jakie brudasy.